Bank of America wskazuje 3 sektory rynku akcji z potencjałem. W co inwestować?

Bank of America wskazuje 3 sektory rynku akcji z potencjałem. W co inwestować?

Strategowie z Bank of America zalecają inwestorom odejście od biernego podążania za szerokim rynkiem akcji w USA. W najnowszej analizie bank wskazuje, że zamiast ekspozycji na cały S&P 500 warto skoncentrować portfele na wybranych sektorach: energetyce, spółkach z segmentu podstawowej konsumpcji oraz dużych firmach typu value. Ewidentnie sentyment przesuwa się poza akcje technologiczne, wzrostowe i te z silnym 'momentum’ z poprzednich kwartałów. Kapitał znów wraca do 'nudnych’ biznesów.

Relacja do ropy wskazuje na napięte wyceny

Jednym z kluczowych argumentów banku jest relacja indeksu S&P 500 do cen ropy. Analiza zestawiająca poziom indeksu z ceną baryłki ropy (WTI) sugeruje, że akcje wciąż pozostają relatywnie drogie wobec kosztów energii. Subramanian zauważa, że w takim ujęciu indeks znajduje się na poziomach wyższych niż w niemal całej historii pomiarów. Podobne ekstremalne relacje pojawiały się jedynie w dwóch momentach: w trakcie pandemii COVID-19 oraz podczas pęknięcia bańki technologicznej na przełomie 1999 i 2000 roku.

To jeden z powodów, dla których bank preferuje sektor energetyczny oraz spółki o stabilnych przepływach pieniężnych. W segmencie konsumenckim strategowie proponują wyraźną rotację sektorową. Pozytywnie oceniają spółki produkujące dobra pierwszej potrzeby, natomiast rekomendują redukcję ekspozycji na firmy sprzedające dobra konsumpcyjne nietrwałe i produkty dyskrecjonalne.

Część wpływów fiskalnych i podatkowych jest już zdyskontowana w wycenach niektórych spółek konsumenckich. Jednocześnie bank ostrzega, że potencjalnie wyższe obciążenia podatkowe związane z krótkoterminowymi zyskami kapitałowymi nie zostały jeszcze w pełni uwzględnione przez rynek.

W przypadku segmentu podstawowej konsumpcji sytuacja wygląda korzystniej. Choć słabszy popyt wynikający z niższej migracji netto jest już częściowo widoczny w wycenach, napięty rynek pracy może podnosić płace i stabilizować wydatki gospodarstw domowych. W takim otoczeniu konsumenci częściej przesuwają popyt w stronę produktów wyższej jakości w kategoriach żywności czy artykułów osobistych.

Rynek wrażliwy na ropę i decyzje Fed

Rekomendacja Bank of America pojawiła się w momencie zwiększonej zmienności na Wall Street. W ujęciu tygodniowym S&P 500 stracił 1,6%., notując pierwszą trzytygodniową serię spadków od około roku. Dow Jones obniżył się o blisko 2%., a Nasdaq o około 1,3%. Inwestorzy obserwują przede wszystkim rozwój konfliktu wokół Iranu i jego wpływ na ceny energii. Drożejąca ropa zaczęła ograniczać oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych przez Fed, który w tym tygodniu przedstawi zaktualizowane prognozy gospodarcze.

Na rynku technologicznym uwagę przyciąga również doroczna konferencja deweloperów Nvidia GTC. Prezes firmy Jensen Huang ma zaprezentować strategię rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji oraz nowy układ AI o nazwie Feynman. W centrum prezentacji znajdą się także centra danych, platforma CUDA, agenci AI oraz zastosowania technologii w robotyce. Tydzień przyniesie również wyniki kwartalne kilku dużych spółek, w tym Micron Technology, Alibaba Group oraz Lululemon Athletica.

Część strategów Wall Street uważa, że wpływ droższej ropy na gospodarkę może być ograniczony. Analitycy Morgan Stanley oceniają, że próg, przy którym ceny energii zaczęłyby poważnie zagrażać cyklowi gospodarczemu i zyskom firm, pozostaje stosunkowo wysoki.

Z kolei analitycy RBC Capital Markets zauważają, że spadek S&P 500 o około 5 proc. od styczniowego szczytu zbliża indeks do klasycznego zakresu korekty. Ich zdaniem dalszy kierunek rynku będzie w dużej mierze zależał od tego, jak długo potrwa konflikt na Bliskim Wschodzie i czy ceny ropy utrzymają się na podwyższonych poziomach. Jeśli napięcia zaczną wygasać, część strategów spodziewa się powrotu kapitału na rynek akcji.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!