USA zaatakowały Wenezuelę. Jak zareagują rynki finansowe?
Wygląda na to, że 2026 rok zaczyna się od mocnego akcentu. Konflikt zbrojny między USA a Wenezuelą wisiał w powietrzu już od jakiegoś czasu i właśnie staje się faktem. Donald Trump poinformował, że USA przeprowadziły w sobotę rano atak na Wenezuelę i przejęły prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę. Ataki prawdopodobnie zostały wymierzone zarówno w cele wojskowe, jak i cywilne. Rząd Maduro ogłosił stan wyjątkowy w całym kraju i oskarża USA o agresję militarną.
USA atakują Wenezuelę. Maduro schwytany, ale rząd zapowiada obronę
W sobotę w godzinach porannych Prezydent USA poinformował, że Stany Zjednoczone przeprowadziły zakrojony na szeroką skalę atak w Wenezueli, w wyniku którego pojmano i odsunięto od władzy prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. CBS przekazała, że w pojmaniu Maduro brał udział elitarny oddział Delta Force.
Donald Trump ocenił w rozmowie z New York Times, że operacja była wynikiem „bardzo dobrego planowania” i ocenił, że „to była naprawdę genialna operacja”. Z kolei Christopher Landau napisał na X, że Maduro „w końcu stanie przed sądem za swoje zbrodnie”.
Jak wynika z oświadczenia rządu Wenezueli, do ataków doszło w stanach Miranda, Aragua i La Guaira. Rząd nazwał atak USA agresją militarną i ogłosił stan wyjątkowy w całym kraju. Ponadto rząd odgraża się, że „USA nie osiągną swojego celu, jakim jest przejęcie wenezuelskiej ropy naftowej i surowców mineralnych„.
Konflikt z ropą w tle
Sytuacja na linii USA-Wenezuela była napięta od dłuższego czasu. Oficjalnie Donald Trump zarzucał Maduro, że ten sfałszował wybory prezydenckie, by utrzymać się przy władzy. Prezydent USA oskarżył również Maduro o kierowanie „państwem narkotykowym”. Z kolei Nicolas Maduro twierdził, że tak ataki to pretekst do przejęcia kontroli nad strategicznym surowcem. Jego zdaniem Waszyngton chce przejąć kontrolę nad amerykańskimi rezerwami ropy naftowej. Wenezuela posiada największe na świecie potwierdzone zasoby ropy naftowej.
W zeszłym miesiącu Donald Trump ogłosił blokadę objętych sankcjami tankowców wpływających i wypływających z wód terytorialnych Wenezueli. Ocenił wówczas, że kraj jest całkowicie otoczony przez największą Armadę, jaka kiedykolwiek pojawiła się na obszarze Ameryki Południowej.
Dzień przed atakiem Maduro oświadczył w wenezuelskiej telewizji VTL, że jest gotowy, by przedyskutować z USA kwestię zwalczania nielegalnego przemytu narkotyków oraz sprzedaży ropy.
Jak zareagują rynki finansowe?
Jak pokazał, chociażby miniony rok, rynki finansowe często reagują dość nerwowo na geopolityczne napięcia. W zeszłym roku dużo zamieszania spowodowała eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Czy tym razem będzie podobnie?
Szczególnie wrażliwy na takie wydarzenia bywa rynek kryptowalut. Na razie reakcja nie jest gwałtowna, ale Bitcoin po sobotnich doniesieniach o ataku USA na Wenezuelę ponownie spadł poniżej 90 tys. dolarów (-0,26%). Niedużym spadkiem zareagowały również inne topowe kryptowaluty jak Ethereum (-0,89%), Ripple (0,13%), Solana (0,96%). Na ten moment jest dość stabilnie, ale TradingView ocenia, że Bitcoin będzie musiał zmierzyć się ze sporą presją, którą powoduje kolejny konflikt geopolityczny.
Największe giełdy papierów wartościowych nie funkcjonują w weekendy, więc na ich reakcję trzeba poczekać do poniedziałku. Ostatnie miesiące pokazały, że te rynki również potrafią mocno reagować na takie wydarzenia. Zwykle stabilne w takich okolicznościach pozostaje złoto.
Szczególnie interesujące dla analityków będą zmiany cen ropy. W ostatnich tygodniach baryłka ropy spadła poniżej 60 dolarów. Surowiec zanotował ostatnio największy roczny spadek ceny od czasów pandemii.
Tuż przed atakiem eksperci rynku ropy prognozowali, że napięcia między USA a Wenezuelą spowodują wzrost cen surowca. Na 4 stycznia zaplanowano spotkanie OPEC+, gdzie zapadnie decyzji m.in. o poziomie wydobycia na kolejny ropy. Niewykluczone, że atak na Wenezuelę wpłynie na zmianę harmonogramu obrad.
