Dolar kontratakuje na początku 2026 roku, ale nad amerykańską walutą gromadzą się czarne chmury

Dolar kontratakuje na początku 2026 roku, ale nad amerykańską walutą gromadzą się czarne chmury

Początek 2026 roku przynosi istotne przetasowania na rynku walutowym, a amerykańska waluta próbuje odrobić straty po najgorszym rocznym wyniku od ośmiu lat.

Inwestorzy z uwagą śledzą globalne wykresy, ponieważ dolar amerykański rozpoczął styczeń od wzrostów, reagując na niepewność dotyczącą przyszłych decyzji Rezerwy Federalnej. Choć ubiegły rok upłynął pod znakiem dominacji innych walut, obecnie rynek wyczekuje serii danych z amerykańskiego sektora pracy, które zostaną opublikowane w nadchodzącym tygodniu. Kluczowe znaczenie będzie miał piątkowy raport rządowy dotyczący zatrudnienia, który może zdeterminować ścieżkę stóp procentowych na kolejne miesiące.

USD PLN
Kurs waluty USD w stosunku do PLN na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy (źródło: TradingView)

Joseph Dahrieh z firmy Tickmill jest zdania, że uczestnicy rynku zachowują ostrożność, ponieważ kalendarz makroekonomiczny na najbliższe dni jest wyjątkowo napięty. Indeks dolara wzrósł o 0,12 procent do poziomu 98,37 punktów, co wywołało lekką presję spadkową na euro oraz funta brytyjskiego. Wspólna waluta europejska straciła 0,11 procent i jest wyceniana na 1,1732 USD, co ma związek ze słabszymi odczytami z sektora przemysłowego w strefie euro. Analitycy Goldman Sachs zwracają uwagę, że na nastroje inwestorów wpływają nie tylko dane twarde, ale również kwestie polityczne i obawy o niezależność banku centralnego. Warto przypomnieć, że w 2025 roku funt szterling zanotował wzrost o 7,7 procent względem dolara, co było jego najlepszym wynikiem od wielu lat.

Sytuacja dolara a wybór nowego szefa Fed

Napięcie na rynkach potęguje zbliżający się termin zakończenia kadencji Jerome’a Powella, który ustąpi ze stanowiska szefa Fed w maju. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że już w tym miesiącu ogłosi nazwisko następcy, co budzi liczne spekulacje w sektorze finansowym. Oczekuje się, że nowy kandydat może być zwolennikiem agresywniejszych obniżek stóp procentowych, co wpisuje się w retorykę Białego Domu krytykującego dotychczasową politykę Fed.

Obecnie rynki finansowe w pełni wyceniają dwie obniżki stóp w tym roku, podczas gdy sama Rezerwa Federalna pozostaje w tej kwestii podzielona. Zdaniem ekspertów z Goldman Sachs ryzyko dla prognoz dotyczących stóp procentowych jest wyraźnie spadkowe ze względu na nadchodzącą zmianę przywództwa w banku centralnym. Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia deficytu fiskalnego Stanów Zjednoczonych oraz potencjalnych wojen handlowych, które mogą destabilizować dolara w dłuższej perspektywie. Inwestorzy szukają alternatyw dla tradycyjnego pieniądza, co widać po niesłabnącym zainteresowaniu aktywami cyfrowymi, takimi jak Bitcoin. Wypowiedzi ekspertów na platformie X sugerują, że osłabienie dolara w 2025 roku było jednym z głównych motorów napędowych dla kryptowalut.

Analityk Michaël van de Poppe zauważył w swoich ostatnich wpisach, że spadek indeksu dolara zazwyczaj tworzy idealne warunki dla wzrostów, jakie notuje Bitcoin oraz Ethereum. Jeśli nowo mianowany szef Fed okaże się gołębiem, presja na dolara może powrócić, co ponownie skieruje kapitał w stronę ryzykownych aktywów.

Problemy jena i przyszłość globalnych walut

Podczas gdy większość światowych walut zyskiwała wobec dolara w zeszłym roku, japoński jen pozostał wyraźnym wyjątkiem i nadal wykazuje słabość. Na początku stycznia jen stracił kolejne 0,11 procent, osiągając poziom 156,84 za 1 USD, co zbliża go do niebezpiecznej granicy interwencji banku centralnego. Bank Japonii podniósł wprawdzie stopy procentowe dwukrotnie w ubiegłym roku, jednak dla inwestorów tempo tych zmian okazało się niewystarczające. Obecnie rynki dają mniej niż 50 procent szans na kolejną podwyżkę stóp w Japonii przed lipcem, co utrzymuje jena pod presją. Zmienność na rynku walutowym tradycyjnie przekłada się na zainteresowanie sektorem crypto, gdzie inwestorzy bacznie obserwują korelację dolara z największymi projektami.

Bitcoin coraz częściej jest postrzegany jako zabezpieczenie przed niestabilnością walut fiducjarnych, szczególnie w obliczu ogromnego zadłużenia USA. Podobne trendy widać w ekosystemie Ethereum, który przyciąga kapitał instytucjonalny szukający ochrony przed inflacją dolara. Specjaliści rynkowi podkreślają, że rok 2026 będzie testem dla globalnego systemu finansowego opartego na dolarze. Jeśli amerykańskie dane o zatrudnieniu okażą się rozczarowujące, dolar może szybko stracić styczniową przewagę. W takim scenariuszu analitycy przewidują dalszą ucieczkę kapitału do złota oraz nowoczesnych magazynów wartości. Wzrosty dolara na początku roku mogą więc okazać się jedynie krótkotrwałą korektą w szerszym trendzie spadkowym. Najbliższe tygodnie zdecydują, czy rok 2026 będzie czasem powrotu potęgi dolara, czy też ostatecznym potwierdzeniem dominacji aktywów alternatywnych.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!