Akcje BlackRock runęły, gigant wstrzymuje wypłaty. 26 miliardów USD zagrożone?

Akcje BlackRock runęły, gigant wstrzymuje wypłaty. 26 miliardów USD zagrożone?

Największy na świecie zarządzający aktywami, BlackRock, zdecydował się ograniczyć możliwość wypłat z jednego ze swoich flagowych funduszy private credit. Stało się tak po gwałtownym wzroście żądań umorzeń ze strony inwestorów. Informacja ta wywołała natychmiastową reakcję rynku. Akcje spółki spadały w piątek o ponad 5% w trakcie sesji, pogłębiając szerszą korektę.

Od historycznych szczytów kurs akcji firmy obniżył się już o około 20%. To odzwierciedla rosnące obawy inwestorów dotyczące płynności w sektorze prywatnego finansowania. Oraz ogólnie, kondycji globalnych rynków kredytowych. Decyzja dotyczy funduszu HPS Corporate Lending Fund, którego aktywa wynoszą około 26 miliardów dolarów.

1,2 miliarda dolarów wniosków o wypłaty

W pierwszym kwartale inwestorzy złożyli wnioski o umorzenia o wartości około 1,2 miliarda dolarów. To stanowi 9,3% wartości aktywów netto funduszu. Zgodnie z zasadami działania funduszu zarządzający mogą ograniczyć wypłaty, gdy przekroczony zostanie określony próg kwartalnych umorzeń. W tej sytuacji

BlackRock poinformował inwestorów, że wypłaci 620 milionów dolarów, co odpowiada 5% wartości aktywów netto – poziomowi umożliwiającemu zastosowanie ograniczeń dla pozostałych wniosków. Mechanizm ma chronić fundusz przed koniecznością sprzedaży aktywów w niekorzystnym momencie rynkowym.

Strukturalny problem płynności

Sytuacja wokół funduszu podkreśla jeden z głównych problemów rynku private credit – niedopasowanie płynności. Inwestorzy mogą wnioskować o wypłaty w relatywnie krótkim czasie, podczas gdy kapitał funduszy jest ulokowany w pożyczkach i instrumentach, których nie da się szybko sprzedać bez istotnego wpływu na cenę.

Rosnąca liczba umorzeń w największych funduszach sektora pokazuje, że presja na płynność zaczyna być realnym wyzwaniem dla całej branży. Presja dotyka także innych dużych graczy. W tym tygodniu konkurencyjna firma Blackstone zdecydowała się zwiększyć limit kwartalnych wypłat w jednym ze swoich funduszy z 5% do 7%.

Jednocześnie spółka oraz jej pracownicy zainwestowali 400 milionów dolarów, aby umożliwić realizację wszystkich żądań umorzeń. Napięcia w sektorze zwiększyły się również po działaniach firmy Blue Owl Capital. Ta spółka z kolei w niektórych przypadkach zastępowała bezpośrednie umorzenia inwestorów obietnicą przyszłych wypłat.

Zaufanie do segmentu osłabiły także wydarzenia z ubiegłego roku. Część funduszy private credit była narażona na straty po bankructwach amerykańskiego dostawcy części samochodowych oraz kredytodawcy oferującego pożyczki subprime na zakup aut.

Kapitał ucieka do bezpiecznych aktywów

Rosnąca liczba wniosków o wypłaty wpisuje się w szerszy trend rynkowy. W 2026 roku inwestorzy coraz częściej przenoszą kapitał do bezpieczniejszych aktywów. Powodem jest zwiększona zmienność na rynkach finansowych oraz narastające obawy o globalne spowolnienie gospodarcze. Wśród czynników ryzyka wymienia się m.in.:

  • przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie
  • ryzyko związane z rozwojem sztucznej inteligencji
  • rosnącą liczbę niespłacanych kredytów

W efekcie segment private credit, który jeszcze niedawno uchodził za jedną z najgorętszych klas aktywów na świecie… Właśnie zaczyna doświadczać pierwszej poważniejszej próby zaufania inwestorów.

BlackRock uspokaja, kapitał nie słucha

Mimo presji zarządzający funduszem HPS podkreślają, że obecna sytuacja rynkowa może stworzyć atrakcyjne możliwości inwestycyjne. W oświadczeniu spółka wskazała, że utrzymanie dostępnego kapitału pozwoli wykorzystać pojawiające się okazje na rynku kredytowym… Jednocześnie zapewniając inwestorom płynność zgodnie z zasadami działania funduszu.

Private credit pozostaje jednym z kluczowych kierunków ekspansji BlackRock. Firma przejęła platformę HPS w ubiegłym roku w transakcji wartej 12 miliardów dolarów. Chce zwiększyć swoją obecność w szybko rosnącym rynku finansowania poza tradycyjnym systemem bankowym. Dzisiejsza reakcja inwestorów pokazuje jednak, że nawet największe instytucje finansowe nie są odporne na zmiany nastrojów w sektorze private credit.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!