Nawrocki odpowiada na zarzuty rządu w sprawie weta ustawy o Kryptoaktywach

Karol Nawrocki zabrał głos w sprawie swojego weta do ustawy o Kryptoaktywach. Według prezydenta, notatkę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczącą Zondacrypto otrzymał dopiero po zawetowaniu.

Afera wokół Zondacrypto na nowo rozpaliła dyskusje o prezydenckim wecie ustawy o Kryptoaktywach. Przypomnijmy, na początku grudnia ubiegłego roku Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy, która miała dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA. Sejm dwukrotnie próbował odrzucić weto Prezydenta, jednak w obu przypadkach nie udało się zebrać odpowiedniej liczby głosów. Jednak kilka dni temu pojawiły się doniesienia, że prezydent będzie skłonny podpisać nowy projekt ustawy, złożony w sejmie przez ugrupowanie Polska 2050.

Przeczytaj także inne nasze najnowsze teksty:

ABW poinformowało prezydenta o zagrożeniach związanych z Zondacrypto jeszcze przed wetem?

Przy okazji afery związanej z Zondacrypto, pojawiły się kolejne informacje o działaniach polskich służb. Rządzący wskazywali, że prezydent Nawrocki w momencie zawetowania ustawy w grudniu, posiadał pełną wiedzę dotyczącą kontrowersji związanych z Zonda. Uzyskać ją miał w wyniku notatki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która miała trafić zarówno do premiera Donalda Tuska, jak i właśnie Prezydenta. Jacek Dobrzyński poinformował na Twitterze, że to właśnie ta notatka była tematem tajnego posiedzenia sejmu, które zostało zwołane 5 grudnia 2025. Raport Agencji dotyczył m.in. rosyjskich powiązań z Zondacrypto, w tym wpłat od mafii z Petersburga. Więcej na ten temat przeczytacie w naszym porannym tekście.

Karol Nawrocki: Pismo od ABW dostałem 11 dni po zawetowaniu ustawy

Przed godziną 16:00, Karol Nawrocki odpowiedział na dzisiejsze doniesienia. Prezydent za pośrednictwem portalu X (dawniej Twitter) poinformował, że pierwsze pismo od ABW wpłynęło do Kancelarii Prezydenta RP 12 grudnia 2025, czyli 11 dni po zawetowaniu przez niego ustawy. Prezydent zaatakował również rządzących, zarzucając im że „kłamstwami próbują przykryć swoją nieudolność w kontrolowaniu rynku kryptowalut”.

Narracja prezydenta jednak wydaje się bardzo dziwna. Bo nawet jeśli faktycznie pierwsze pismo od ABW Kancelaria otrzymała już po zawetowaniu ustawy, to czemu zatem, mając wszystkie te informacje od służb, w połowie lutego ponownie zawetował ten sam projekt? I nie chodzi tu o sam fakt tego, czy powinien czy nie, ale ta narracja strasznie się rozjeżdża. Z jednej strony, prezydent zasłania się brakiem informacji o zagrożeniu dla klientów Zonda, a z drugiej, gdy już miał tę wiedzę, to również zdecydował się na weto. Czy zatem nie chodzi po prostu o plemienną przepychankę partyjną, a nie o udawaną troskę o wolność obywateli? Więcej powiedzą nam nadchodzące tygodnie, gdy sejm będzie pracował nad wspomnianym projektem Polska 2050.