Z informacji podanych przez agencję Reuters wynika, że potężna sieć nielegalnego hazardu z siedzibą w Dubaju wykorzystuje nielicencjonowaną giełdę kryptowalut Shelbit do przesyłania setek milionów USD w cyfrowych aktywach. Cały ten proceder stanowi jednak jedynie element o wiele większego mechanizmu, którego wartość szacuje się na 4 mld USD.
Wspomniana platforma Shelbit, prowadzona przez irańskiego emigranta Siavasha Kayvanpoura, stała się centralnym węzłem operacji pozwalającej podmiotom objętym sankcjami na obchodzenie międzynarodowych restrykcji finansowych. Za pośrednictwem tego systemu dostęp do globalnych rynków kryptowalut uzyskał między innymi Bank Centralny Iranu oraz inne instytucje z tego kraju.
Warto przypomnieć, że Bank Centralny Iranu od 2019 roku objęty jest surowymi sankcjami antyterrorystycznymi ze strony Stanów Zjednoczonych z powodu finansowania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, jego sił specjalnych Al-Kuds oraz organizacji Hezbollah. Proceder ten pokazuje, jak skomplikowane i trudne do wykrycia potrafią być powiązania między rynkiem hazardowym a państwowymi strukturami wojskowymi.
Skala całej operacji oraz rola giełdy Shelbit
Sieć nielegalnego hazardu powiązana z powyżśzym schematem uważana jest za jedną z największych na świecie, obejmując ponad 2 tys. różnych platform internetowych. Według Johna Wojcika, byłego badacza w Infoblox i obecnego starszego analityka w firmie TRM Labs, jest to z pewnością największa irańska sieć nielegalnego hazardu, jaką kiedykolwiek wykryto. Cały proceder to także jedna z najbardziej rozbudowanych operacji obchodzenia sankcji od 2016 roku, kiedy to służby amerykańskie rozbiły warte około 20 mld USD operacje wymiany złota za ropę realizowaną w Turcji.
Z ustaleń analityków wynika, że Shelbit przesyłał ogromne środki do czołowych światowych giełd kryptowalutowych. Przedstawiciele Binance oświadczyli wprawdzie, że Shelbit nigdy nie posiadał oficjalnego konta na ich platformie, a same transakcje łączone z tą giełdą nie kwalifikowały się automatycznie jako transakcje o wysokim ryzyku. Mimo to po otrzymaniu zgłoszeń Binance przeprowadziło wewnętrzne dochodzenie, zamroziło odpowiednie konta użytkowników i przekazało zebrane materiały organom ścigania. Sytuacja ta ponownie wywołuje dyskusję na temat procedur weryfikacji klientów oraz kontroli przepływu środków w największych podmiotach z branży cyfrowych aktywów.
Powiązania z militarnymi strukturami Iranu
Śledczy nie mają wątpliwości co do tego, kto ostatecznie czerpie korzyści z funkcjonowania opisanego schematu. Rich Sanders, niezależny badacz blockchaina specjalizujący się w analizie irańskiego rynku, wprost określa Shelbit jako operację ukierunkowaną na wsparcie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Ta utworzona w 1979 roku formacja jest najważniejszą i najbardziej wpływową instytucją militarną, polityczną oraz gospodarczą w Iranie, podlegającą bezpośrednio najwyższemu przywódcy kraju.
Badania przepływów blockchainowych wykazały, że Shelbit wchodzi w bezpośrednie interakcje z portfelami powiązanymi z tą formacją wojskową przez rząd Izraela, a także z irańską giełdą Nobitex, która została objęta amerykańskimi sankcjami po ujawnieniu jej powiązań z rządem w Teheranie. Co ciekawe, część kryptowalut trafiających do Shelbit pochodziła z irańskich kopalni cyfrowych aktywów, które wykorzystują lokalne zasoby do wydobywania nowych Bitcoinów.
Cały ten skomplikowany układ pokazuje, w jak pomysłowy sposób państwa objęte sankcjami potrafią wykorzystywać technologię blockchain do pozyskiwania twardej waluty oraz finansowania swoich działań. Dla rynków finansowych i regulatorów to jednoznaczny sygnał, że kontrola przepływów cyfrowych aktywów stanie się w najbliższych latach jeszcze bardziej rygorystyczna.
Przeczytaj, dlaczego Michael Saylor ma realne powody do niepokoju:
Gigantyczna strata Strategy na Bitcoinie. Takich wyników się nie spodziewaliśmy
o tym, jak niespodziewanie ETH staje się liderem w ETF-ach:
To najgorszy wynik w historii funduszy Bitcoin ETF. Pałeczkę przejmie Ethereum?