To najgorszy wynik w historii funduszy Bitcoin ETF. Pałeczkę przejmie Ethereum?

Choć w ostatnich tygodniach wielu analityków giełdowych wielokrotnie wskazywało na wielodniowe serie dodatnich napływów do amerykańskich funduszy giełdowych jako dowód na powrót popytu ze strony instytucji, głębsza analiza danych rynkowych ujawnia zupełnie inny obraz.

Z perspektywy całego miesiąca sytuacja na rynku funduszy notowanych na giełdzie wygląda niezwykle chłodno. Popyt ze strony dużych graczy finansowych wyraźnie wyhamował, co rodzi liczne pytania o trwałość obecnego trendu wzrostowego oraz przyszłość tradycyjnych aktywów cyfrowych na Wall Street. Inwestorzy z niepokojem obserwują kolejne odczyty, starając się ocenić, czy obecne spowolnienie jest jedynie chwilową zadyszką przed kolejną falą wzrostów, czy też zwiastunem dłuższego okresu stagnacji cenowej. Szersze tło makroekonomiczne, w tym polityka pieniężna amerykańskiego banku centralnego oraz publikacje danych o inflacji, dodatkowo potęgują niepewność wśród uczestników rynku cyfrowego. Warto przyjrzeć się dokładnym danym dotyczącym poszczególnych funduszy oraz sprawdzić, jak na tle lidera rynku radzą sobie alternatywne aktywa cyfrowe, które w tym miesiącu przyniosły spore zaskoczenie.

Rekordowo niskie napływy do funduszy spotowych Bitcoin

Z danych zgromadzonych przez platformę analityczną SoSoValue wynika, że amerykańskie fundusze spotowe typu ETF oparte na Bitcoinie pozyskały w lipcu 2026 roku zaledwie 205 mln USD netto. Jest to najniższy miesięczny wynik w całej dotychczasowej historii funkcjonowania tych produktów finansowych w Stanach Zjednoczonych.

Mimo że do końca miesiąca pozostał jeszcze jeden dzień, obecny wynik stanowi jedynie skromne i anemiczne odbicie po dramatycznych spadkach z poprzednich miesięcy. Dla przypomnienia, w maju br. inwestorzy wycofali z tych funduszy aż 2,43 mld USD netto, natomiast w czerwcu odpływ kapitału osiągnął ogromną wartość 4,52 mld USD. Oznacza to, że lipcowy dodatni bilans w wysokości 205 mln USD w żaden sposób nie rekompensuje strat poniesionych przez rynek w drugim kwartale.

Specjalista do spraw rynku ETF Nate Geraci zwraca uwagę na fakt, że zmienność oraz głębokość płynności na rynku kryptowalutowym wymagają obecnie od inwestorów instytucjonalnych znacznie większej ostrożności. Tak czy inaczej, pełen obraz wyłaniający się z tych danych świadczy w najlepszym wypadku o mocno ograniczonej gotowości instytucji do podejmowania ryzyka.

Ethereum radzi sobie lepiej od lidera

Zdecydowanie ciekawsza sytuacja panuje na rynku funduszy powiązanych z drugą co do wielkości kryptowalutą. Fundusze giełdowe spot na Ethereum przyciągnęły w lipcu 342,85 mln USD netto, co stanowi wynik wyraźnie lepszy od wyników osiągniętych przez Bitcoin oraz inne fundusze kryptowalutowe. Lipcowe napływy do funduszy ETH są zbliżone liczbowo do solidnych wyników odnotowanych w kwietniu, co wskazuje na rosnące zainteresowanie inwestorów tym aktywem. Trend ten analizował ekspert Bloomberg Intelligence James Seyffart, podkreślając, że zmiana struktury napływów do funduszy oraz pozycjonowanie inwestorów odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu wycen rynkowych w tym cyklu.

Poza Ethereum pewną stabilność wykazuje również XRP – fundusze giełdowe oparte na tej kryptowalucie zmierzają w kierunku czwartego z rzędu miesiąca z dodatnim bilansem wpłat, chociaż łączna kwota na poziomie 13,61 mln USD pozostaje skromna. Z kolei fundusze skoncentrowane na tokenie Solana odnotowały w lipcu dodatni napływ kapitału w wysokości 13,82 mln USD.

Decyzja Rezerwy Federalnej i kluczowe poziomy techniczne

Oprócz danych z rynku funduszy giełdowych ogromne znaczenie dla kierunku zmian cenowych mają wydarzenia makroekonomiczne oraz sytuacja na wykresach technicznych. W ciągu ostatnich 24 godzin ceny głównych kryptowalut nie wykonały zdecydowanego ruchu, mimo że amerykańska Rezerwa Federalna ogłosiła decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, co przez wielu analityków zostało odebrane jako sygnał jastrzębi. W teorii taki ruch ze strony banku centralnego powinien doprowadzić do wyprzedaży aktywów ryzykownych, jednak rynek kryptowalut zareagował na te wieści relatywną stabilnością.

Analitycy z firmy Marex zauważają, że kluczowym punktem odniesienia na wykresie Bitcoin pozostaje obecnie 200-tygodniowa średnia krocząca, usytuowana w okolicach 63 300 USD. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej tego poziomu, obecna konsolidacja może być interpretowana jako dowód siły rynku. Jeżeli jednak poziom 62 500 USD zostanie przebity w dół, strona podażowa może dążyć do realizacji celu likwidacyjnego w rejonie 60 000 USD.

Na temat długoterminowych perspektyw rynku wypowiedział się również założyciel CryptoQuant Ki Young Ju zwracając uwagę na ewolucję infrastruktury oraz rosnącą rolę kapitału instytucjonalnego w stabilizowaniu sieci.

źródło: X

Dodatkowym czynnikiem mogącym wywołać skokowy wzrost zmienności na giełdach są nadchodzące publikacje kluczowych wskaźników gospodarczych z amerykańskiej gospodarki, w tym danych dotyczących inflacji bazowej PCE oraz wzrostu PKB. Inwestorzy powinni zachować szczególną ostrożność, gdyż reakcja rynku na te odczyty może wyznaczyć kierunek dla całego segmentu aktywów cyfrowych na nadchodzące tygodnie.

Przeczytaj o komentarzach po decyzji Rezerwy Federalnej i wystąpieniu Kevina Warsha:
Czy to koniec spokoju na Bitcoinie? Analitycy są podzieleni po jastrzębim ruchu Fed
oraz o zjawiskach, które w najbliższym czasie mogą wpłynąć na ceny niemal wszystkich kryptowalut:
Znamy najnowsze prognozy. Czy przed nami najcięższa kryptowalutowa zima w historii?