Krach akcji Volvo: rekordowy spadek w historii. Skąd panika na giełdzie?

Krach akcji Volvo: rekordowy spadek w historii. Skąd panika na giełdzie?

Czwartkowa sesja przechodzi do historii Volvo Cars jako jedna z najgorszych w dziejach spółki. Kurs szwedzkiego producenta samochodów spadł o blisko 30%, a skala wyprzedaży plasuje dzień 5 lutego 2026 jako najgorszy jednodniowy wynik giełdowy w historii firmy. Rynek zareagował gwałtownie na słabe dane finansowe za czwarty kwartał oraz ostrożne perspektywy na 2026 rok, które podkreślają narastające problemy całej europejskiej branży motoryzacyjnej.

Gwałtowny spadek zysków i presja z ceł

Volvo Cars poinformowało, że operacyjny zysk w czwartym kwartale, liczony bez pozycji jednorazowych, wyniósł zaledwie 1,8 mld koron szwedzkich, co oznacza spadek aż o 68% rok do roku. Marża EBIT w ostatnich trzech miesiącach 2025 roku oscylowała wokół zera, a według Bloomberga za cały kwartał sięgnęła jedynie 2%. Na wyniki negatywnie wpłynęły amerykańskie taryfy celne, agresywne rabaty cenowe, słabszy popyt oraz umacniająca się korona szwedzka, która pogorszyła konkurencyjność eksportu.

Volvo od lat uchodzi za jednego z europejskich producentów najbardziej narażonych na amerykańskie cła. Choć w połowie 2025 roku USA i Unia Europejska uzgodniły ramową umowę handlową, która obniżyła stawki dla sektora motoryzacyjnego do 15%, nowe taryfy nadal istotnie obciążają koszty. Jednocześnie osłabienie popytu w Chinach oraz zakończenie programów dopłat do pojazdów elektrycznych w USA i Chinach dodatkowo pogarszają otoczenie rynkowe.

Zarząd: rynek jest wyjątkowo trudny

Prezes Volvo Cars Håkan Samuelsson nie ukrywał skali wyzwań. W rozmowach z mediami podkreślał, że rok 2025 był „bardzo trudny”, szczególnie na rynku chińskim, gdzie konkurencja cenowa osiągnęła ekstremalne poziomy. Jednocześnie zaznaczył, że firma intensywnie pracowała nad redukcją kosztów i poprawą przepływów pieniężnych, co pozwoliło utrzymać dodatni cash flow mimo niesprzyjającego otoczenia.

Analitycy UBS ocenili, że słabsze od oczekiwań wyniki niemal na pewno doprowadzą do obniżenia prognoz EBIT na 2026 rok o 10 do nwaet 15%… A być może nawet więcej, biorąc pod uwagę bardzo niską rentowność operacyjną pod koniec 2025 roku. Gwałtowna reakcja rynku pokazuje, jak wrażliwi pozostają inwestorzy na każdy sygnał pogorszenia marż w sektorze, który już teraz zmaga się z wysokimi kosztami transformacji energetycznej.

Elektryfikacja i niepewne perspektywy

Pomimo krótkoterminowych problemów Volvo Cars podtrzymuje ambitne plany związane z elektryfikacją. Spółka liczy, że w drugiej połowie 2026 roku wyraźnie wzrosną dostawy nowego, w pełni elektrycznego SUV-a EX60, który ma stać się jednym z filarów oferty. Zarząd deklaruje również, że celem na 2026 rok jest wyraźnie lepszy wolumen sprzedaży oraz poprawa wolnych przepływów pieniężnych.

Mimo zapowiedzi poprawy cash flow, Volvo otwarcie przyznaje, że nadchodzący rok nadal będzie wymagający. Presja cenowa, niepewność regulacyjna, wpływ ceł oraz słabsze nastroje konsumenckie mogą w dalszym ciągu ciążyć całemu sektorowi motoryzacyjnemu w Europie. Dzisiejsze załamanie kursu pokazuje, że rynek oczekuje od Volvo nie tylko wizji elektrycznej przyszłości, lecz przede wszystkim szybkiej i trwałej poprawy rentowności w coraz trudniejszym globalnym otoczeniu.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!