Najpierw PlayStation, teraz karty pamięci: Sony wstrzymuje dostawy, przyjmowanie zamówień

Najpierw PlayStation, teraz karty pamięci: Sony wstrzymuje dostawy, przyjmowanie zamówień

Koncern Sony najprawdopodobniej nie jest ostatnio ulubioną firmą wielu konsumentów – a jej najnowsza decyzja tylko ten fakt pogłębi. Firma „tymczasowo” wstrzymuje bowiem przyjmowania zamówień na niemal całą gamę kart pamięci.

Chodzi tu o karty CFexpress Type A (pojemności 240 GB, 480 GB, 960 GB i 1,92 TB), CFexpress Type B (240 GB i 480 GB) oraz karty SDXC/SDHC z serii TOUGH, SF-M i SF-E (od 64 GB do 512 GB). Decyzja dotyczy zarówno autoryzowanych dealerów, jak i klientów Sony Store w Japonii. Firma podała jako przyczynę globalny niedobór półprzewodników oraz „inne czynniki”, wskutek których podaż nie jest w stanie zaspokoić popytu w dającej się przewidzieć przyszłości.

Pośród tych „innych czynników”, można domniemywać, mogą znaleźć się wydarzenia takie jak wojna z Iranem czy japońsko-chińskie retorsje handlowe. Sony jest pierwszą dużą firmą w segmencie produkcji tych krytycznych elementów elektronicznych, która zamiast podnosić ceny lub wydłużać terminy dostaw, całkowicie zamroziła przyjmowanie nowych zamówień na te produkty.

Nie mamy państwa kart pamięci…

Tło decyzji stanowi pogłębiający się globalny kryzys na rynku pamięci elektronicznej. Według prognoz TrendForce ceny kontraktowe DRAM w I kwartale 2026 r. mają wzrosnąć o 90–95 proc. kwartał do kwartału, a ceny NAND flash o 55–60 proc. w tym samym okresie. Szacuje się, że w 2026 r. centra danych zużyją nawet 70 proc. produkowanych na świecie układów pamięci, co wynika z masowego zapotrzebowania na pamięci HBM i wysokowydajne moduły DDR5 do akceleratorów AI.

Producenci tacy jak Samsung, SK Hynix i Micron przekierowali większość mocy produkcyjnych na kontrakty dla hiper-skalerów, sprzedając w całości moce na 2026 r. w segmencie HBM. W efekcie dostępność pamięci DRAM i NAND dla elektroniki konsumenckiej, w tym kart pamięci, smartfonów, komputerów i samochodów, uległa znacznemu ograniczeniu. Prezes Phison ostrzegał, że niedobór NAND może zmusić niektóre firmy produkujące elektronikę konsumencką do wstrzymania linii montażowych jeszcze w 2026 r.

Prognozy SK Hynix wskazują na utrzymanie się kryzysu co najmniej do końca 2027 r. Niedobór ten jest bowiem strukturalny: wydatki na infrastrukturę AI mają osiągnąć w 2026 r. około 650 mld USD, co stanowi wzrost o około 80 proc. rok do roku. Przekierowanie mocy produkcyjnych z pamięci konsumenckich na wysokomarżowe rozwiązania serwerowe spowodowała, że podaż ogólnego przeznaczenia po prostu nie nadąża za popytem, prowadząc do wzrostu cen i przerw w łańcuchach dostaw w wielu sektorach.

…i co nam zrobicie?

Wstrzymanie dostaw kart pamięci nie jest jedynym niepopularnym posunięciem Sony w ostatnim czasie. Firma ogłosiła bowiem także globalną podwyżkę cen konsol PlayStation 5, PlayStation 5 Digital Edition, PlayStation 5 Pro oraz PlayStation Portal, która wejdzie w życie 2 kwietnia 2026 r. W Stanach Zjednoczonych ceny wzrosną następująco: PS5 z 549,99 do 649,99 dolarów (+100 dol.), PS5 Digital Edition z 499,99 do 599,99 dolarów (+100 dol.), PS5 Pro o 150 dolarów (do 899,99 dol.), a PlayStation Portal – o 50 dol. (do 249,99 dol.). W Europie podwyżki te będą numerycznie takie same – tyle, że w euro.

Jest to druga podwyżka w ciągu niecałego roku – poprzednia, o 50 dol. na niektóre modele, miała miejsce w sierpniu 2025 r. Sony uzasadniło decyzję „ciągłymi presjami w globalnym otoczeniu ekonomicznym”. Tłumaczenia te jednak zdobyły raczej małe zrozumienie klientów i graczy. Wielu z nich zareagowało furią i deklaracjami bojkotu firmy. Inni wskazywali, że podnoszenie cen konsol, które i tak mają zostać niedługo zastąpione nową (choć już opóźnioną) generacją, jest absurdem. Sugerowano także, że podwyżka w takim kształcie i skali to doskonała droga do tego, by Sony straciła swoją pozycję na rynku konsol.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!