Instytucja pieniądza elektronicznego jako alternatywa dla banków

Jak pokazują ostatnie tygodnie, istnieje skuteczne narzędzie, które pozwala wyeliminować giełdę kryptowalut z rynku. Mowa o składanych przez banki wypowiedzeniach umów na prowadzenie rachunków dla podmiotów świadczących tego typu usługi. W obliczu rosnącej niechęci i sceptycyzmu banków wobec kryptowalut, z pomocą przychodzą rozwiązania FinTechowe.

Czym jest instytucja pieniądza elektronicznego?

Pod pojęciem instytucji pieniądza elektronicznego (EMI) kryje się osoba prawna, której przedmiotem działania jest prowadzenie we własnym imieniu i na własny rachunek działalności polegającej na wydaniu do dyspozycji i wykupie pieniądza elektronicznego oraz rozliczaniu tych transakcji. Innymi słowy jest to instytucja, która emituje środki płatnicze w postaci pieniądza elektronicznego. Warto przy tej okazji podkreślić, że instytucja ta musi posiadać odpowiednie zezwolenia, które najczęściej są przyznawane w formie licencji, zbliżonych do tych posiadanych przez banki. Do obecnych graczy na międzynarodowym rynku należą m.in. MistertangoRevolut, TransferWise, Holvi i Payoneer.

Czy jest to bezpieczne rozwiązanie?

W większości licencji zastrzega się, że składane przez klientów depozyty nie mogą być obciążone ryzykiem. Instytucja pieniądza elektronicznego nie może zatem udzielać pożyczek, a także prowadzić działalności inwestycyjnej. Zazwyczaj, wymogiem licencji jest także konieczność zdeponowania pieniędzy klientów na wydzielonym rachunku w banku lub narodowym banku kraju rejestracji EMI. W sytuacji, w której firma ogłosi upadłość, środki klientów nie zostaną więc użyte na pokrycie roszczeń w trakcie postępowania upadłościowego. Wymogi licencyjne obejmują także osoby, które faktycznie będą kierować działalnością takiej instytucji. Sprawdzane są ich kwalifikacje niezbędne do profesjonalnego zarządzania.

Czy instytucje pieniądza elektronicznego akceptują podmioty z branży kryptowalut?

Każda instytucja pieniądza elektronicznego zobowiązana jest do przestrzegania przepisów AML i KYC oraz oceniania ryzyka współpracy z danym klientem. Musi również posiadać rezerwy finansowe w odpowiedniej wysokości. Współpraca z podmiotami gospodarczymi wysokiego ryzyka wymaga rozbudowanego działu Compliance, który będzie w stanie weryfikować zgodność prawną działalności klientów. Obecnie na rynku istnieje kilka EMI, które oficjalnie akceptują podmioty oferujące profesjonalne usługi związane z branżą kryptowalut np. giełdy, portfele. Opłaty za założenie i utworzenie konta, z racji ryzyka, są jednak stosunkowo wysokie. Niektóre instytucje wprowadzają także dodatkową procentową opłatę od obrotu na rachunku.

Coraz więcej podmiotów profesjonalnych, giełd, kantorów kryptowalut, decyduje się na utworzenie własnej EMI, jako najbardziej opłacalnego rozwiązania. Pozwala to na optymalizację ponoszonych kosztów, a jednocześnie dostosowanie narzędzi informatycznych i usług do indywidualnych potrzeb usługi dominującej. Posiadanie licencji EMI jest milowym krokiem w kierunku uwiarygodnienia podmiotu i otwiera możliwość świadczenia wielu usług zarezerwowanych dotychczas dla działalności bankowej.

Procesy licencyjne i ich paszportowanie

Licencje EMI i PSP jako usługi finansowe podlegają paszportowaniu w Unii Europejskiej. Oznacza to, że po uzyskaniu licencji w jednym państwie członkowskim można świadczyć te usługi we wszystkich państwach członkowskich. Jest to o tyle istotne, że obecnie, można ze świecą szukać instytucji pieniądza elektronicznego, posiadającą licencję przyznaną przez Komisję Nadzoru Finansowego. W rejestrze znajdziemy więc głównie instytucje legalnie działające w Polsce na zasadzie paszportowania. Jest to z pewnością dobre rozwiązanie, w którym EMI rejestrowana w innym państwie członkowskim świadczy usługi na terenie Polski dla polskich klientów.

Przykładem kraju, który zdobywa coraz większą popularność, jako jurysdykcja do rejestracji podmiotu z licencją EMI jest sąsiadująca z nami Litwa. Przyjaznym (w porównaniu do innych jurysdykcji) jest sam proces aplikacyjny. Licencja przyznawana jest tam w terminie ok. 4-5 miesięcy od daty złożenia dokumentów. Środki klientów muszą być zdeponowane w Narodowym Banku Litwy, a więc co za tym idzie – są bezpieczne. Minimalnym wymaganym kapitałem zakładowym Spółki jest 350.000 EUR, plus środki pochodzące na realizację przygotowanego biznesplanu.

Prowadzenie procesu warto powierzyć profesjonalnym doradcom, posiadającym doświadczenie zarówno w branży finansowej, jak i znających charakterystykę podmiotów krypto. Dzięki temu można uniknąć problemów związanych z odpowiednim doborem personelu, sporządzaniem raportów do nadzoru czy też nietrafionych rozwiązań IT.

EMI dla inwestorów indywidualnych

Rozwiązania oparte na EMI są również sprawdzonym i bezpiecznym narzędziem dla inwestorów indywidualnych, posiadających portfele kryptowalut. Rozliczając się z giełdami za pośrednictwem instytucji akceptującej inwestorów z branży krypto, można uniknąć wielu niezrozumiałych obiekcji ze strony instytucji bankowych. Bezpieczeństwo środków gwarantowane w ramach otrzymanej licencji powoduje, że ten rodzaj fintechów w niedługiej przyszłości wyprzedzi swoją dynamiką wzrostu banki.

Materiał został opracowany we współpracy z partnerem Thompson&Stein

Thompson&Stein to międzynarodowa kancelaria prawnicza specjalizująca się w doradztwie prawnym i podatkowym. Działalność firmy obejmuje m.in. pomoc w uzyskaniu licencji na obrót kryptowalutami i doradztwo przy ICO.

AMLBankie-money institutionelektroniczny pieniądzEMIKryptowalutyKYClitwaPrawoThompson&Stein
Komentarze (0)
Dodaj komentarz