Disney pokazał wyniki. Na czym firma zarabia najwięcej? Giełda reaguje

Disney pokazał wyniki. Na czym firma zarabia najwięcej? Giełda reaguje

Gigant rozrywkowy zaprezentował wyniki finansowe za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2026, które wywołały spore poruszenie na rynkach finansowych oraz w mediach społecznościowych.

Spółka zarządzana przez Boba Igera zdołała przebić oczekiwania analityków z Wall Street, generując przychody na poziomie 25,98 miliarda USD wobec prognozowanych 25,74 miliarda USD. Kluczowym filarem wzrostu okazał się dział doświadczeń obejmujący parki tematyczne, kurorty oraz linie wycieczkowe, który po raz pierwszy w historii przekroczył barierę 10 miliardów USD przychodu kwartalnego. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 1,63 USD, co również okazało się wynikiem lepszym od rynkowego konsensusu zakładającego 1,57 USD.

źródło: The Earnings Correspondent / X

Mimo tych optymistycznych danych kurs akcji w handlu przedsesyjnym odnotował spadek o blisko 3 procent, co eksperci przypisują pewnym słabościom w segmencie parków międzynarodowych oraz rosnącym kosztom operacyjnym. David Karnovsky, analityk z J.P. Morgan, zauważył, że choć wyniki są solidne, niepewność wokół sukcesji na stanowisku prezesa wciąż rzuca cień na wycenę akcji. Rick Munarriz z The Motley Fool dodał, że rynek staje się coraz bardziej wybredny, a malejąca skala pozytywnych zaskoczeń finansowych może sugerować, że najłatwiejszy etap restrukturyzacji Disney ma już za sobą.

Sukcesja pod lupą inwestorów

W kuluarach wielkich liczb toczy się walka o przyszłe przywództwo, ponieważ rada nadzorcza spotyka się w tym tygodniu, aby prawdopodobnie przegłosować następcę Boba Igera. James Gorman, przewodniczący rady i były szef Morgan Stanley, podkreślił w oficjalnych komunikatach, że proces ten jest traktowany priorytetowo, aby zapewnić ciągłość biznesową i uniknąć błędów z przeszłości. Wśród głównych faworytów do objęcia sterów wymieniani są Josh D’Amaro, który kieruje rekordowo dochodowym działem parków, oraz Dana Walden, współprowadząca segment rozrywki. Inwestorzy na platformie X.com aktywnie dyskutują o tym, czy Disney postawi na bezpieczny model biznesowy oparty na fizycznych atrakcjach, czy na kreatywną wizję zorientowaną na streaming.

Bob Iger zadeklarował podczas rozmowy z inwestorami, że jego następca otrzyma w ręce bardzo silną kartę przetargową i nie powinien skupiać się na zachowaniu status quo w tak dynamicznie zmieniającym się świecie. Zresztą wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie wytwórnia będzie miała odbiorcom wiele ciekawych rzeczy do zaproponowania.

źródło: X

Sytuacja ta jest o tyle istotna, że poprzednia próba przekazania władzy Bobowi Chapekowi zakończyła się jego szybkim odwołaniem i powrotem Igera z emerytury w 2022 roku. Obecnie spółka planuje ogłosić ostateczną decyzję w pierwszym kwartale tego roku, co ma definitywnie zakończyć okres spekulacji.

Streaming wygrywa z tradycyjną telewizją

Segment strumieniowy, obejmujący platformy Disney+ oraz Hulu, stał się jasnym punktem raportu, generując około 450 milionów USD zysku operacyjnego. Jest to imponujący wzrost w porównaniu do 352 milionów USD w poprzednim kwartale, co pokazuje, że polityka podwyżek cen subskrypcji przynosi wymierne efekty finansowe. Spółka przestała jednak raportować dokładną liczbę subskrybentów, idąc śladem Netflix, co niektórzy analitycy interpretują jako próbę ukrycia spowolnienia w przyroście nowych użytkowników. W obszarze sportowym ESPN odnotował przychody na poziomie 4,91 miliarda USD, jednak zysk operacyjny w tym dziale spadł o 23 procent z powodu rosnących kosztów praw do transmisji. Dodatkowym obciążeniem był tymczasowy konflikt z YouTube TV, który kosztował firmę około 110 milionów USD utraconego zysku operacyjnego. Mimo tych wyzwań Disney kontynuuje ambitny plan skupu akcji własnych o wartości 7 miliardów USD oraz inwestycje w nowe technologie, w tym sztuczną inteligencję do tworzenia krótkich form wideo.

Na rynku kryptowalut inwestorzy obserwujący korelacje między gigantami technologicznymi a aktywami cyfrowymi zauważają, że stabilność takich gigantów jak Disney często wpływa na ogólny sentyment rynkowy, choć Bitcoin pozostaje aktywem o zupełnie innej charakterystyce ryzyka. Inwestowanie w Ethereum czy inne projekty technologiczne wymaga teraz równie dużej uwagi co analiza fundamentów medialnego imperium Myszki Miki.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.