UOKiK sprawdza Receptomap.pl i L4.pl. Konsumenci oszukani?

Pandemia to dla większości osób nie jest czas, który dobrze wspominają. Jednak nawet w tak skrajnym przypadku pojawiły się rozwiązania i usługi, które można uznać za pozytywne i funkcjonują do dziś. Jednym z takich pomysłów są tzw. receptomaty, czyli serwisy internetowe, które oferują płatne konsultacje medyczne on-line oraz możliwość uzyskania e-recepty. UOKiK właśnie wszczął postępowanie przeciwko spółce Rapiomed Group, która jest m.in. operatorem serwisu Receptomat. Sprawa dotyczy sposobu świadczenia usług telemedycznych oraz możliwego wprowadzania konsumentów w błąd co do rzeczywistego charakteru oferowanych konsultacji medycznych. Co grozi firmie, jeśli przypuszczenia się potwierdzą?

UOKiK bierze pod lupę Receptomat

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że wszczął postępowanie przeciwko spółce Rapiomed Group. Chodzi o operatora popularnego serwisu Receptomat.pl, L4.pl, a także aplikacji Receptomat. Sprawa dotyczy sposobu świadczenia usług telemedycznych oraz możliwego wprowadzania konsumentów w błąd, co do rzeczywistego charakteru oferowanych konsultacji medycznych.

Źródło: X/UOKiK, data odczytu: 29.06.2026 r
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Według UOKiK pacjenci mogli mieć przekonanie, że korzystają z pełnowartościowej usługi medycznej realizowanej przez lekarza, podczas gdy w praktyce proces mógł wyglądać inaczej. Urząd wskazuje, że telemedycyna jest legalna, ale musi opierać się na pewnych standardach. Okazuje się, że na podstawie opinii z internetu UOKiK podejrzewa, że kilka z nich zostało złamanych. Instytucja sprawdza, czy dochodziło do przypadków braku kontaktu, pomimo opłacenia usługi. Konsumenci informują, że ich sprawa była rozpatrywana bez konsultacji lekarskiej, jedynie na podstawie formularza wstępnego. Są również podejrzenia, że portal pobierał opłaty z góry za samą gotowość do wystawienia recepty lub L4. Tymczasem pacjenci po odmowie mogli nie otrzymywać zwrotu środków. W zamian otrzymywali kupony zniżkowe na kolejne wizyty. Pojawiły się również sygnały co do utrudnionej komunikacji. Okazuje się, że konsumenci mogli porozumiewać się za pomocą czatu, a w trakcie rozmowy pojawiały się pytania, na które mogli udzielać jedynie odpowiedzi „tak” lub „nie”, co uniemożliwiało precyzyjne określenie problemu.

Sprawę skomentował Tomasz Chrustny, prezez UOKiK: „Oferowanie fikcyjnych konsultacji medycznych pod pozorem szybkiej i profesjonalnej pomocy jest niedopuszczalne. Osoby płacące za poradę lekarską mają prawo oczekiwać, że ją otrzymają. Tymczasem ze skarg wynika, że konsultacja niejednokrotnie sprowadzała się do jednostronnej analizy wypełnionego formularza, bez zapowiadanego kontaktu telefonicznego i rozmowy z lekarzem”.

Jakie kary grożą Rapiomed Group?

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, Rapiomed Group może ponieść poważne konsekwencje finansowe. W przypadku uznania przez UOKiK, że firma naruszała interesy zbiorowe interesy konsumentów, prezes urzędu nałoży na nią karę sięgającą nawet 10% rocznego obrotu przedsiębiorstwa. Ponadto UOKiK prawdopodobnie zobowiąże spółkę do zmiany praktyk, usunięcia skutków naruszeń oraz publikacji stosownych komunikatów.

Więcej aktualnych wiadomości, które moga Cię zainteresować:

Samorządy na tykającej bombie. Mieszkańcy protestują, a będzie tylko gorzej

Banki odwracają się od złota. Tak wyglądają najnowsze prognozy