Bank of America ostrzega przed spadkiem S&P 500. Te dwa sektory zyskają?

Bank of America ostrzega przed spadkiem S&P 500. Te dwa sektory zyskają?

Wchodząc w 2026 rok, amerykański rynek akcji wydaje się mocno przewartościowany, a Bank of America przestrzega, że S&P 500 stoi przed realnym ryzykiem korekty. Według Savity Subramanian, głównej strateg Bank of America Securities, inwestorzy powinni szukać okazji w wybranych sektorach zamiast ślepo podążać za indeksem. Zatem w co inwestować, jeśli nie angażować się w owczy pęd. Bank spieszy z pomocą. W centrum uwagi analityków znalazły się służba zdrowia i nieruchomości.

BofA przygotowała analizę pod tytułem „Life Beyond AI”, w której wskazuje, że S&P 500 wygląda drogo praktycznie na wszystkich głównych wskaźnikach wyceny. Spośród 20 miar śledzonych przez bank, indeks wygląda przewartościowany w 18 przypadkach. W tym takich jak kapitalizacja rynkowa do PKB, cena do wartości księgowej, cena do przepływów operacyjnych czy wartość przedsiębiorstwa do przychodów.

Co więcej, w dziewięciu wskaźnikach obecne wyceny przewyższają szczyt bańki dot-com z marca 2000 roku. Bank zaznacza jednak, że współczesny indeks to już nie te same spółki co w poprzednich cyklach: są to firmy wyższej jakości, mniej zadłużone i ’lżejsze operacyjnie. To przynajmniej częściowo tłumaczy wysokie wyceny. Mimo to ryzyko utrzymania się wysokich poziomów indeksu pozostaje realne. Bank of America prognozuje S&P 500 na koniec 2026 roku na 7 100 punktów, czyli poniżej konsensusu rynkowego i ledwie 3% powyżej obecnych poziomow.

Zdrowie i nieruchomości. Czy warte uwagi?

Według modelu BofA uwzględniającego moment obrotu i wartość, służba zdrowia zajmuje pierwsze miejsce, a nieruchomości trzecie. Bank wydał rekomendacje 'przeważaj’ w obu sektorach dla inwestorów z perspektywą około 12 miesięcy. Sektor zdrowia i nieruchomości łączą atrakcyjne wyceny z poprawiającymi się rewizjami zysków i względną przewagą w ostatnich miesiącach.

Zatem to oznacza, że inwestorzy trafiają nie tylko na statystycznie tanią wycenę, ale na prawdziwą wartość. Z kolei technologia choć zajmuje drugą pozycję w modelu, pozostaje neutralna pod kątem wagi w portfelu. Rośnie niepewność, jak rozwój sztucznej inteligencji wpłynie na dynamikę gospodarczą w 2026 roku.

AI kontra konsument

Subramanian zwraca uwagę na możliwy konflikt między dwoma głównymi motorami wzrostu zysków S&P 500 w ostatnich latach: sztuczną inteligencją i amerykańskim konsumentem. Historically, pracownicy sektora usług profesjonalnych byli głównym źródłem wzrostu konsumpcji. Obecnie jednak inwestycje w AI mogą ograniczać popyt na te role, co w konsekwencji może osłabić gospodarkę napędzaną przez konsumpcję, jeśli nie pojawią się szybko nowe miejsca pracy.

W rezultacie BofA pozostaje „underweight” w sektorach konsumenckich dyskrecjonalnych i usług komunikacyjnych. Oprócz wycen, analiza wskazuje na ryzyka strukturalne wynikające z alokacji aktywów wśród amerykańskich inwestorów instytucjonalnych. Coraz więcej funduszy emerytalnych i inwestorów prywatnych stosuje strategię „barbell”, łącząc ekspozycję na pasywny S&P 500 z inwestycjami w private equity i private credit.

Pasywne fundusze obecnie kontrolują większość wolumenu S&P 500. Subramanian ostrzega, że jeśli rynek prywatnych pożyczek będzie pod presją lub stopy procentowe nie spadną do poziomu „lower for longer”, inwestorzy mogą być zmuszeni do sprzedaży płynnych akcji, co wprowadzi dodatkową zmienność. Niezależnie od tego, czy presja pojawi się stopniowo, czy w formie nagłej wyprzedaży, scenariusz ten wzmacnia argument za selektywnym podejściem do rynku akcji w 2026 roku.

Konsumpcja i defensywne akcje

Choć z perspektywy strategicznej BofA wciąż rekomenduje sektor tzw. consumer staples, w modelu taktycznym wygląda on słabo. Subramanian określa go jako potencjalną „pułapkę wartości”. Taniość (niskie wyceny) wynika bardziej ze spadku cen niż z poprawy prognoz zysków.

Zatem BofA ocenia, żę zdrowie i nieruchomości łączą atrakcyjną wycenę z poprawiającymi się fundamentami, co czyni je preferowanymi sektorami dla inwestorów próbujących poruszać się po rynku S&P 500 w drodze do 2026 roku … Rynku, który jest wyraźnie drogi i pełen niepewności oraz ryzyk makro.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!