Administracja Donalda Trumpa omawia użycie broni jądrowej przeciwko Iranowi. Władze analizują to na specjalnych posiedzeniach strategicznych. Czy to jednak prawda? Źródłem pogłoski jest ikona ruchu MAGA, Marjorie Taylor Greene.
USA zaatakują Iran „atomówką”?
Marjorie Taylor Greene twierdzi, że administracja analizuje pomysł zaatakowania Iranu bronią jądrową. „Tak, dobrze przeczytaliście. To prawda. Nie spekuluję”, napisała na X. „Nasz rząd to ten, który faktycznie omawia obniżenie progu nuklearnego, aby użyć broni jądrowej przeciwko Iranowi, mimo że Trump twierdzi, że wygrał wojnę jakieś 40 razy i mówi, że USA kontrolują Cieśninę Ormuz”. dodała.
„Ostatni raz broń jądrowa została użyta 6 i 9 sierpnia 1945 roku przeciwko dwóm miastom w Japonii, Hiroszimie i Nagasaki, zabijając natychmiast 110 000 osób, odparowując ludzi w epicentrum, a całkowita liczba ofiar śmiertelnych osiągnęła 214 000 do końca roku z powodu ciężkich oparzeń i urazów”, przypomniała.
Czy to prawda? Skoro przekazała to znana polityk i była kongresmenka, możemy uznać, że tak. Problem w tym, że Greene to też postać bardzo kontrowersyjna. Jest znana z propagowania rozlicznych teorii spiskowych, w tym Pizzagate, QAnon czy też tych dotyczących zamachu z 11 września 2001 roku. Jest też krytyczna względem Trumpa – uważa, że zdradził ruch MAGA.
Z drugiej strony, jak pisaliśmy na Bithub, władze USA potwierdziły już, że analizują różne strategie dot. użycia broni jądrowej, ale w kontekście odstraszania. Wysoki rangą urzędnik Pentagonu Elbridge Colby powiedział niedawno, że USA „obecnie analizują strategię dotyczącą konkretnego i potencjalnego użycia broni jądrowej” w ramach „przeglądu strategii nuklearnej”.
Sekretarz skarbu Scott Bessent w rozmowie z Newsmax zasugerował też, że USA zastosują względem Iranu specjalne środki, ale chodziło raczej o sankcje ekonomiczne.
Iran grozi eskalacją
Wszystko dzieje się w czasie, gdy Iran podkreśla, że wygrał wojnę z USA. Najwyższy przywódca Iranu Mojtaba Chamenei nakazał służbom i wojsku przygotować się do działań ofensywnych, mówiąc, że „od teraz każda nasza akcja, choć ma charakter obronny, musi przybrać formę ofensywną”.
Przypomnijmy, że w poniedziałek kończy się 60-dniowe porozumienie USA-Iran. Ten pierwszy kraj rzekomo nie posiada już zasobów do przeprowadzenia kolejnych ataków.
Iran z kolei wzywa też do wydania wyroku śmierci dla Trumpa i Netanjahu i zaapelował o szerszą strategię pokonania „trumpizmu” w listopadowych wyborach uzupełniających w USA. Nadal też rządzi w Cieśninie Ormuz. Podpisał ostatnio porozumienie dot. nowego szlaku handlowego, ale z Omanem, bez udziału Amerykanów.
Były minister spraw zagranicznych Manouchehr Mottaki ostrzega, że USA i Izrael „jeszcze nie zrezygnowały ze swojego pierwotnego celu agresji militarnej” przeciwko Iranowi. Jego zdaniem Trump będzie „kontynuował ograniczoną wojnę, zawieszenie broni, blokadę i negocjacje aż do wyborów kongresowych, a następnie rozpocznie czwartą wojnę przeciwko naszemu krajowi”.
Przeczytaj też inne gorące newsy: