Do końca tygodnia Węgrzy przejmą kluczową rafinerię? Rozwiązanie sporu USA, Rosji i lokalnych interesów
Jak ujawniono, węgierska grupa energetyczna MOL prowadzi zaawansowane negocjacje w sprawie nabycia większościowego pakietu akcji w serbskiej spółce Naftna Industrija Srbije (NIS), kontrolowanej przez rosyjski Gazprom. Spółka ta jest przy tym operatorem jedynej w kraju rafinerii, od której zależy cały lokalny rynek paliw. Transakcja, jeśli dojdzie do skutku, pozwoli na transfer udziałów objętych amerykańskimi sankcjami do podmiotu nimi nieobjętego – co pozwoli rafinerii wrócić na światowy rynek i tym samym ma arcyważne znaczenie dla stabilności energetycznej Bałkanów.
Zgodnie z obecną strukturą własności NIS, 44,9 proc. akcji należy do spółki Gazprom Neft, zaś dalsze 11,3 proc. pozostaje w bezpośrednim posiadaniu Gazpromu, co łącznie daje Rosjanom kontrolę nad firmą. Rząd Serbii dysponuje raptem pakietem 29,9 proc. Pierwsza umowa pomiędzy MOL a Gazprom Neft może zostać podpisana w najbliższych dniach, po czym dokumenty trafiłyby do zatwierdzenia przez władze Stanów Zjednoczonych. Negocjacje nabrały tempa po spotkaniu węgierskiego ministra spraw zagranicznych i handlu z serbskim ministrem górnictwa i energii w Belgradzie, gdzie omówiono szczegóły.
Kontekst transakcji wiąże się bezpośrednio z sankcjami, które dotknęły NIS w październiku ubiegłego roku. Firma znalazła się na liście sankcyjnej jako podmiot kontrolowany przez Gazprom. Ograniczenia te, wprowadzone w ramach presji na rosyjski sektor energetyczny w związku z konfliktem na Ukrainie, narzucały firmie konieczność wyzbycia się rosyjskich udziałów do końca marca bieżącego roku. W przeciwnym przypadku NIS stał przed ponurą perspektywą odcięcia dostępu do międzynarodowych rynkó – co już zresztą częściowo nastąpiło.
Tymczasem NIS odgrywa strategiczną rolę w serbskiej gospodarce, zarządzając jedyną działającą rafinerią w kraju – zakładem w Pančevie. Instalacja ta zaopatruje lokalny rynek w gros paliw i produktów petrochemicznych. Mając to na względzie, rząd Serbii sam rozważał wcześniej możliwość nacjonalizacji zakładu, w razie potrzeby (tj. niechęci Rosjan do sprzedaży) nawet przepłacając. MOL, zabiegając o zgodę na przejęcie, zapewnił, że nie ma zamiaru go zamykać – deklarując, że fuzja umożliwiłaby serbskiej rafinerii modernizację i dostęp do rynków UE.
