Naloty „wspierają” europejski węgiel. Notowania surowca szybują po uderzeniach lotniczych na terminal portowy
Notowania kontraktów terminowych na węgiel energetyczny w Europie rosną po raz czwarty z rzędu. W poniedziałek 16 lutego 2026 r. cena kontraktu na dostawę w marcu na giełdzie ICE Futures Europe wzrosła nawet o 1 proc., osiągając poziom 108,10 dol. za tonę.
Bezpośrednim impulsem były ataki Sił Zbrojnych Ukrainy na ich „ulubiony” cel – instalacje do obsługi eksportu surowców. W ubiegłych miesiącach wielokrotnie atakowały one zwłaszcza terminale naftowe, co nie dziwi, biorąc pod uwagę krytyczną wagę eksportu ropy i gazu dla budżetu Kremla. Nie ograniczają się jednak jedynie do nich. W ten weekend ukraińskie drony dalekiego zasięgu uderzyły na infrastrukturę portu Taman nad Morzem Czarnym, dedykowaną do eksportu węgla. Uszkodzeniu uległy terminale przeładunkowe oraz obiekty magazynowe w miejscowości Wołna.
Straty były jednak daleko boleśniejsze niż tylko sam koszt zniszczonych instalacji. Taman stanowi jeden z ważniejszych węzłów przeładunku rosyjskiego węgla, kierowanego głównie na rynki azjatyckie i stanowiącego wciąż istotne źródło przychodów rosyjskiej gospodarki. Pomimo wprowadzeniu unijnego embarga na rosyjski węgiel w 2022 r. wolumeny eksportowane przez ten port nadal przekraczają milion ton miesięcznie – wynika z danych firmy analitycznej DBX Commodities Ltd., która szacuje ryzyko krótkoterminowych zakłóceń w eksporcie surowca – co czyni go istotnym elementem globalnego łańcucha dostaw.
Mimo zielonych zaklęć, węgiel w cenie
Rynek stanął w obliczu potencjalnego ograniczenie podaży w sytuacji, gdy jednocześnie inny duży eksporter węgla – Indonezja – raptownie zaostrza politykę eksportową. W efekcie benchmarkowe notowania węgla API2 CIF ARA notują wyraźną serię wzrostów, mimo że Unia Europejska nie dokonuje bezpośrednich zakupów rosyjskiego surowca. Dane z poprzednich sesji wskazują na systematyczne umacnianie się ceny: czwartkowy wzrost był już czwartym kolejnym dniem z rzędu.
Analitycy wskazują, że nawet ograniczone zakłócenia w rosyjskich portach czarnomorskich mogą w krótkim terminie wzmacniać presję na wzrost notowań w Europie, szczególnie przy utrzymującym się popycie na energię w zimie, a zwłaszcza w okresie mrozów – i wobec faktu, że szeroko nagłaśniane plany UE dot. zupełnego odejścia od węgla jako surowca w energetyce pozostają głównie na papierze. Obecna sytuacja w Tamanie nie jest pierwszym przypadkiem podobnego nalotu, jednak skala uszkodzeń terminali przeładunkowych węgla przyciągnęła uwagę inwestorów towarowych.
Na razie nie ma wiarygodnych szacunków dotyczących dokładnego czasu potrzebnego na przywrócenie pełnej zdolności przeładunkowej, co utrzymuje niepewność na rynku. Szczególnie, jeśli ukraińskie siły zbrojne będą „pomagać” w naprawach.