Z ostatniej chwili: Bitcoin na nowych minimach! Kiedy kryptowaluty przestaną spadać?

Kurs Bitcoina osunął się w okolice 60 tys. dolarów za sztukę kryptowaluty, z chwilowym zejściem poniżej 60,5 tys., i znalazł się na poziomach niewidzianych od lutego. W siedem dni BTC stracił aż kilkanaście procent, od majowego szczytu ponad 20 proc., a od rekordu z 6 października (126 198 dolarów) już ponad połowę. Słabnie też Ethereum, które spadło w rejon 1666 dolarów, ponad 60 proc. poniżej zeszłorocznego szczytu. Indeks strachu i chciwości pokazuje 11 punktów, co oznacza odczyt pod tytułem „ekstremalny strach”. Dlaczego spadamy i kiedy kryptowaluty przestaną wreszcie krwawić?

fot. TradingView, opracowanie własne

Dlaczego Bitcoin spada i czy 60 tys. to faktycznie dno?

Bezpośrednie przyczyny są znane, opisywane na łamach naszego portalu wielokrotnie i krótkie do wypunktowania: rekordowa, trwająca już ponad dwa tygodnie seria odpływów z amerykańskich funduszy ETF (giełdowych funduszy inwestycyjnych), pierwsza od 2022 r. sprzedaż monet BTC przez spółkę Strategy słynnego maksymalisty Bitcoina Michaela Saylora oraz ucieczka kapitału instytucjonalnego w stronę spółek z branży sztucznej inteligencji. Ważniejsze jest natomiast pytanie, gdzie na wykresie cała ta wyprzedaż może się w końcu zatrzymać.

Najbliższą barierą jest psychologiczna granica 60 tys. dolarów, czyli okolice lutowego minimum przy 60 062 USD. Tuż nad nią spodziewam się jeszcze jednego gwałtownego zejścia w dół, które wyczyściłoby resztki wylewarowanych długich pozycji. Wykres nie daje na razie bykom żadnych argumentów: Bitcoin znajduje się obecnie poniżej średnich z 20, 50 i 100 sesji, a każde przełamane w ostatnich dwóch tygodniach wsparcie zamieniło się w opór. Jedyny sygnał ostrzegawczy dla niedźwiedzi to mocno wyprzedany wskaźnik RSI (siły względnej), który bywa zarzewiem krótkich, gwałtownych odbić na północ, oraz potencjalna formacja podwójnego dna (na razie w żaden sposób niepotwierdzona).

Magnesy dla BTC możemy natomiast znaleźć poniżej aktualnego kursu. Mapa likwidacji CoinGlass dla pary BTC/USDT pokazuje gęstą płynność w okolicy 53 tys. dolarów, a jej autorzy ostrzegają, że jeśli kurs tam dotrze, ruch może sięgnąć poniżej 50 tys. Podobny obraz rynku pokazują zakłady predykcyjne na platformie Kalshi, gdzie prawdopodobieństwo zejścia BTC pod 60 tys. dolarów w tym roku sięga już około 80 proc., a poniżej 50 tys. ponad 50%.

fot. Coinglass

Sezon na byki nadal otwarty

Dane on-chain „mówią” jednogłośnie o skrajnym bólu kupujących. Wskaźnik zrealizowanych zysków i strat krótkoterminowych posiadaczy, czyli inwestorów, którzy weszli na rynek w ciągu ostatnich 155 dni, spadł do około minus 1,5, najniżej w historii Bitcoina (!). Żaden wcześniejszy odczyt nie zanurkował tak głęboko. Tylko w przeciągu ostatniej dobry na giełdy trafiło aż 53,8 tys. sztuk BTC pochodzących od posiadaczy z krótkim stażem, w stu procentach sprzedawanych ze stratą, bez ani jednej monety sprzedanej na plusie. Obraz nędzy i rozpaczy.

Pojedynczy ekstremalny dzień dla BTC to zarazem kiepski sygnał odwrócenia trendu dla byków zainteresowanych tanim Bitcoinem. Potwierdzeniem dna byłby dopiero spadek stratnych wpłat na giełdy w kolejnych dwóch, trzech dniach przy stabilizującej się cenie. Za scenariuszem późnej fazy bessy przemawia natomiast inny fakt: do wyprzedaży dołączyli długoterminowi posiadacze, a według analityków Compass Point ponad jedna czwarta sprzedanych w ostatnim miesiącu monet pochodziła od kupujących którzy „ubrali się” w kryptowalutę powyżej 90 tys. dolarów za sztukę. Kapitulacja „kupujących na szczycie” zwykle pojawia się dopiero pod koniec cyklicznego rynku niedźwiedzia.

Ciekawy jest też model oparty na tzw. mnożniku Mayera, czyli stosunku ceny do 365-sesyjnej średniej kroczącej. Jego zwolennicy przypominają, że historyczne dołki wypadały, gdy kurs spadał do połowy wspomnianej średniej.

fot. TradingView

Dziś wskaźnik ten wynosi około 0,6, więc w świetle modelu do dnia jeszcze nie dotarliśmy. Policzyłem, że przy aktualnym trendzie minima tego cyklu Bitcoina wypadłyby gdzieś mniej więcej w rejonie 46 tysięcy dolarów za BTC, o 6 tysięcy powyżej prognozy znanego polskiego ekonomisty profesora Krzysztofa Piecha.

Przeczytaj też inne aktualne newsy na temat Bitcoina i kryptoaktywów:

Topowy altcoin na bessę tonie. Odkryto błąd który mógł wywołać hiperinflację, był w kodzie przez cztery lata

Czy Solana gaśnie? Największa siła tej sieci to jednocześnie jej największy problem

Rafał Zaorski zgasił kolejnego „shitcoina”, zysk przekroczył 1000%. „Tak się poluje na scamy”