Znamy miejsce gdzie przebywa prezes zondacrypto, ma tam willę. Prawnik: „ekstradycja jest możliwa”

Przemysław Kral, CEO upadłej giełdy zondacrypto wyleciał z Monako do Tel Awiwu 17 kwietnia. W jego biurze w Monako śledczy znaleźli rachunek za remont nieruchomości w izraelskiej Cezarei na 64 tys. szekli – równowartość około 77 tys. złotych. Dokument, datowany na kwiecień, nie zawiera danych nabywcy, wskazuje jednak konkretny adres na nadmorskim osiedlu między Tel Awiwem a Hajfą. Przygotowania do wyjazdu trwały co najmniej od kilku tygodni.

Monako jako pierwsza linia obrony

Kral, z wykształcenia prawnik, przez lata prowadził kancelarię adwokacką w Katowicach. Gdy w 2021 roku przejął stery Zondacrypto, przeniósł się do Monako – prawdopodobnie w celach podatkowych – i od tamtej pory unikał przyjazdów do Polski, obawiając się potencjalnego zatrzymania. Mecenas Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec, który od tygodni analizuje rejestry handlowe spółek Krala, wprost mówił w rozmowie z „Faktem”, że był przemyślany ruch: – Duże pieniądze lubią spokój. Księstwo nie pozwoli sobie na niszczenie reputacji kraju uśmiechniętych, bogatych ludzi o nieposzlakowanej opinii – tłumaczył prawnik. Rezydencja w Monako miała być pierwszą tarczą, a izraelskie obywatelstwo – pewniejszą.

Kral ma izraelski paszport od 2025 roku, a Izrael co do zasady nie wydaje własnych obywateli innym państwom.

Faktury z Cezarei i 511 transferów z giełdy

Rachunki za prace budowlane w Cezarei znalezione w biurze to jeden z kilku wątków, które wskazują, że odejście Krala z Monako było już wcześniej zaplanowane, a nie nagłe. Drugi, bardziej dotkliwy dla klientów giełdy, to analiza przepływów kryptowalut. Firma analityczna Recoveris ustaliła, że między grudniem 2025 roku a kwietniem 2026 roku z portfeli Zondacrypto na giełdę Kraken trafiło 511 transferów o łącznej wartości około 21,2 mln dolarów. W tym samym czasie rezerwy głównego portfela bitcoinowego spółki spadły niemal do zera – z 55,7 bitcoina w sierpniu 2024 roku do 0,086 bitcoina na początku kwietnia bieżącego roku, czyli o ponad 99 procent.

Środki były prawdopodobnie użyte na dwojaki sposób: po pierwsze, zostały użyte do wpłat na giełdę i wypłat z niej tworząc iluzję płynności (zondacrypto publikowała „dane” przez kilka dni po czym przestała, ponieważ zaufanie nie wróciło a wychodziły na światło dzienne kolejne niepokojące fakty), po drugie i najważniejsze- jako środki na wyjście dla Krala i jego potencjalnych mocodawców.

Plan B jak Bahamy

Nogacki, przeszukując rejestry handlowe, trafił przy okazji na kolejny ślad. Kral niedawno zarejestrował nowe spółki na Bahamach – w dokumentach figuruje nawet polski numer telefonu do kontaktu. – Przygotował dla siebie plan awaryjny – ocenił mecenas. Jego zdaniem struktura Zondacrypto przypominała piramidę finansową, która do funkcjonowania potrzebowała nieustannego napływu nowych depozytów. – Narastającą dziurę finansową zasłaniano kolejnymi produktami i obietnicami. Liczono, że giełda przetrwa do końca czerwca, zanim wejdą w życie przepisy unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets – regulacja rynku kryptoaktywów), a potem biznes ruszy na Bahamach – mówił Nogacki. Plan pokrzyżował rosnący kurs bitcoina: im droższy był, tym więcej gotówki spółka musiała wydać na wypłaty klientów.

Spółka BB Trade Estonia OÜ z siedzibą w Tallinie – formalny operator giełdy – wchodzi w skład struktury właścicielskiej, w której rolę holdingu pełni szwajcarska Divisio Holding AG. Jedynym jej właścicielem jest Kral. Wśród podmiotów powiązanych ze strukturą znalazła się też ostrawska firma zajmująca się – wedle dokumentów – wynajmem łodzi. W kraju bez dostępu do morza. – Prawnik nie musi tego komentować – skwitował sucho Nogacki.

Prokuratura i ponad 350 mln złotych strat

Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo 17 kwietnia – tego samego dnia, w którym Kral lądował w Tel Awiwie. Postępowanie dotyczy wprowadzania w błąd klientów co do możliwości zakupu i przechowywania walut fiat oraz kryptowalut i doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Szacowane straty wynoszą co najmniej 350 mln złotych, choć śledczy zaznaczają, że suma rośnie z każdym dniem. Nieoficjalnie pada liczba nawet kilkukrotnie wyższa; prokuratorzy wskazują też, że część poszkodowanych – te środowiska, które używały Zondy do prania pieniędzy – nie zgłosi się nigdy.

Poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy osób. Wśród nich jest Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), którego organizacja od października 2025 roku była generalnym sponsorem Zondacrypto. Piesiewicz przyznał w radiu RMF FM, że sam stracił na giełdzie kwotę z siedmioma cyframi.

23 kwietnia wieczorem przestała działać strona Zondacrypto. Kral wyłączył służbowy telefon, nie odpowiada na wiadomości, zniknął z mediów społecznościowych. Były członek rady nadzorczej Guido Buehler złożył zawiadomienie do estońskich władz; cała rada podała się do dymisji.

Czy jest szansa na ekstradycję krala z Izraela?

Powszechne przekonanie, że Izrael nie wydaje swoich obywateli, Nogacki określił wprost jako mit, którego obrońcy nie powinni już powtarzać. W analizie opublikowanej na stronie kancelarii prawnik przypomniał, że Niemcy w ostatnich pięciu latach wyekstradowały z Izraela dziesiątki obywateli tego kraju w związku z przestępstwami krypto i forex, przy łącznych stratach pokrzywdzonych szacowanych na ponad miliard euro. Wskazał, że podstawą prawną dla ewentualnego wniosku w sprawie Krala byłaby Europejska Konwencja o Ekstradycji, którą Polska i Izrael są związane. Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło w odrębnym oświadczeniu, że między oboma krajami istnieje „sporadyczny obrót ekstradycyjny”, a kluczowe decyzje w takich sprawach zapadają na dwóch szczeblach: najpierw izraelski sąd bada dopuszczalność ekstradycji, a następnie minister sprawiedliwości.

Na niekorzyść Krala działa fakt, że przestępstwa o których mowa są przestępstwami zarówno w Izraelu jak i w Polsce, fakt, że był obywatelem ale (jeszcze) nie rezydentem (swój kraj rezydencji podawał jako Monako), oraz fakt, że dopuścił się części czynów jeszcze zanim otrzymał formalnie obywatelstwo Izraela.

Jest jednak istotne zastrzeżenie: Kral formalnie nie ma jeszcze żadnych zarzutów. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie działalności giełdy, nie w sprawie jego osoby. Wszelkie rozważania o ewentualnej procedurze ekstradycyjnej mają na dziś charakter wyłącznie teoretyczny. Premier Donald Tusk powiedział wprost: – Próba ekstradycji to konsekwencja działań prokuratury i sądu. Nie podoba mi się pan Kral i jego działalność, ale to nie wystarcza, żeby myśleć o ekstradycji. Z Izraelem nie jest łatwo. Wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Czesław Mroczek był równie powściągliwy: – Nie mamy dobrych doświadczeń ze sprowadzaniem osób z Izraela.

Nogacki podkreśla jednak, że czas działa na niekorzyść poszkodowanych. – Każdy tydzień zwłoki oznacza ryzyko dalszych transferów poza zasięg egzekucyjny – ostrzega.

Przeczytaj też inne nasze teksty o aferze zondacrypto:

CEO zondacrypto Przemysław Kral chciał uciec na Bahamy? „Wiedzieli że nie dostaną licencji w Europie, miał plan awaryjny”

Skąd pochodzi 4500 BTC na rzekomym portfelu zondacrypto? Prześledziliśmy transakcje i nie wygląda to dobrze

Zondacrypto upada. Klienci bez pieniędzy, pracownicy do zwolnienia. Prezes uciekł do Izraela?

Afera zondacrypto: polskie kluby zrywają umowy, włoskie milczą, PKOl zabrał głos