Goldman Sachs tnie prognozę dla złota o prawie 10%

Po doniesieniach o odwołaniu spotkania USA i Iranu w Szwajcarii rynki finansowe znowu zaczęły panikować. Spadki wróciły również na rynek metali szlachetnych. Złoto ponownie testuje poziomy w okolicach 4120 dolarów. Coraz więcej osób zaczyna sobie zadawać, czy to wciąż jest bezpieczna przystań, która pozwala ochronić wartość kapitału. Ostatnie wahania kursu budzą coraz więcej wątpliwości w tej kwestii. Co więcej, jedna z instytucji, która przedstawiała bardzo optymistyczne prognozy dla złota, właśnie ścięła ją o blisko 10%.

Goldman Sachs obniża prognozę dla złota do 4900 dolarów

Od kilku tygodni złoto regularnie traci na wartości. Biorąc pod uwagę, że metal ma za sobą kilkanaście miesięcy wzrostów, a w poprzednim roku bił nowy rekord praktycznie co tydzień, coraz trudniej zrozumieć aktualną sytuację. Kiedy wydaje się, że kryzys został już zażegnany, nadchodzi kolejny zjazd. Takie wahania nie mogły być ignorowane zbyt długo przez duże instytucje, które do tej pory przedstawiały bardzo optymistyczne prognozy dla złota na ten rok. Większość z nich wskazywała, że cena uncji osiągnie powyżej 500 dolarów.

Wśród nich był również Goldman Sachs, który jeszcze kilka miesięcy temu wskazywał, że na koniec 2026 roku złoto będzie kosztować 5400 dolarów. Jak wyjaśniają eksperci instytucji, kluczowym czynnikiem, który skłonił ich do zmiany prognozy jest prawdopobona strategia Fed wobec stóp procentowych. Oczekuje się, że Rezerwa Federalna w tym roku raczej nie przeprowadzi już żadnej obniżki stóp procentowych. Niższe stopy procentowy rozpatrywano jak jeden z katalizatorów cen złota w tym roku.

Thomas i Daan Struyven, analitycy Goldman Sachs Lina, w najnowszej notatce stwierdzili, że metale szlachetne, takie jak złoto i srebro odzyskają dynamikę wzrostową. Jednak zmiana polityki wobe stóp procentowych powoduje, że ich prognoza ulega korekcie o 500 USD. Tym samym najnowsza prognoza banku wskazuje, że złoto na koniec 2026 roku osiągnie 4900 dolarów za uncję.

Złoto znowu słabnie po odwołania spotkania USA i Iranu

Głównym czynnikiem, który w ostatnich tygodniach decyduje nie tylko o kursie złota, ale równie o notowaniach na pozostałych rynkach, jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Pod koniec zeszłego tygodnia wydawało się, że wszystko zmierza do pokojwego zakończenia walk. Wówczas rynki odbiły, a złoto odbiło powyżej 4300 dolarów. Chociaż w czwartek obie strony podpisały wstępne porozumienie, to kilka godzin temu pojawiły się kolejny klin w relacjach. Oficjalny komunikat głosi, że USA i Iran odwołały spotkanie w Szwajcarii.

Wykres cen złota. Źródło: TradingView, data odczytu: 19.06.2026 [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Na te doniesienia kurs złota zareagował wyraźnym spadkiem. W momencie pisania tekstu uncja tego metalu kosztuje około 4156 dolarów. Nad ranem w krytycznym momencie cena zleciała do 4121 dolarów. W takim ukłądzie w ujęciu od początku roku (Year To Date) złoto znajduje się na minusie (-3,86%). Biorąc pod uwagę fakt, że pod koniec stycznia cena dotarła do 5600 dolarów trudno dziwić się osobom, które zaczynają wątpić w złoto jako bezpieczną przystań dla kapitału.

Więcej aktualnych wiadomości i analiz, które mogą Cię zainteresować:

To ostatnia szansa na złoto w takiej cenie? Banki centralne szykują się na rekordowe zakupy

Volkswagen tonie? Zarząd nie ma wątpliwości: „Istnienie firmy jest zagrożone”