Pamiętacie, jak cały świat zastanawiał się, skąd pewien gracz Polymarket miał przeczucie, że rząd Maduro upadnie? Okazało się, że wcale nie miał przeczucia, a po prostu brał udział w inwazji na Wenezulę. A teraz grożą mu poważne konsekwencje.
Przez trwający konflikt w Iranie, większość osób zdołała już wytrzeć z pamięci to, że na początku roku wojska Stanów Zjednoczonych dokonały zbrojnej interwencji w Wenezueli. Wtedy doszło również do uprowadzenia jej przywódcy, Nicolasa Maduro i upadku jego dyktatury. Sam atak był zupełnie niespodziewany, co pokazała sama reakcja wojsk Maduro, które z zaskoczenia właściwie się nie broniły. Cała operacja trwała kilka godzin i zakończyła się sukcesem Amerykanów. Zwłaszcza że tak jak wspomnieliśmy, cała operacja była ogromnym zaskoczeniem dla całego świata.
Postawił 30 tysięcy na Polymarket na upadek rządu Maduro, wygrał 400 tysięcy
Jednak znalazł się jeden człowiek na świecie, który w sobotni poranek 3 stycznia wcale nie był zaskoczony tym obrotem spraw. Mowa o właścicielu świeżo założonego konta na Polymarket, który zupełnie przypadkowo akurat dzień wcześniej obstawił 30 tysięcy dolarów na upadek rządów Maduro do końca stycznia. Gdy się obudził, był już bogatszy o 400 tysięcy dolarów, bo właśnie tyle powinien zarobić za obstawienie takiego zdarzenia. Więcej o tym przeczytacie w naszym tekście, do którego link znajdziecie tutaj.
Jasnowidz zatrzymany. Okazało się, że po prostu był żołnierzem biorącym udział w inwazji
To czy zarobi, to już inna kwestia. Jak podało ABC News, amerykańskie służby przeprowadziły dochodzenie, w wyniku którego odkryły, kto był tym tajemniczym właścicielem konta. Okazało się, że 30 tysięcy dolarów na upadek rządów Maduro postawił… żołnierz amerykańskich sił specjalnych, który sam uczestniczył w inwazji na Wenezuelę. Czyli najprościej mówiąc, mamy tu do czynienia z tzw. Insider trading, gdzie wykorzystuje się insiderskie informacje do pomnażania majątku.
38-letni Gannon Ken Van Dyke, bo o nim mowa, został zatrzymany i usłyszał w związku z tą sprawą zarzuty. Oskarżono go o trzy przypadki naruszenia ustawy o giełdach towarowych, jeden przypadek oszustwa drogą elektroniczną i jeden przypadek przeprowadzenia niezgodnej z prawem transakcji pieniężnej. Grozi mu za to nawet ponad 20 lat więzienia, więc trochę kiepski deal z tego wyszedł.
Chociaż gdyby nazywał się Barron Trump, to nic by mu za to nie groziło. Najmłodszy syn Donalda Trumpa w końcu wielokrotnie wykorzystywał informacje z pierwszej ręki na giełdzie, ale w jego przypadku konsekwencji prawnych nie widać. No ale tak to jest z tym insider tradingiem, to zabawa dla elit, a nie dla pojedyńczych rybek…
Ciekawi was temat Polymarket i zakładów? No to proszę bardzo, znajdziecie u nas kilka ciekawych historii:
- Nietypowy zakład na Polymarket. W sprawę zamieszany twórca kryptowaluty Bitcoin
- Tajne dane użyte do obstawiania na platformie Polymarket, kontrwywiad informuje o aresztowaniach
- Politycy obstawiali na Kalshi wydarzenia ze swoim udziałem. Zawieszenia, grzywny i zgryźliwi wyborcy
- Krypto ośmieszone przez termometr z lotniska. Problem, którego nikt nie potrafi naprawić