Inflacja w USA miażdży ceny złota. Czy to koniec wielkiego rajdu na metalach szlachetnych?

Złoto traci na wartości w obliczu niespodziewanego przyspieszenia inflacji w Stanach Zjednoczonych co bezpośrednio przekłada się na umocnienie dolara oraz wzrost rentowności obligacji skarbowych.

Notowania kruszcu znalazły się w defensywie po publikacji danych które sugerują że Rezerwa Federalna może utrzymać wysokie stopy procentowe przez znacznie dłuższy czas niż wcześniej zakładano.

Ale zacznijmy od początku. W kwietniu dynamika cen konsumpcyjnych w Ameryce nabrała tempa co skutecznie schłodziło nastroje inwestorów na rynku metali szlachetnych. Pod względem technicznym para XAU/USD pozostaje zablokowana poniżej 100-dniowej średniej kroczącej a wskaźniki takie jak RSI i ATR sygnalizują przygaszony impet oraz malejącą zmienność. Aktualnie złoto oddaje zyski z poprzedniego dnia handlowego reagując na wyższe od oczekiwań odczyty inflacyjne które napędzają rentowności amerykańskich papierów dłużnych.

W chwili przygotowywania tej analizy cena uncji oscyluje w granicach 4692 USD, po osiągnięciu trzykrotnego szczytu na poziomie 4773 USD podczas sesji azjatyckiej. Główne przyczyny tak silnej presji inflacyjnej upatruje się w rosnących cenach energii ponieważ ropa naftowa utrzymuje się na wysokich poziomach z powodu zakłóceń w rejonie Cieśniny Ormuz. Dane opublikowane przez Bureau of Labor Statistics wskazują że główny wskaźnik CPI wzrósł w kwietniu o 0,6 proc. w ujęciu miesięcznym po wzroście o 0,9 proc. w marcu co pokryło się z rynkowymi prognozami. Jednak w skali roku inflacja przyspieszyła do poziomu 3,8 proc. podczas gdy analitycy spodziewali się wyniku rzędu 3,7 proc. Jeszcze większe obawy budzi inflacja bazowa wyłączająca zmienne ceny żywności i energii która wzrosła o 0,4 proc. miesięcznie przy oczekiwaniach na poziomie 0,3 proc.

W ujęciu rocznym wskaźnik bazowy wspiął się do 2,8 proc. co wyraźnie przekracza prognozowane 2,7 proc. Takie liczby utwierdzają rynki w przekonaniu że Fed nie tylko nie obniży stóp ale może wręcz rozważyć ich dalsze podwyżki. Środowisko wysokich stóp procentowych zawsze uderza w atrakcyjność aktywów nieprzynoszących dochodu pasywnego takich jak kruszce ponieważ nie oferują one żadnych odsetek ani dywidend.

Geopolityczny impas a bezpieczeństwo dostaw

Sytuacja rynkowa jest dodatkowo komplikowana przez napięte stosunki na linii Waszyngton-Teheran w związku z irańskim programem nuklearnym. Prezydent Donald Trump poinformował dziennikarzy w Gabinecie Owalnym, że zawieszenie broni znajduje się w stanie krytycznym i jest podtrzymywane jedynie przez aparaturę medyczną. Słowa te padły po tym jak administracja USA odrzuciła najnowszą propozycję pokojową popieraną przez Iran nazywając ją całkowicie nieakceptowalną. Doniesienia medialne sugerują że amerykańscy decydenci rozważają wznowienie operacji wojskowych oraz potencjalny restart operacji Project Freedom w Cieśninie Ormuz. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf ostrzegł z kolei że Teheran jest gotowy odpowiedzieć na każdą agresję a reakcja ta zaskoczy Stany Zjednoczone.

Ryzyko eskalacji konfliktu zbrojnego i zamknięcia kluczowych szlaków transportowych zwiększa obawy o trwałą inflację co bezpośrednio wpływa na decyzje podejmowane przez bankierów centralnych. Tymczasem raport o inflacji CPI jest obecnie kluczowy dla złota i może zdecydować o tym czy cena wybije się powyżej psychologicznej bariery 5000 USD czy spadnie w okolice 4400 USD. Narzędzie CME FedWatch Tool pokazuje że obecnie inwestorzy spodziewają się utrzymania stóp bez zmian do końca roku jednak szanse na podwyżkę w grudniu wynoszą już około 36 proc. Zmienność na rynku pozostaje podwyższona a każde kolejne doniesienie z Bliskiego Wschodu może wywołać gwałtowną ucieczkę kapitału w stronę dolara zamiast do tradycyjnego bezpiecznego schronienia jakim jest złoto.

Analiza techniczna i prognozy ekspertów

Na wykresie dziennym para XAU/USD wykazuje konstruktywną tendencję ponieważ utrzymuje się znacznie powyżej 200 dniowej średniej kroczącej znajdującej się w okolicach 4327 USD. NWskaźnik siły względnej RSI na poziomie 48,02 jednostki znajduje się tuż poniżej linii środkowej co wskazuje na fazę konsolidacji a nie na silną dominację niedźwiedzi. Wskaźnik ATR oscylujący wokół 116,29 USD sugeruje że dzienna zmienność jest obecnie ograniczona choć wciąż pozostaje na relatywnie wysokim poziomie. W przypadku dalszych spadków pierwsze istotne wsparcie znajduje się na horyzontalnym poziomie 4500 USD a kolejną barierą jest wspomniana wcześniej średnia 200-dniowa przy 4328 USD. Po stronie wzrostowej kluczowy opór wyznacza poziom 4785 USD a jego trwałe przełamanie otworzyłoby drogę do testu bariery 4850 USD.

Ekspert rynkowy Peter Schiff uważa. że obecna korekta może być jedynie przystankiem przed ogromnym rajdem który w dłuższym terminie mógłby wynieść ceny do niewyobrażalnych poziomów. Z kolei analitycy JPMorgan sugerują że popyt ze strony banków centralnych i funduszy ETF powinien utrzymać średnią cenę w czwartym kwartale 2026 roku na poziomie około 5055 USD co potwierdza Natasha Kaneva.

Inwestorzy muszą teraz uważnie śledzić kolejne dane makroekonomiczne z USA oraz rozwój wypadków w Cieśninie Ormuz ponieważ to te czynniki będą dyktować tempo zmian na rynku kruszców w nadchodzących tygodniach. Sytuacja w której inflacja nie chce odpuścić a geopolityka dolewa oliwy do ognia sprawia że tradycyjne korelacje rynkowe mogą zostać wystawione na ciężką próbę. Bitcoin i inne aktywa cyfrowe również walczą o miano cyfrowego złota co dodatkowo dywersyfikuje przepływy globalnego kapitału.

Zobacz, co takiego wydarzyło się z kryptowalutą Ripple w Korei Południowej:
Koreańskie szaleństwo na XRP – Bitcoin i Ethereum zostają w tyle!
i zapoznaj się z najnowszą prognozą szefa giełdy BitMEX i dyrektora inwestycyjnego funduszu Maelstrom:
Arthur Hayes ogłasza koniec korekty i zapowiada potężny short squeeze Bitcoina