Pracował w organach ścigania. Ukradł skonfiskowane kryptowaluty

Były agent specjalny FBI Patrick Steven Yaroch został oskarżony o to, iż przywłaszczył kryptowaluty o wartości blisko 1 mln dolarów. Według prokuratury miał wykorzystać dostęp do poufnych danych uzyskanych podczas prowadzonego śledztwa, aby przejąć środki z portfeli należących do zagranicznego celu operacyjnego.

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Wschodniego Dystryktu Wirginii. Zarzuty obejmują m.in. bezprawne przejęcie oraz transport skradzionego mienia między stanami. Na obecnym etapie są to jednak wyłącznie oskarżenia, które nie zostały jeszcze potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu.

Śledczy twierdzą, że wykorzystał dostęp do tajnych danych

Według dokumentów sądowych Patrick Yaroch rozpoczął pracę w FBI około 2017 roku. Pełnił służbę w wydziale bezpieczeństwa narodowego w Bostonie, a następnie został przeniesiony do centrali FBI, gdzie pracował w wydziale kontrwywiadu i szpiegostwa. Posiadał również dostęp do informacji objętych najwyższą klauzulą tajności. Prokuratura twierdzi, że były agent uzyskał podczas śledztwa dane umożliwiające dostęp do portfeli kryptowalutowych badanego podmiotu. Zdaniem śledczych od końca 2024 lub początku 2025 roku miał wykonać od 10 do 12 nieautoryzowanych transferów, przekazując środki na portfele pozostające pod jego kontrolą. Według aktu oskarżenia część kryptowalut została połączona z jego prywatnymi aktywami, a następnie przesłana przez kilka różnych portfeli i platform.

Kryptowaluty trafiały na giełdy i do protokołów DeFi

Śledczy wskazują, że część środków została zdeponowana w Suilend – zdecentralizowanym protokole pożyczkowym działającym w sieci Sui. Inne aktywa miały trafić na konto prowadzone przez giełdę kryptowalut Kraken. Podczas przeszukania domu byłego funkcjonariusza w Wirginii zabezpieczono urządzenia elektroniczne, frazy odzyskiwania portfeli oraz sprzętowy portfel Trezor. Według prokuratury, przy współpracy podejrzanego udało się odzyskać kryptowaluty o wartości około 925 tys. dolarów, które zostały przekazane na portfele kontrolowane przez rząd USA.

Przyznał się do „złych decyzji”

Jak wynika z akt sprawy, dochodzenie nabrało tempa po tym, jak Patrick Yaroch 28 lipca skontaktował się z pracownikiem Departamentu Sprawiedliwości za pośrednictwem komunikatora Signal. Miał wówczas przyznać, że podjął „bardzo złe decyzje” dotyczące portfeli kryptowalutowych, dodając, że cała sytuacja „nie daje mu spokoju”. Śledczy ujawnili również historię jego rozmów z ChatGPT. W maju miał pytać m.in. o sposoby zainwestowania lub wydania miliona dolarów oraz o możliwości uzyskania prawa pobytu lub obywatelstwa w państwach Unii Europejskiej. W toku śledztwa ustalono także, że zarezerwował podróż do Portugalii i upoważnił tamtejszych prawników do reprezentowania go przed portugalskim urzędem podatkowym. Były agent został zwolniony z FBI i zatrzymany 31 lipca. Na 4 sierpnia wyznaczono posiedzenie dotyczące tymczasowego aresztowania oraz wstępnego rozpoznania sprawy. Jeśli zarzuty zostaną udowodnione przed sądem, za każdy z nich grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Ostateczny wymiar ewentualnej kary będzie zależał od przebiegu postępowania oraz decyzji sądu. Spodobał Ci się ten materiał? Sprawdź inne:

Te altcoiny osiągnęły najlepsze wyniki w lipcu. Które warto dalej śledzić?

Walidatorzy Solana przed trudnym wyborem. Nadchodzi drastyczna redukcja nagród za staking