Trwa euforia cen złota. 'Nowy Jork kupuje każdą ilość, rezerwy w Londynie topnieją’. Papierowy rynek upada?
Złoto osiągnęło nowe, historyczne szczyty. Złośliwi twierdzą, że to z uwagi na popyt, przewyższający podaż, ale możemy domyślać się, ze ceny rozpędzają obawy związane z wojną handlową… Oraz oznaki krótkoterminowego napięcia na rynku, przy jednoczesnym osłabieniu dolara i spadku rentowności obligacji amerykańskich. Dziś złoto ma za sobą kolejne, historyczne szczyt i sięgnęło prawie 2870 USD za uncję trojańską. Co się dzieje?
Nowy Jork ściąga złoto z Europy
W związku z groźbą nałożenia na metale szlachetne amerykańskich ceł importowych, które od grudnia w dalszym ciągu napędzają intensywne przepływy do nowojorskich magazynów, stopa leasingu londyńskiego złota na okres jednego miesiąca wzrosła do prawie 5% w skali roku. Także 1-miesięczny koszt pożyczki londyńskiego srebra wzrósł ponad dwukrotnie, do zawrotnych 6,5%.
Miesięczne stawki leasingu złota rosną w Londynie do najwyższych poziomów od dekad. To dowód na rosnący popyt na fizyczny metal. Ostatecznie, banki centralne mogą interweniować, pożyczając złoto, jeśli sytuacja się pogorszy. Pokusa arbitrażu rośnie, a niepewność związana z sytuacją celną w USA nadal napędza przepływy fizycznego metalu do USA.
Wszystko to zmusza dużych spekulantów do zamykania krótkich pozycji na chicagowskiej giełdzie towarowej CME – co dodatkowo sprzyja cenom złota. Przez silny popyt na tzw. natychmiastowe dostawy, krótkoterminowe kursy terminowe przesunęły się do backwardation, podnosząc stawki leasingu. To nie jedyne, co rozpędza złoto – w nowej, rynkowej rzeczywistości.
Ręce zaciera Szwajcaria, ponieważ 400-uncjowe sztabki w Londynie nie spełniają COMEX-owych norm w USA. Tam, dostawami objęte sa ustandardyzowane sztabki 100-uncjowe lub kilobary. W efekcie, popyt na rafinacje w Szwajcarii rośnie. Kadencja Donalda Trumpa wygląda na nieprzewidywalną. W efekcie, popyt na 'hedgowanie’ rynkowej zmienności i 'gotowość na niespodziewane’ napędza popyt na fizyczny kruszec.

Hossa cen złota
Popyt na złoto wzrósł, a główni dealerzy starają się przenieść metal do Stanów Zjednoczonych przed nałożeniem ceł. Efekt? Zjawisko doprowadziło do tygodniowych kolejek po dostawy kruszcu z rezerw Banku Anglii. Rynek wraca do aktywów 'bezpiecznej przystani’ i stawia na złoto.

Patrząc na historyczne cykle złota, widzimy, że tym razem cykl ma za sobą potężne argumenty. Po pierwsze, produkcja złota spada. Centralne banki z całego świata akumulują kruszec. Dług publiczny największych gospodarek wciąż rośnie; deficyty budżetowe są bezprecedensowe. Złoto jest wciąż rekordowo tanie w stosunku do wyceny spółek z S&P 500.
Jednocześnie gospodarki G-7 wchodzą w cykle produkcyjne, podczas gdy trendy deglobalizacji i napięć geopolitycznych prowadzą inwestorów do ’bezpiecznych przystani’. Od dawna nie zidentyfikowano też nowych, znaczących 'żył złota’. Mamy więc problem długu rodem z lat 40., inflację przypominającą lata 70. Złoto wydaje się korzystać na każdym z powyższych scenariuszy. Ostatni katalizator to rzecz jasna wojna handlowa.

Short Squeeze na złocie?
Rynek przypomina sobie rok 2007 roku, gdy niektórzy musieli oczekiwać 6 do 9 miesięcy na dostawę srebra z banków. Dziś to wciąż około 1 miesiąca, ale jakie są fakty? Istnieją stosy papierowych obietnic, których nie można wypełnić w odpowiednim czasie. Zwłaszcza gdy dziesiątki dużych instytucji puka do drzwi rezerwy, w tym samym czasie. Instytucje bankowe wraz z bankierami centralnymi od dziesięcioleci angażują się w pewnego rodzaju sztuczne tłumienie cen metali.
Jak? Wydają certyfikaty na złoto, które de facto nie istnieje, rozwadniając jego podaż. Doszło do tego dzięki tzw. depozytom rezerwy cząstkowej. Banki kruszców pożyczają (leasingują) metale szlachetne i sprzedają je. Uzyskane w ten sposób środki reinwestują. Zabezpieczają się kontraktami futures i kontraktami hedgingowymi od producentów. W rezultacie na rynku pojawiła się ogromna podaż złota i srebra… Która w rzeczywistości nie istnieje.
Kiedy zaczniemy doświadczać prawdziwej presji na metale szlachetne wraz z inflacją kosztów wydobycia, traderom coraz trudniej jest pokrywać straty. Zmuszeni są zamykać pozycje, pogłębiając 'short squeeze’ na rynku metali. Będzie to jeszcze trudniejsze dla prawdziwych nabywców, którzy potrzebują dostaw 'na już’. Niektórzy wieszczą, że nadchodzi wielka rewaluacja metali szlachetnych. Powód? Długotrwała dewaluacja walut fiducjarnych i obligacji.
Donald Trump uderzył w chiński import 10-procentową taryfą dzień wcześniej, co wywołało szybki, ale bardziej ukierunkowany odwet ze strony Pekinu. Reakcja Chin była stosunkowo łagodna w porównaniu z pierwszą kadencją Trumpa, kiedy to Pekin odpowiedział cłami, które były prawie takie same jak w USA, ale nadal istnieje wiele obaw dotyczących wpływu na dwie największe gospodarki świata.
Rynki czekają również, aby zobaczyć, czy będą jakieś skutki dla amerykańskiej polityki pieniężnej, jeśli taryfy ponownie wywołają inflację. Podczas konferencji prasowej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu Trump zaproponował, by Stany Zjednoczone przejęły Strefę Gazy i wzięły odpowiedzialność za odbudowę rozdartego wojną terytorium. Metal szlachetny powinien skorzystać na rosnącym niepokoju o to, co nas czeka, choć może stracić część swojego blasku, jeśli stopy procentowe pozostaną wysokie.
Zakupy w Rosji i chaos w Londynie
Indeks dolara spadł, zwiększając straty po wtorkowym raporcie o zatrudnieniu w USA, który wskazywał na stopniowe spowolnienie na rynku pracy. Słabszy dolar sprawia, że towary takie jak złoto są tańsze dla większości kupujących. Brak dobrych wiadomości na temat rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Chinami i więcej niepokojów geopolitycznych w związku z doniesieniami ze Strefy Gazy nadal będą stanowić dalszy impuls dla złota. Niezależnie od tego, dokąd zmierza dolar amerykański
Tymczasem setki dealerów i dużych handlarzy zamierza sprowadzić ogromne ilości metali do Ameryki przed wejściem w życie jakichkolwiek ceł. Chaos doprowadził do gwałtownego wzrostu stawek leasingu złota i srebra, czyli zwrotu, jaki posiadacze metali w londyńskich skarbcach mogą uzyskać, pożyczając je na krótki okres czasu.
Rosjanie kupili w ubiegłym roku rekordową ilość złota, starając się chronić swoje oszczędności w obliczu sankcji. Zakupy wyniosły około 1/4 rocznego PKB kraju. Konsumenci zakupili 75,6 ton metrycznych (2,7 miliona uncji) w kruszcu, monetach i biżuterii w 2024 roku. To stanowi piąty co do wielkości wynik wśród wszystkich krajów, zgodnie z danymi Światowej Rady. To wzrost o 6% w porównaniu z poprzednim rokiem i o ponad 60% od czasu, gdy prezydent Władimir Putin nakazał swoim wojskom wkroczyć do Ukrainy prawie trzy lata temu.

Głosy z Banku Anglii
Zapasy złota na giełdzie CME wzrosły o 12,2 mln uncji, czyli o 70% w ciągu dwóch miesięcy. Olbrzymie dostawy do Nowego Jorku ograniczyły zapasy londyńskiego rynku złota. W efekcie londyński rynek złota prawdopodobnie już dziś stara się pożyczać złoto od banków centralnych. W dniu 29 stycznia, Reuters informował, że londyńscy gracze na rynku złota ścigają się, aby pożyczyć złoto od banków centralnych, które przechowują kruszec w Londynie. Powód?
Wspomniany skok popytu na dostawy fizycznego złota do Stanów Zjednoczonych… W związku ze spekulacjami na temat potencjalnych ceł. Minimalny czas oczekiwania na załadunek złota z Banku Anglii, który przechowuje złoto dla banków centralnych, osiągnął aż 4 tygodnie. W normalnym okresie to zwykle kilka dni lub tydzień. Bank Anglii odmówił mediom komentarza, gdy zapytano go o kolejkę.
Prezydent USA Donald Trump nie wspomniał o metalach w swoich planach celnych… Ale ryzyko wystarczyło, aby zwiększyć dostawy złota do Nowego Jorku. Wielu graczy na olbrzymim rynku chce zabezpieczyć pozycje na amerykańskiej giełdzie COMEX. Inna część starała się skorzystać ze skoku premii cenowej kontraktów terminowych COMEX w stosunku do londyńskich cen spot.
Przypomnijmy, że Londyn jest siedzibą największego na świecie pozagiełdowego centrum handlu złotem. To na nim gracze rynkowi handlują bezpośrednio ze sobą; nie za pośrednictwem giełdy. Kluczem w przypadku Banku Anglii jest, że nie jest on komercyjnym magazynem. Zatem nie jest przygotowany do obsługi nawału złota, o które banki centralne dziś proszą.
Nowy Jork wsysa europejskie złoto
Jako jeden z pierwszy, informacje przekazał Reutersowi, Robert Gottlieb, ekspert i były szef działu metali szlachetnych w Koch Supply and Trading. Wielkość tzw. Loco London free float, czyli ilość złota łatwo dostępnego dla londyńskiego rynku pozagiełdowego przechowywanego w Londynie, spadła po skoku dostaw do Nowego Jorku. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy do magazynów zatwierdzonych przez COMEX dostarczono 12,2 miliona uncji trojańskich złota. Zapasy wzrosły o rzeczone 70%, do 29,8 miliona uncji. To rekord od sierpnia 2022 roku.
Doniesienia o przepływie złota do Nowego Jorku przyciągnęły uwagę Komisji Skarbu brytyjskiego parlamentu, której jeden z członków zapytał w środę gubernatora Banku Anglii, Baileya, czy widzi jakieś ryzyko w tym rozwoju. Ten przekazał, że „Nie jesteśmy już w standardzie złota, nie ma to znaczenia dla polityki w tym sensie”. Niemniej, Londyn pozostał głównym rynkiem, a „jeśli chcesz być zaangażowany w ten rynek i chcesz handlować i wykorzystywać swoje złoto, naprawdę musisz mieć je w Londynie”, mówił gubernator Banku Anglii.
Dostawy do USA sprawiają, że w londyńskich skarbcach pozostało mniej metalu w obrocie. Mowa o złocie, które nie jest własnością banków centralnych ani funduszy giełdowych z fizycznym zabezpieczeniem złota. To zwiększa popyt ze strony graczy w Londynie, którzy są gotowi dzierżawić swoje złoto i udostępnić je na rynku pozagiełdowym.
Wyzwania związane z płynnością w innych dużych centrach handlowych są mniej wyraźne niż w Londynie, ale odczuwalne na całym świecie. Taką informację Reutersowi przekazało Heraeus Metals. Złożoność logistyczna związana z przemieszczaniem dużych ilości złota, szczególnie z Europy do Stanów Zjednoczonych, potęguje napięcia. Azja również odnotowała pewne efekty domina, szczególnie na rynkach takich jak Singapur i Hongkong.
Dane z giełdy COMEX wskazują, że 40 649 kontraktów na złoty kruszce zostało już dostarczonych w ciągu 3 dni w lutym. To nastąpiło po potężnej ilości tj. 22 538 kontraktach dostaw, raportowanych wcześniej, w styczniu. To zupełnie bezprecedensowa sytuacja. Londyn został opróżniony, a teraz dzieje się to w USA na giełdzie COMEX. Duży problem może mieć Bank Anglii, jeśli dojdzie do prawdziwego runu na złoto. Według Fortune, czas oczekiwania na zakup złota z rezerw banków centralnych wynosi już 8 tygodni.
