Bitcoin zamknął luty 26% powyżej ceny modelu Stock-to-Flow

4 171

Cena bitcoina (BTC) przewyższa aktualnie wskazania popularnego modelu S2F. Stock-to-Flow dla bitcoina przewiduje, że cena kryptowaluty osiągnie ostatecznie poziom rzędu 200 000 USD.

Model S2F prognozuje długoterminowy trend cenowy bitcoina. Bierze pod uwagę dwa główne czynniki, a mianowicie ilość istniejących BTC (zapas) w stosunku do ilości nowo wydobytych monet wprowadzanych na rynek (przepływ).

Bitcoin jest na dobrej drodze do 200 000 dolarów?

Zgodnie z S2F, cena bitcoina powinna oscylować wokół 36 851 USD, aby model S2F utrzymywał się na wyznaczonej ścieżce. Z powodu niedawnego cyklu byków i silnego momentum, BTC / USD jest teraz znacznie powyżej szacunków S2F.

S2F nie ma zastosowania do wyceny przyszłego kursu bitcoina?

Alex Krüger od dawna krytykował wykorzystanie modelu S2F do przewidywania ceny bitcoina. Oto, co powiedział 31 lipca o modelu S2F:

Analityk wyjaśniał, dlaczego S2F nie może być użyty do przewidzenia ceny BTC. Oto lista podstawowych argumentów „przeciw” w tej sprawie:

  • „Rosnący wskaźnik stock to flow prowadzi do niższej zmienności. To wszystko, co robi. Nic więcej. Bezsensowne jest myślenie, że bitcoin S2F, liczba, która spada programowo i każdy wie, jaka będzie w dowolnym momencie, może być użyty do przewidywania ceny. ”
  • „Moc predykcyjna modelu S2F zależy całkowicie od obecności kointegracji. Jeśli istnieje kointegracja, model działa. Kointegracja może istnieć tylko między zmiennymi losowymi. Ale podaż bitcoinów NIE jest przypadkowa => S2F nie jest losowa => brak kointegracji. ”

Nietrafione predykcje

Dotychczasowa dokładność modelu S2F sugeruje, że rynek rozpoznaje wartość BTC na podstawie jego rzadkości i rosnącego popytu. Co więcej, podkreśla propozycję wartości kryptowaluty w stosunku do tracącego na wartości dolara amerykańskiego i zaprogramowanej redukcji przepływu (tj. halvingów Bitcoina).

Ammous zauważył:

„PlanB wypuścił ten model dwa lata temu. Nawet po wszystkim, co wydarzyło się w bitcoinie i na świecie w ciągu ostatnich dwóch lat, cena rynkowa bitcoinów nigdy nie odbiegała o więcej niż 1 odchylenie standardowe od przewidywanej ceny modelu”.

W marcu 2020 roku PlanB twierdził, że nie ma wątpliwości, że cena bitcoina osiągnie 100 000 USD do grudnia 2021 r.:

W połowie 2020 roku PlanB powiedział z kolei, że bitcoin może wzrosnąć od 100 000 do 288 000 dolarów do grudnia 2021:

„Ludzie pytają, czy nadal wierzę w mój model. Żeby było jasne: nie mam żadnych wątpliwości, że #bitcoin S2FX jest poprawny, a #bitcoin sięgnie 100 000-288 000 USD przed grudniem 2021 r. W rzeczywistości mam nowe dane, które potwierdzają, że niedobór podaży jest prawdziwy. IMO 2021 będzie spektakularne. To nie jest porada inwestycyjna!”

BTC jest używany bardziej niż M1 USD

Według Willy’ego Woo, znanego analityka on-chain, szybkość obiegu (monetary velocity) bitcoina jest wyższa niż agregatu M1 USD.

Oznacza to po prostu, że bitcoin przenosi aktualnie większą wartość, niż kwota wyrażona w dolarach amerykańskich:

szybkość obiegu BTC w kontrze do szybkości obiegu USD (M1 i M2); źródło: woobull.com

Taki trend wskazuje, że bitcoin jest aktywnie używany jako środek do jednoczesnego przenoszenia i magazynu wartości. Woo powiedział:

„Szybkość obiegu bitcoina jest teraz wyższa niż M1 USD. M1 to USD trzymany na krótkoterminowych rachunkach na zakup rzeczy; nic się nie zmienia. BTC robi z tego żart. BTC przenosi więcej niż pieniądze, które mamy na wydatki.”

Obecnie bitcoin jest uważany za magazyn wartości i sposób na zabezpieczenie się przed inflacją. Przy założeniu, że doszłoby do wzrostu adopcji BTC jako środka płatniczego i warstwy rozliczeniowej, katalizowałoby to prawdopodobnie drugą falę powszechnego przyjęcia i używania.

Dolar to iluzja

Aby w pełni zrozumieć Bitcoina ludzie powinni zdawać sobie sprawę z faktu, że pieniądze, którymi się posługujemy na co dzień są taką samą iluzją, o bycie która oskarżają Bitcoina. One także, w głównej mierze, składają się  głównie z ciągu liczb zawieszonego gdzieś w cybernetycznej infrastrukturze komputerowej. Dolar, jako wartość, jest przechowywany w formie papierowej lub w monetach. Chociaż banknoty i monety są materialne, nie reprezentują one pieniędzy, które nie są zabezpieczone niczym innym niż wiarą głupców, którzy przyjmują ją jako zapłatę. Różnica między Bitcoinem a dolarem zdaje się polegać aktualnie wyłącznie na tym, że póki co pieniądz fiducjarny jest szerzej rozpowszechniony a korzystające z niego społeczeństwo “wysysa” niejako całą tę bajkę z mlekiem matki. Żyjemy przecież w określonym systemie a sprzeciwienie się mu oznacza zagrożenie dla obu stron i niemałe kłopoty z prawem. Od dzieciństwa uczy się nas “klasycznych pieniędzy”. Uwierzmy w końcu, że wcale nie musi tak być.

Niezauważalna abstrakcja

Patrząc na dolara amerykańskiego okazuje się, że w rzeczywistości prawie wszystkie banknoty (około 90 procent), są czysto abstrakcyjne – dosłownie nie istnieją w żadnej konkretnej formie. James Surowiecki raportował w 2012 r., że „tylko około 10 procent podaży pieniądza w USA – około 1 biliona z około 10 bilionów dolarów ogółem – istnieje w formie papierowej gotówki i monet.” (Obecnie liczba ta wynosi około 1,5 biliona USD z 13,7 bilionów dolarów w ogóle.) Nic nie stoi na przeszkodzie, aby system bankowy drukował więcej dolarów za każdym razem, gdy będzie taka potrzeba. Z 13,7 bilionów USD w podaży pieniądza M2 w październiku 2017 r., 13,5 bln USD powstało po 1959 r. – inaczej mówiąc, M2 powiększył się prawie 50 razy.

O co chodzi z tym M2. Co to jest?

Pomiar podaży pieniądza w gospodarce nie jest wcale koncepcją łatwą do zrozumienia. Ze względu na złożoność teorii „pieniądza”, a także wielkość i poziom szczegółowości gospodarki, istnieje wiele sposobów pomiaru podaży. Sposoby pomiaru podaży pieniądza są zazwyczaj klasyfikowane jako „M” i mieszczą się malejąco w przedziale od wąskiego do szerokiego agregatu monetarnego. Zazwyczaj zakres „M” waha się od M0 do M3, przy czym M2 reprezentuje dość szeroką miarę.

M2 to kalkulacja podaży pieniądza, która obejmuje wszystkie elementy M1, a także tak zwane  „near money”. M1 obejmuje gotówkę i depozyty czekowe. “Near money” odnosi się do depozytów oszczędnościowych, papierów wartościowych rynku pieniężnego, funduszy inwestycyjnych i innych lokat terminowych. Aktywa te są mniej płynne niż M1 i nie są tak odpowiednie jak środki wymiany, ale można je szybko przekształcić w gotówkę lub depozyty.

M2 jest szerszą klasyfikacją pieniężną niż M1, ponieważ obejmuje aktywa, które są wysoce płynne, ale nie są gotówką. Konsument lub firma zazwyczaj nie korzysta z depozytów oszczędnościowych i innych składników M2 na przykład przy dokonywaniu zakupów lub płaceniu rachunków. Może jednak przekształcić je w gotówkę w stosunkowo krótkim czasie. M1 i M2 są blisko spokrewnione, a ekonomiści lubią włączać szerszą definicję M2 do dyskusji na temat podaży pieniądza. Dzieje się tak dlatego, że nowoczesne gospodarki często obejmują transfery między różnymi typami kont. Na przykład firma może przekazać 10 000 USD z konta rynku pieniężnego na swoje konto czekowe. Przeniesienie to zwiększyłoby M1, co nie obejmuje funduszy rynku pieniężnego, utrzymując jednocześnie M2 na stabilnym poziomie, ponieważ M2 zawiera rachunki rynku pieniężnego.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł, ani w całości, ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi, czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadn ego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Może Cię zainteresować:

Komentarze