Kapitał migruje USA do Azji? Giełdy z najlepszym startem od 2000 roku
Hossa na azjatyckich parkietach nabrała dziś niespotykanego dotąd tempa prowadząc najważniejsze indeksy w regionie na historyczne szczyty. Koreański KOSPI zyskał ponad 3 procent i po raz pierwszy w dziejach przekroczył barierę 5500 punktów napędzany euforią wokół sektora półprzewodników.
Głównym motorem wzrostów w Seulu stały się akcje giganta Samsung Electronics które wystrzeliły o ponad 6 procent osiągając rekordowe wyceny. Inwestorzy z entuzjazmem zareagowali na doniesienia o postępach firmy w technologii chipów HBM4 nowej generacji które są kluczowym elementem infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Optymizm udzielił się także akcjonariuszom SK Hynix których walory podrożały o ponad 3 procent.
Eksperci rynkowi są zdania, że rynek pamięci operacyjnych znajduje się w fazie ekstremalnie silnego cyklu wzrostowego a moce produkcyjne kluczowych graczy na ten rok zostały już niemal w całości zarezerwowane. Według analityków Samsung przejmuje obecnie inicjatywę w wyścigu technologicznym stając się kluczowym partnerem dla Nvidii w dostarczaniu komponentów do najbardziej zaawansowanych akceleratorów AI.
Historyczny triumf japońskich byków
Równie imponujące wyniki odnotowano w Tokio gdzie indeks Nikkei 225 po raz pierwszy przebił psychologiczną barierę 58 000 punktów. Choć w trakcie sesji część zysków została skorygowana to nastroje pozostają wybitnie bycze dzięki tak zwanemu Takaichi trade. Inwestorzy grają pod program gospodarczy nowej premier Sanae Takaichi która zapowiada agresywną stymulację fiskalną oraz utrzymanie ultraakomodacyjnej polityki pieniężnej. Strateg Nomura Securities Wataru Akiyama zaznacza że choć na rynku widać oznaki przegrzania to zdecydowane zwycięstwo partii rządzącej daje silny mandat do realizacji reform wspierających eksporterów i spółki cykliczne. Szeroki indeks TOPIX również ustanowił swój rekord wszech czasów rosnąc o 1,5 procent do poziomu 3888,94 punktów. Wzrostom w Japonii sprzyjała także stabilizacja jena który po okresie gwałtownego osłabienia zaczął być postrzegany jako waluta kraju o bardziej przewidywalnej polityce budżetowej.
Amerykański rynek pracy studzi emocje
Mimo rekordów w Azji globalny optymizm jest tonowany przez zaskakująco mocne dane z amerykańskiego rynku pracy. Departament Pracy USA podał że w styczniu przybyło 130 000 nowych etatów poza rolnictwem co znacząco przewyższyło prognozy analityków. Stopa bezrobocia niespodziewanie spadła do poziomu 4,3 procent potwierdzając wyjątkową odporność największej gospodarki świata.
Jonas Goltermann z Capital Economics zauważa, że tak solidne dane o zatrudnieniu drastycznie ograniczają szanse na szybkie obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Rynek kontraktów terminowych wycenia obecnie szanse na marcowe cięcie kosztu pieniądza na zaledwie 5 procent podczas gdy przed publikacją raportu było to blisko 20 procent. Silny rynek pracy w USA wspiera notowania dolara co historycznie ograniczało napływ kapitału na rynki wschodzące jednak tym razem gigantyczne wyceny na Wall Street zmuszają fundusze do poszukiwania okazji w Azji. Inwestorzy czekają teraz na piątkowe dane o inflacji które będą ostatecznym testem dla jastrzębiej retoryki Fed. Bitcoin oraz Ethereum zachowują relatywną stabilność w obliczu rotacji kapitału z sektora technologicznego USA w stronę azjatyckich tygrysów.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.