Sylwester Suszek nie żyje? Prokuratura ma kluczowy dowód w sprawie, rozwiązanie zagadki jest blisko!

Wygląda na to, że mamy przełom w sprawie zaginięcia założyciela BitBay. Prokuratura bada kluczowy dowód, który ma potwierdzić, że Sylwester Suszek nie żyje.

Jak donosi Radio ZET, prokuratura jest w posiadaniu kluczowego dowodu, który ma pozwolić ostatecznie rozwiązać zagadkę zaginięcia Sylwestra Suszka. Ma to być wanna, która została wysłana do ekspertyzy, a jej wyniki mają potwierdzić, że Sylwester Suszek został zamordowany. Wspomniana wanna miała posłużyć do pozbycia się ciała Suszka, co może wskazywać na to, że po uprzednim zamordowaniu, sprawcy postanowili pozbyć się problemu. W jaki sposób, tego jeszcze nie wiemy, ale jednym z prawdopodobnych scenariuszy jest rozpuszczenie ciała w kwasie. To by tłumaczyło, dlaczego przez ponad cztery lata śledczym nie udało się natrafić na ciało bądź jego fragmenty.

Sylwester Suszek nie żyje? Waldemar Żurek: „to poprawny tok rozumowania”

Zatem można już śmiało powiedzieć, że Suszek po prostu został zamordowany. Wskazują na to nie tylko te doniesienia, ale także wczorajsza wypowiedź ministra Waldemara Żurka, który na pytanie dziennikarza, czy Suszek nie żyje, odpowiedział że jest to poprawny tok myślenia. Oczywiście na potwierdzenie tej hipotezy jeszcze musimy poczekać, ale wszystko wskazuje na to, że służby wiedzą już wystarczająco wiele na temat losów Suszka. Dlatego wczorajsze zatrzymania byłej żony „Mańka” Jaromiry Wszołek i Anny Ponikiewskiej nie są przypadkowe, ponieważ to właśnie te dwie kobiety mają mieć związek z zaginięciem Suszka. Jaromira Wszołek to była żona Mariana W. ps. „Maniek”, który był właścicielem stacji benzynowej, gdzie ostatni raz widziano Suszka. Natomiast Anna Ponikowska była współpracowniczką „Mańka”, a po zaginięciu została właścicielką apartamentu w Katowicach. Zatrzymany został także Rafał Zaorski, który miał mieć spory dług u Suszka i prokuratura podejrzewa, że także mógł mieć swój udział w zaginięciu.

4 lata od zaginięcia Suszka. W końcu poznamy prawdę?

Przypomnijmy, że Sylwester Suszek zaginął cztery lata temu, 10 marca 2022. Założyciel BitBaya udał się na spotkanie biznesowe w Czeladzi (województwo Śląskie) i tam trop po nim się urwał. Do spotkania doszło na stacji benzynowej należącej do Mariana W., pseudonim Maniek. Prokuratura od początku podejrzewała Mariana W. o udział w „zniknięciu” Suszka i postawiła mu nawet zarzut uprowadzenia, ale nie udało się tego udowodnić. Teraz wygląda na to, że trop od początku był dobry i wkrótce możemy doczekać się rozwiązania zagadki. Jeśli zatrzymane wczoraj kobiety i Rafał Zaorski zaczęły sypać, to wkrótce należy spodziewać się kolejnych zatrzymań i komunikatów prokuratury. Sprawa jest dynamiczna, więc warto trzymać rękę na pulsie.

SPRAWDŹ WIĘCEJ W SPRAWIE ZONDACRYPTO:

Afera Zondacrypto: 48,5 mln zł miało trafić do byłej żony szefa mafii paliwowej. Opisujemy mechanizm

Rafał Zaorski zatrzymany. Jego były współpracownik komentuje: „Wątpię, by miał coś wspólnego z zaginięciem”

Giertych chciał wyłudzić informacje ws. zondacrypto? Siostra Suszka zdradza kulisy

Potwierdzone: Rafał Zaorski zatrzymany przez służby. Kim są A.P. i J.W.?