Dziennikarze money.pl odnaleźli w publicznych rejestrach i bazach danych kilka powiązań między upadłą giełdą zondacrypto a osobami i instytucjami związanymi z Rosją. Artykuł Szymona Jadczaka ujawnia sieć połączeń rozciągającą się od pewnej szwajcarskiej kancelarii prawnej przez estoński nadzór właścicielski giełdy aż po luksemburskiego audytora z rosyjskim numerem podatkowym.
Estońska giełda z polskimi korzeniami, szwajcarska spółka, rosyjskie ślady
Punktem wyjścia jest Divisio Holding AG — szwajcarska spółka, która dwadzieścia dni po zaginięciu Sylwestra Suszka, b. prezesa BitBay, poprzedniczki zondacrypto w marcu 2022 roku stała się jedynym udziałowcem BB Trade Estonia OÜ, czyli właściciela giełdy. Kto faktycznie stoi za Divisio, nie wynika ze szwajcarskiego rejestru — prawo tamtejsze nie ujawnia akcjonariuszy ani beneficjentów rzeczywistych. Jedynym dyrektorem spółki jest André Marcel Terlinden, partner kancelarii Neupert Vuille Partners AG (NVP AG) z Zurychu.
Kancelaria NVP AG mieści się w willi nad Jeziorem Zuryskim i według ustaleń dziennikarzy zarządza setkami zarejestrowanych podmiotów. Jej szef, Dieter W. Neupert, jest jednocześnie sekretarzem i skarbnikiem Szwajcarsko-Rosyjskiej Izby Handlowej. W 2014 roku dziennik „Tages-Anzeiger” opisywał go jako „adwokata oligarchów”. W dokumentach ujawnionych w aferach Panama Papers i Paradise Papers Neupert figurował jako powiernik zamożnych klientów, w tym — według tamtejszych doniesień medialnych — osób z otoczenia katarskiej rodziny królewskiej i Hosniego Mubaraka. W 2017 roku pakistańskie służby miały zwracać się do Interpolu w związku z postępowaniem dotyczącym Neuperta. Kancelaria nigdy publicznie nie odniosła się do żadnego z tych zarzutów.
Szwajcarsko-Rosyjska Izba Handlowa, którą Neupert współkieruje, kontynuowała działalność po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, organizując m.in. wydarzenia poświęcone „sytuacji gospodarczej w związku z wojną”. Na swojej stronie izba deklaruje oficjalną współpracę z Fundacją Roskongress — organizatorem Petersburskiego Forum Ekonomicznego Władimira Putina — oraz z Ministerstwem Przemysłu i Handlu Federacji Rosyjskiej. Z jordańskiego portalu Al Bawaba wynika ponadto, że Neupert posiadał pełnomocnictwa do podmiotów w rajach podatkowych należących do Wasilija Anisimowa — rosyjskiego miliardera umieszczonego przez amerykański Departament Skarbu na tzw. liście Kremla, obejmującej osoby blisko związane z Putinem.
Bankowość z szarej strefy
Osobny wątek dotyczy szwajcarskiego banku Incore, który od stycznia 2025 roku był wyłącznym partnerem bankowym zondacrypto w Szwajcarii. W lutym 2026 roku właśnie przez ten bank wypłynęła część środków należących do Denisa Katsyva — Rosjanina, syna wysokiego urzędnika obwodu moskiewskiego, objętego szwajcarskim śledztwem w sprawie tzw. afery Magnitskiego. Szwajcarscy prokuratorzy przez lata trzymali zamrożone na jego rachunkach około 18 mln franków, które miały pochodzić ze zdefraudowania 230 mln dolarów w Rosji w 2007 roku. W grudniu 2025 roku sąd ze względów proceduralnych uchylił decyzję o zajęciu pieniędzy. Śledczy zwlekali z ponownym ich zabezpieczeniem, a Katsyv zdążył w lutym 2026 roku wyprowadzić całość: 5,5 mln franków przez izraelski bank i około 500 tys. franków przez Incore. Bank odmówił dziennikarzom jakiegokolwiek komentarza, powołując się na tajemnicę bankową.
Rada Nadzorcza, która „nic nie wiedziała”
Trzeci rosyjski ślad prowadzi do rady nadzorczej samej BB Trade Estonia OÜ. W marcu 2025 roku zasiadł w niej Georgi Džaniašvili — 33-letni prawnik z gruzińskimi korzeniami, estońskim obywatelstwem i specjalizacją w prawie korporacyjnym oraz kryptowalutach. Jeszcze 24 marca 2026 roku reprezentował zondacrypto na konferencji Next Block Expo w Warszawie. Z ustaleń money.pl wynika, że w lipcu 2015 roku Džaniašvili nabył spółkę Verdis Hall LLC, posiadającą 10 procent udziałów w rosyjskim Rosenergobanku — banku o silnych powiązaniach z państwowym sektorem paliwowo-energetycznym, który w 2017 roku stracił licencję Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej. Z jego kasy miało wyparować ponad 30 miliardów rubli; kierujący nim Konstantin Schwartz uciekł z Rosji do Estonii i w lutym 2026 roku usłyszał wyrok jedenastu lat kolonii karnej.
Audyty aż do skutku
Czwarty trop dotyczy audytora. W listopadzie 2023 roku, w tym samym dniu kiedy z zarządu luksemburskiej spółki S&B Investment SA usunięto zaginionego Suszka i powołano na jego miejsce Przemysława Krala, zmieniono też audytora. Nową firmą audytorską została Case and Key Sàrl. W międzynarodowej bazie Dato Capital figuruje ona z oznaczeniem „powiązany kraj: Federacja Rosyjska”. Spółką kierują Igor Ismagilov — urodzony w Leningradzie, absolwent Petersburskiego Uniwersytetu Państwowego, posiadający rosyjski numer podatkowy — oraz Natalia Ismagilova, urodzona w Moskwie. Przed objęciem funkcji audytora Igor Ismagilov pracował m.in. jako wiceprezes Leningradzkiej Obwodowej Izby Przemysłowo-Handlowej, a następnie jako prawnik w Eurasian Resources Group w Luksemburgu, obsługując restrukturyzację dwóch rosyjskich banków państwowych — VTB i Sbierbanku, objętych dziś sankcjami Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Był też dyrektorem w Veon Luxembourg Holdings, holdingu telekomunikacyjnym kontrolowanym przez Alfa Group Michaiła Fridmana i Germana Khana — oligarchów objętych sankcjami UE od lutego 2022 roku.
Mleko się rozlało
Wszystkie z powyższych powiązań dziennikarze ustalili na podstawie publicznie dostępnych rejestrów handlowych i baz wywiadu gospodarczego. W tym czasie zondacrypto i jej prezes Kral swobodnie funkcjonowali w polskiej przestrzeni publicznej.
W grudniu 2025 roku, na utajnionym posiedzeniu Sejmu, premier Donald Tusk mówił o „powiązaniach giełdy z praniem pieniędzy, z Rosją i z politycznym lobbingiem na prawicy”, określając sprawę jako „największą aferę po 1989 roku”. Szczegółów ani premier, ani służby jednak nie podali i nic z tą sprawą nie zrobili aż do momentu kiedy giełda oficjalnie zwinęła interes.
Przeczytaj też nasze pozostałe teksty o aferze zondacrypto:
Znamy miejsce gdzie przebywa prezes zondacrypto, ma tam willę. Prawnik: „ekstradycja jest możliwa”
Afera zondacrypto: polskie kluby zrywają umowy, włoskie milczą, PKOl zabrał głos