CEO zondacrypto Przemysław Kral chciał uciec na Bahamy? „Wiedzieli że nie dostaną licencji w Europie, miał plan awaryjny”

Przemysław Kral, prezes zondacrypto, zniknął. Ostatni wpis w mediach społecznościowych pochodzi z 16 kwietnia. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zaapelował do niego publicznie na portalu X: „Proszę oddać ludziom pieniądze, wrócić do Polski i odpowiedzieć na pytania Prokuratury Krajowej”. Kral nie zareagował. Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi teraz śledztwo w sprawie oszustwa i prania pieniędzy, a szacowane straty klientów giełdy sięgają co najmniej 350 mln zł.

Monako, Izrael, Bahamy, Dubaj, Luksemburg, Estonia, Czechy

Kral przez lata mieszkał na Śląsku i prowadził kancelarię adwokacką w Katowicach. Gdy w 2021 roku objął stery zondacrypto, przeniósł się do Monako. Z nieoficjalnych ustaleń „Faktu” wynika, że od ubiegłego roku jest też obywatelem Izraela – kraju, który nie wydaje własnych obywateli w ramach ekstradycji. Według jednego z sygnalistów do którego dotarli dziennikarze miał kilka dni temu wylądować w Tel Awiwie, tuż po tym jak było pewne że spółki nie uda się uratować.

Mecenas Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec, który prześledził rejestry handlowe spółek Krala od 2021 roku do dziś, ustalił, że prezes zarejestrował niedawno nowe spółki na Bahamach. W dokumentach rejestrowych podał nawet polski numer telefonu do kontaktu z giełdą. – Przygotował dla siebie plan awaryjny – ocenia Nogacki. Sama spółka jest zarejestrowana w Estonii, ma powiązania z podmiotami w Luksemburgu, a także ze spółkami w Dubaju, których historia sięga jeszcze epoki Suszka i dawnego BitBay.

Rezydencja w Monako miała być pierwszą linią obrony, ale – zdaniem prawnika – Kral musiał zdawać sobie sprawę, że nie jest to schronienie pewne. – Księstwo nie pozwoli sobie na niszczenie reputacji kraju uśmiechniętych, bogatych ludzi o nieposzlakowanej opinii. Duże pieniądze lubią spokój – tłumaczy Nogacki. Obywatelstwo Izraela daje pewniejszą gwarancję że nie dojdzie do ekstradycji.

Zdaniem Nogackiego struktura zondacrypto była zbudowana jak piramida finansowa. Do utrzymania płynności potrzebowała nieustannego napływu nowych depozytów. – Narastającą dziurę finansową zasłaniano kolejnymi produktami i obietnicami. Liczono, że giełda przetrwa do końca czerwca, zanim wejdą w Polsce przepisy wynikające z unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets, regulacja rynku kryptoaktywów – red.), a potem biznes ruszy na Bahamach – mówi mecenas.

Plan pokrzyżował rosnący kurs Bitcoina. Im droższa była kryptowaluta, tym więcej giełda musiała wydać na zakup monet, by wywiązać się ze zobowiązań wobec klientów żądających wypłat. W tle „wisiały” też platformie liczne zobowiązania wobec partnerów biznesowych jak kluby sportowe. Rezerwy stopniały. Średni miesięczny stan bitcoinów widocznych w tzw. „gorących” (publicznych) portfelach giełdy spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 roku do 0,086 BTC na początku kwietnia 2026 – o ponad 99 procent.

Wielka tajemnica zondacrypto. Zaginięcie Suszka i teoria o mistyfikacji

Sylwester Suszek, założyciel pierwotnej giełdy BitBay zanim jeszcze nastąpił rebrand w zondacrypto i poprzednik Krala, zaginął 10 marca 2022 roku po spotkaniu na stacji benzynowej w Czeladzi. Nie odnaleziono go do dziś. Według prokuratury to właśnie do jego rąk miały trafić klucze do portfela sprzętowego tzw. „zimnego portfela” (cold wallet) zawierającego około 4500 BTC – równowartość ponad 1,5 mld złotych – i ta informacja była przez lata ukrywana przed klientami.

Nogacki jest jednak sceptyczny wobec tej wersji. – Być może mamy do czynienia z wielką mistyfikacją. Kluczem do rozwiązania zagadki zondacrypto jest właśnie zniknięcie Suszka – mówi mecenas. Zwraca uwagę na sekwencję zdarzeń poprzedzających zaginięcie: przez osiem miesięcy Suszek sukcesywnie przenosił na Krala kolejne spółki – zarejestrowane w Anglii, Szwajcarii i Czechach. Gdy pozbył się wszystkich aktywów, zniknął. – Spółka po spółce. Suszek podpisywał, Kral przejmował. Gdy Suszek został bez aktywów, zniknął. To nie zbieg okoliczności. To harmonogram – pointuje Nogacki.

Wszystkie przejęte spółki zostały wkrótce dokapitalizowane milionowymi kwotami. Wśród nich znalazła się firma zarejestrowana w Ostrawie, zajmująca się – według dokumentów – wynajmem łodzi. W kraju bez dostępu do morza. – Prawnik nie musi tego komentować – stwierdza sucho Nogacki.

Prokuratura Regionalna w Katowicach potwierdziła, że Kral nie był dotychczas przesłuchany w żadnym charakterze w toku śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka. Rzecznik rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak dodał, że prokuratorzy podejmowali próby nawiązania kontaktu – bezskutecznie.

Obecnie śledczy apelują do poszkodowanych o składanie zawiadomień w najbliższej jednostce policji lub prokuraturze. Stamtąd zgłoszenia trafią bezpośrednio do Prokuratury Rejonowej w Katowicach która zajmuje się sprawą.

Przeczytaj też nasze pozostałe materiały o aferze zondacrypto:

Skąd pochodzi 4500 BTC na rzekomym portfelu zondacrypto? Prześledziliśmy transakcje i nie wygląda to dobrze

Zondacrypto upada. Klienci bez pieniędzy, pracownicy do zwolnienia. Prezes uciekł do Izraela?

Afera zondacrypto: polskie kluby zrywają umowy, włoskie milczą, PKOl zabrał głos