Bank of America: Rekordowe napływy na polską giełdę. Wall Street wróży pokoleniową hossę?
Mimo narastającej zmienności wywołanej konfliktem na Bliskim Wschodzie, inwestorzy nie wycofali się masowo z rynków wschodzących. Strategowie Bank of America podkreślają, że przed wybuchem wojny w Iranie nastroje wobec regionów EMEA Europy Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki osiągnęły „szczyt optymizmu inwestorów”.
ekordowe napływy kapitału do akcji w tych obszarach świadczyły o dużym zaufaniu inwestorów, które opierało się na oczekiwaniach silnego wzrostu gospodarczego, słabnącej inflacji i łagodniejszej polityce monetarnej globalnie. A jak jest dziś i czy naprawdę pokoleniowa hossa na GPW już się zaczęła? Oto, co obserwuje BofA.
Długość konfliktu zdecyduje o kierunku rynku
Strategowie Bank of America zauważają, że dalszy rozwój sytuacji w dużej mierze zależy od czasu trwania konfliktu. W scenariuszu przedłużonej wojny wyższe ceny energii mogą negatywnie wpłynąć na globalny wzrost… Spowodować redukcję części pozycji inwestorów.
Z kolei szybkie zakończenie działań zbrojnych mogłoby utrzymać pozytywną narrację wobec EMEA i ograniczyć odpływy kapitału. „Inwestorzy nie wydają się gotowi porzucić swojej pozytywnej, strukturalnej wizji rynków wschodzących, przynajmniej na razie”, podkreślają analitycy banku.
Rekordowe napływy kapitału do regionu EMEA
Do 25 lutego napływy kapitału akcyjnego do rynków EMEA osiągnęły rekordowe 5,57 mld USD, z czego największy udział miały RPA (1,58 mld USD) i właśnie Polska (787 mln USD). Trzeba zaznaczyć, że dane te nie obejmują jeszcze pełnej reakcji rynku po rozpoczęciu wojny w Iranie trzy dni później. W tym kontekście inwestorzy mieli w portfelach już „dużą bazę” pozycji, które w przypadku eskalacji mogłyby zostać szybko zlikwidowane.
Benchmarkowy indeks MSCI EM spadł w ciągu pierwszych trzech dni wojny o 8,6%, by następnie częściowo odbić w czwartek. Wahania te pokazują, że rynki wschodzące pozostają wrażliwe na geopolityczne napięcia, a perspektywa utrzymujących się wysokich cen energii i silniejszego dolara może w każdej chwili wywołać falę redukcji ekspozycji.
Pomimo krótkoterminowych spadków, inwestorzy wciąż wierzą w potencjał rynków wschodzących i nie porzucają długoterminowej strategii. Analiza napływów kapitału i reakcji indeksów pokazuje jednak, że cierpliwość i ostrożność są kluczowe. Jeśli wojna trwać będzie dłużej, niż kilka tygodni – rentowności mogą wyssać kapitał ze wschodzących rynków. Aktualnie WIG20 wzrósł w tym roku prawie 3% i odrobił sporą część strat, spowodowanych początkową reakcją na konflikt w Iranie.