Jest pomysł na kolejny tymczasowy podatek. Rząd dostał jasny sygnał
W 2026 roku pojawi się cała lista nowych podatków oraz podwyżek tych, które już obowiązują. W górę pójdzie m.in. kontrowersyjna opłata reprograficzna, opłata paliwowa, a także podatek cukrowy. Pod koniec roku Lewica zaproponowała również podatek tłuszczowy od wysoko przetworzonej żywności. Na razie pomysł przepadł, ale na horyzoncie pojawił się kolejny podatek, który miałby mieć charakter tymczasowy. Pomysł budzi wyraźny sprzeciw społeczeństwa. Dlaczego?
Tymczasowy podatek wojenny? Polacy mówią „nie”
Czyżby rząd wyczerpał cierpliwość obywateli w kwestii podatków? W tym roku w górę pójdzie sporo podatków, ale też rachunki. Wiele osób będzie niemiło zaskoczonych w momencie rozliczania PIT-u. Od 2022 roku decydenci nie zmienili skali podatkowej, przez co w drugi prób podatkowy wpadnie aż 2,5 mln osób (około 10% podatników). Tym samym trudno oczekiwać akceptacji społecznej nawet dla tak przynajmniej pozornie rozsądnych rozwiązań, jak podatek wojenny.
Od momentu agresji Rosji na Ukrainę nikt nie ma już wątpliwości, że żyjemy w niespokojnych czasach. Na naszych oczach mocarstwa walczą o dominację, w wyniku czego rodzi się nowy porządek światowy. W tle jest nie tylko kryzys gospodarczy, ale również działania militarne. Tym samym zwiększenie wydatków na obronność wydaje się uzasadnionym działaniem. Szczególnie w przypadku państwa takiego jak Polska, które leży w wyjątkowo niebezpiecznym punkcie na mapie.
Okazuje się, że społeczeństwo nie popiera tworzenia nowych danin takich jak tymczasowy podatek wojenny. Rzeczpospolita przedstawiła wyniki badań, które przeprowadził IBRiS. W ramach sondażu, który firma przeprowadziła pod koniec 2025 roku, zapytano respondentów, czy w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji popierają wprowadzenie tymczasowego podatku na obronność i modernizację wojska.
Wyniki badania ujawniły, że łącznie prawie 58% osób sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. 30,4% udzieliło odpowiedzi „raczej nie”, z kolei 27,4% odpowiedziało „zdecydowanie nie”. Natomiast nieco ponad 32% respondentów popiera ten pomysł, w tym 24,2% odpowiedziało „raczej tak”, a „zdecydowane tak” 8,2%. Odpowiedzi „nie mam zdania” udzieliło nieco ponad 9% osób.
Polacy źle kojarzą tymczasowe daniny?
Dla wielu osób taki wyniki badania jest zaskoczeniem. Sytuacja geopolityczna jest rzeczywiście napięta, a w ostatnich miesiącach dochodziło już do kilku groźnych incydentów. Wystarczy przypomnieć eksplozję ukraińskiej rakiety w Przewodowie, rosyjską rakietę w lesie pod Bydgoszczą, czy wrześniowy atak dronów. Mniejszych incydentów było więcej jak różnego rodzaju podpalenia, czy uszkodzenia torów.
Zatem z czego wynika tak spory opór społeczeństwa wobec podatku wojennego? Nie ma jasnej odpowiedzi na to pytanie. Zapewne konieczne byłoby przeprowadzenie kolejnego badania z bardziej szczegółowymi pytaniami. Można przypuszczać, że niektórzy uznają zagrożenie militarne za mało realne. Dla takich osób napięta sytuacja na wschodniej granicy to tylko pretekst do wprowadzania kolejnych podatków.
Być może niektórzy są przeciwni, ponieważ pamiętaj, czym w przeszłości kończyło się wprowadzanie przez rząd tzw. rozwiązań tymczasowych. Dwa takie ruchy szczególnie zapadły w pamięci obywateli, ponieważ zostały z nami na dłużej. Jednym z nich jest tzw. podatek Belki, czyli podatek 19% podatek od zysków kapitałowych. To miało być rozwiązanie na chwilę, a obowiązuje już od ponad 20 lat w niezmienionej formie.
Podobnie było z podniesieniem stawki podatku VAT z 22 do 23%. To miał być ruch na czas kryzysu z lat 2008-2009, a obowiązuje już od kilkunastu lat i nie zanosi się na to, by stawka podatku miała wrócić do poprzedniego poziomu.
