Metoda „na polityka”: Ofiarami oszustów nie tylko seniorzy
Z najnowszych danych Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego polskiego sektora finansowego wynika, że tylko w styczniu zgłoszono ponad 1300 przypadków fałszywych reklam i ponad 600 niebezpiecznych domen. Wszystkie przypadki dotyczą fałszywych inwestycji. Okazuje się, że najczęściej oszuści stosują metodę „na polityka”. Z kolie Rzecznik Finansowy zdradza, że w ostatnich latach połowa zgłoszeń wpłynęła od młodszych użytkowników sieci. Na co trzeba uważać?
Metoda „na wnuczka” to przeszłość. Tak teraz działają oszuści
Podszywanie się pod wnuczka, czy policjanta nie jest już tak skuteczna. Kampanie społeczne i szerokie informowanie uczuliło wiele osób na to, w jaki sposób działają oszuści. Jednak przestępcy nie śpią i zmieniają swoje metody działania. Co gorsza, wykorzystują coraz bardziej przebiegłe metody, które wykorzystują nowinki technologiczne.
Jak wynika z najnowszego raportu Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego Komisji Nadzoru Finansowego, cyberprzestępcy wciąż zalewają media społecznościowe fałszywymi ofertami inwestowania. Z danych CSIRT KNF wynika, że tylko w styczniu Zespół wykrył 1354 przypadki fałszywych reklam oraz 663 niebezpieczne domeny. Wszystkie odkryte przypadki były związane z fałszywymi inwestycjami. Jak możemy przeczytać w komunikacie CSIRT KNF cyberprzestępcy publikowali reklamy fałszywych inwestycji w mediach społecznościowych, w których zachęcali do dołączenia do specjalnego programu przynoszącego ogromne zyski.
Z danych zespołu tropiącego nielegalne praktyki wynika, że oszuści do reklamowania fałszywych inwestycji najczęściej wykorzystują wizerunek polityków. Aż w 41% przypadków oszustów, przestępcy podszywali się pod polityków. Ponadto oszuści często udawali firmy, które oferują odzyskanie środków np. od ubezpieczycieli (16%). Cyberprzestępcy podszywają się również pod kasyna, osoby zmarłe, celebrytów, banki. Zdarza się również, że oszuści składają fałszywe oferty pracy lub udają popularne sklepy.
Lawina zgłoszeń. Oszukani to nie tylko seniorzy
Michał Ziemniak, Rzecznik Finansowy, w rozmowie z money.pl ujawnił, że w ciągu ostatnich trzech lat otrzymał ponad 10 tys. wniosków o interwencję. Chodzi o osoby, którym banki i instytucje finansowe odrzuciły reklamacje. Dr Michał Ziemniak ocenia, że skala problemu jest znacznie większa, ponieważ nie każdy zgłasza swój problem. W wielu przypadkach oszuści wyłudzają kod BLIK lub zaciągają kredyty na ofiarę.
Z relacji Rzecznika Finansów wynika również, że szacunkowo połowa osób, które zgłasza problem, to seniorzy. Urzędnik tłumaczy, że to wciąż łatwe ofiary, ponieważ nie zawsze dobrze odnajdują się w cyfrowym świecie. Większość funkcji, które oferują dziś banki, jest dostępnych w ramach bankowości elektronicznej. Dlatego seniorzy często nie mają wyboru. Jednocześnie dane te pokazują, że równie często ofiarami oszustów zostają młodsze osoby, które lepiej odnajdują się w cyfrowym świecie.
Rzecznik Finansowy sugeruje, że obecne rozwiązania są nieskuteczne, a większą odpowiedzialność powinni przejąć np. dostawcy usług telekomunikacyjnych, platformy społecznościowe oraz banki za to, że dopuszczają możliwość istnienia lub działania oszustów na swoich platformach. Zdaniem rzecznika, wszystkie wymienione podmioty powinny same odpowiednio wcześniej wychwytywać podejrzane praktyki.
