Bank of America prognozuje spadki na rynkach akcji. Koniec „pasywnego raju” na S&P 500?
Mimo ostatnich zawirowań rynkowych, S&P 500 pozostaje jedną z najdroższych giełdowych indeksów w historii. Bank of America podkreśla w najnowszym raporcie, że na 20 wskaźników wyceny aż 18 pokazuje przewartościowanie … A cztery z nich osiągają niemal rekordowe poziomy. To wyraźny sygnał, że nadchodzące miesiące mogą przynieść korektę. Choć szybki powrót do dawnych poziomów wydaje się mało prawdopodobny.
Prognoza BofA: Wskaźnik ceny do zykus w dół mimo mocnych zysków
Eksperci BofA spodziewają się kompresji wskaźników cena/zysk (PE), mimo że prognozy zysków na spółkę (EPS) pozostają solidne, z oczekiwanym wzrostem o 14% w skali roku. Jak zaznacza Savita Subramanian, analityk banku, korekta mnożnika będzie napędzana nie przez „powrót do średniej wyceny”, lecz przez fundamentalne i makroekonomiczne czynniki.
To one wciąż utrzymują presję na wysokie wyceny, nawet w sektorze technologii. Bank utrzymuje jeden z najniższych na Wall Street prognozowanych poziomów dla indeksu na koniec 2026 roku – 7 100 punktów – sygnalizując, że inwestorzy powinni przygotować się na wolniejszy i bardziej wymagający rynek.
Sektor oprogramowania wyróżnia się w tym roku szczególnie negatywnie. W 2026 roku spadł już o 20%, a wyceny osiągnęły najniższy poziom od dekady, co analitycy łączą z obawami o sztuczną inteligencję i potencjalne zagrożenia dla rentowności spółek. Choć nadal nieznacznie przewyższa średnią dla indeksu, BofA ostrzega, że szybki powrót wartości nie jest prawdopodobny.
Pięć czynników presji na wyceny
BofA wymienia pięć głównych elementów, które mogą utrzymać lub pogłębić spadek mnożników wycen:
- „Matematyka” – spadki cen akcji często prowadzą do obniżek prognoz zysków.
- Nadmiar emisji akcji – mega IPO mogą zwiększyć podaż na rynku, co dodatkowo obniża wyceny.
- Historia wskaźnika c/z w mocnych latach wzrostu zysków – w 66% przypadków przy wysokich zyskach dochodziło do kompresji wskaźników c/z.
- Wyższa dźwignia finansowa i intensywność aktywów – rosnące zadłużenie spółek podnosi ryzyko i ogranicza wyceny.
- Ryzyko indeksowe z prywatnych zakłóceń – problemy w sektorze prywatnym mogą przerzucić presję na notowane spółki.
Co to oznacza dla inwestorów
Perspektywa Bank of America jest jasna: S&P 500 pozostaje drogi, a historyczne i fundamentalne czynniki wskazują na dalsze ograniczenie wyceny. Dla inwestorów oznacza to ostrożność przy zakupach, szczególnie w sektorze technologicznym, gdzie ryzyko korekty jest największe.
Jednocześnie solidne prognozy zysków sugerują, że rynek nie zniknie nagle – spadki będą raczej stopniowe, napędzane przez korektę wartości i strukturalne czynniki. W skrócie: S&P 500 wciąż przyciąga kapitał, ale ceny wymagają selektywności i strategicznego podejścia.