Bitcoin i Ethereum, ignorują wojnę. Ekspert: „o kierunku rynków decyduje teraz coś innego”

Bitcoin trzyma się w okolicach 59 300 dolarów, a Ethereum blisko 1 565 dolarów, choć ostatnie dni przyniosły powrót napięć między USA a Iranem. Reakcja rynków na zaostrzenie konfliktu była powściągliwa, co część analityków odczytuje jako sygnał odporności. Rzecz w tym, uważa Ryan Lee, kierownik Bitget Research, pionu analitycznego giełdy kryptowalut Bitget w komentarzu nadesłanym na skrzynkę naszej redakcji, że o nastrojach wokół kryptowalut nie decyduje dziś już głównie Bliski Wschód.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • jak rynki kryptowalut zniosły nawrót napięcia na linii Waszyngton i Teheran oraz co o tym sądzi Bitget Research,
  • dlaczego głównym ciężarem dla Bitcoina pozostaje jastrzębi Fed, a nie geopolityka,
  • co mówią najnowsze dane o przepływach w funduszach ETF i pozycjonowaniu na rynku instrumentów pochodnych,
  • na jakie wskaźniki warto patrzeć w najbliższych dniach.

Geopolityka schodzi na drugi plan

W ostatnich dniach doszło do serii wzajemnych uderzeń wokół cieśniny Ormuz. Iran zaatakował statki, Waszyngton odpowiedział nalotami, po czym obie strony zgodziły się wstrzymać ataki. Na wtorek zapowiedziano w Dosze rozmowy techniczne, na które po stronie amerykańskiej polecieli Steve Witkoff i Jared Kushner, choć Teheran zaprzecza, by termin spotkania był formalnie ustalony. Mimo zgrzytów żegluga przez cieśninę powoli wraca, a Arabia Saudyjska zaczęła ładować tankowce w terminalu Ras Tanura. Ropa, zamiast drożeć, utrzymuje się nisko. Baryłka Brent kosztuje około 72 dolarów, blisko najniższych poziomów od końca lutego. To obraz odwrotny do tego, jaki zwykle towarzyszy eskalacji.

Jak zauważa Ryan Lee, rynki przyjęły nawrót napięć spokojnie. „Reakcja była wyważona, a inwestorzy jak dotąd unikali szerokiej ucieczki w aktywa defensywne”, ocenia. Złoto, które zwykle korzysta na strachu, ma za sobą cztery spadkowe tygodnie z rzędu i dopiero teraz delikatnie odbija. Sygnał ze strony tradycyjnej bezpiecznej przystani jest więc słaby.

Wykres pary złoto-dolar amerykański

Ciężar gatunkowy przesunął się gdzie indziej. Rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich trzyma się blisko 4,39 procent, a indeks dolara DXY przy 101 punktach pozostaje najwyżej od kilkunastu miesięcy. Stoi za tym zwrot w polityce Rezerwy Federalnej. Kierowany przez Kevina Warsha Fed utrzymał na czerwcowym posiedzeniu stopy w przedziale 3,50 do 3,75 procent, ale podniósł prognozy i wycofał się z zapowiedzi dalszych ruchów. Majowa inflacja PCE sięgnęła 4,1 procent, a jej miara bazowa 3,4 procent, najwięcej od 2023 roku. Rynek wycenia dziś nie obniżki, lecz podwyżki, z pierwszą możliwą jeszcze tej jesieni.

W takim otoczeniu mocny dolar i wysokie rentowności działają jak hamulec dla aktywów, które nie generują przepływów. Bitcoin nie ma raportu kwartalnego ani marż, jego wycena opiera się na popycie, płynności i nastrojach. Do tego dochodzi rotacja kapitału w stronę spółek związanych ze sztuczną inteligencją. Rekordowe wyniki Micron pokazały, że inwestorzy wolą dziś twarde przychody od ekspozycji na ryzyko pozbawione fundamentów.

Fundusze ETF wciąż na minusie, dźwignia stopniała

26 czerwca z funduszy ETF na Bitcoina odpłynęło netto około 444 milionów dolarów, w całości z największego z nich, IBIT należącego do BlackRock. W całym tygodniu od 22 do 26 czerwca z całego segmentu ubyło około 1,8 miliarda dolarów, z czego blisko trzy czwarte przypadło właśnie na IBIT. To już siódmy tydzień odpływów z rzędu, a aktywa funduszy skurczyły się z prawie 108 miliardów dolarów w połowie maja do niespełna 82 miliardów. Mechanizm jest prosty: kiedy posiadacze wychodzą, emitenci sprzedają Bitcoina, by sfinansować umorzenia, co dokłada się do presji na cenę. 25 czerwca kurs zszedł poniżej 60 tysięcy dolarów, najniżej od października 2024 roku, i jest już ponad połowę niżej od szczytu z października 2025 roku w okolicach 126 tysięcy.

Mimo to rynek terminowy nie wygląda na spanikowany. Stawki finansowania utrzymują się blisko poziomu neutralnego, a niedawne likwidacje, według Bitget Research w przewadze pozycji długich na około 200 milionów dolarów, zdjęły z rynku nadmiar dźwigni. „Przepływy w funduszach ETF wciąż są ujemne, ale wyważone pozycjonowanie na rynku instrumentów pochodnych sugeruje, że inwestorzy nadal utrzymują ekspozycję”, mówi Lee. Innymi słowy, kapitał porządkuje pozycje, a nie ucieka.

Na co patrzeć w najbliższych dniach? Lee wskazuje trzy rzeczy: rentowności amerykańskich obligacji, kierunek przepływów w kryptowalutowych ETF-ach oraz rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie. Do tej listy rynek dopisuje środowy odczyt ISM dla przemysłu i czwartkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Przy braku wyraźnych wskazówek od Fedu to właśnie te dane mogą przesądzić, czy jesienna podwyżka stóp stanie się faktem.

Przeczytaj też inne dzisiejsze newsy:

To już oficjalne. Strategy Saylora chce sprzedawać Bitcoiny. Publikujemy dokument

Austriacka giełda kryptowalut ma licencję MICA w aż trzech krajach UE. Teraz zaprasza użytkowników z Polski

Bybit wygasza główną platformę dla Polaków! Komplet usług w UE legalnie oferuje już tylko garstka giełd