Goldman Sachs widzi w tej spółce wielki potencjał. Dwukrotny wzrost ceny akcji? Oto ona

Goldman Sachs widzi w tej spółce wielki potencjał. Dwukrotny wzrost ceny akcji? Oto ona

Upwork to największy pośrednik pracy zdalnej, łączący specjalistów z całego świata z pracodawcami. Spółka znana jest z intuicyjnej, wręcz 'viralowej’ platformy i unikalnego modelu monetyzacji swoich usług pośrednictwa. W przypadku spółki giełda od dłuższego czasu zachowuje się jak wymagający recenzent: docenia warsztat… Ale nie bije braw.

Akcje firmy od końcówki stycznia 2026 tąpnęły o około 40%. Co za tym idzie wskaźnik cena/zysk został drastycznie obniżony, sugerując wręcz 'repricing’ całego przedsiębiorstwa. W ostatnim kwartale spółka dowiozła liczby, zrealizowała zapowiedzi i zachowała dyscyplinę kosztową.

Jednak rynek oczekuje dziś od firm technologicznych czegoś więcej niż solidności. Chce się upewnić, że firma skorzysta na AI… A dziś nie jest to jeszcze oczywiste. Nieco wiecej optymizmu w serca inwestorów zdaje się wlewać stanowisko Goldman Sachs.

Wyniki bez wstydu, bez fajerwerków

Czwarty kwartał zakończył się przychodami w wysokości 198,4 mln dolarów, minimalnie powyżej rynkowego konsensusu na poziomie 197,5 mln. Skorygowana EBITDA znalazła się przy górnym pułapie wcześniejszych prognoz, co pokazuje, że operacyjnie spółka ma sytuację pod kontrolą. To był raport poprawny, czysty i przewidywalny.

Równie zachowawczo brzmią prognozy na 2026 rok. Zarząd zakłada przychody w przedziale 835–850 mln dolarów, praktycznie dokładnie tam, gdzie ustawiły się oczekiwania analityków. Dla inwestorów oznacza to stabilizację, ale niekoniecznie impuls do przeszacowania wyceny.

Najbardziej pozytywne stanowisko utrzymuje Goldman Sachs, który obniżył cenę docelową symbolicznie z 28 do 27 dolarów, ale pozostawił rekomendację „kupuj”. Bank zwraca uwagę na wciąż solidny raport kwartalny oraz spójny przekaz zarządu, sugerując, że fundamenty biznesu pozostają bardzo zdrowe. Aktualnie akcje spółki warte są ok. 13 USD co sugeruje, ze Goldman widzi potencjał podwojenia ceny.

Z drugiej strony barykady stoi Scotiabank, który zredukował cenę docelową do 15 dolarów i utrzymał neutralną rekomendację sektorową. Analitycy banku jasno dają do zrozumienia, że chcą zobaczyć twarde dowody na to, iż wdrażanie AI faktycznie przyciąga nowych użytkowników platformy, a nie tylko zwiększa aktywność obecnych.

Podobny ton pobrzmiewa w komentarzach UBS, który obniżył swoją wycenę do 23 dolarów, określając zarówno wyniki za czwarty kwartał, jak i wskazówki na pierwszy kwartał jako rozczarowujące. To nie jest krytyka dramatyczna, raczej sygnał zmęczenia rynkową narracją.

„Human plus AI” – wizja czy konieczność?

Prezes Upworku, Hayden Brown, opisuje miniony rok jako czas przebudowy platformy pod model współpracy człowieka z AI. To sformułowanie dobrze oddaje pozycję Upworka w obecnym cyklu technologicznym. Firma nie próbuje udawać, że sztuczna inteligencja jest jedynie dodatkiem. Chce być miejscem, gdzie ludzka praca i automatyzacja funkcjonują obok siebie.

Ambicje są duże, bo zarząd mówi o rynku wartym 1,3 bln dolarów w obszarze cyfrowej pracy. Z perspektywy inwestora rodzi się jednak pytanie, czy jest to ofensywna strategia wzrostu, czy raczej adaptacja do świata, w którym część zleceń będzie coraz częściej realizowana przez algorytmy, a nie freelancerów.

Upwork pozostaje ciekawą spółką małej kapitalizacji. Nadal działa dokładnie tam, gdzie krzyżują się trzy potężne trendy: praca zdalna, fragmentaryzacja zatrudnienia i ekspansja AI. Jednocześnie jest to inwestycja wymagająca cierpliwości. Rynek daje jasno do zrozumienia, że sama narracja o sztucznej inteligencji nie wystarczy. Na dziś to nie jest spółka w kryzysie, raczej w fazie testu wiarygodności. Wzrost nie jest gwarantowany, ale Goldman widzi potencjał.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz