Krach czai się tuż za rogiem – Bitcoin zagrożony spadkiem do 30 000 USD!

Instytucjonalne wsparcie dla Bitcoina drastycznie osłabło. Co gorsza, fundusze ETF oraz korporacje pozbywają się obecnie niemal 2000 BTC dziennie.

Model zakupów instytucjonalnych opracowany przez firmę Capriole Investments, który śledzi popyt na Bitcoin ze strony funduszy ETF, skarbców korporacyjnych oraz emisji monet przez górników wskazuje, że sprzedaż instytucjonalna netto osiągnęła poziom około 450% dziennej podaży z wydobycia. Oznacza to, że najwięksi gracze rynkowi upłynniają obecnie od czterech do pięciu razy więcej cyfrowego złota, niż każdego dnia trafia na rynek bezpośrednio od górników, co wywołało falę niepokoju wśród inwestorów detalicznych. Założyciel Capriole Investments, Charles Edwards, potwierdził krytyczną sytuację wprost w swoich mediach społecznościowych, pisząc o rekordowej presji podażowej ze strony funduszy.

źródło: X

Największym obciążeniem okazują się być amerykańskie fundusze spot Bitcoin ETF, których linia przepływów runęła głęboko poniżej zera, sugerując masowy odpływ kapitału przewyższający jakiekolwiek inne źródła popytu na rynku kryptowalut. Według najnowszych danych analitycznych dostarczonych przez Glassnode, tylko w ciągu ostatniego miesiąca wspomniane fundusze spot odnotowały wycofanie kapitału rzędu blisko 27 mld USD. Stanowi to dramatyczny zwrot akcji w stosunku do trendu z lat 2024–2025, kiedy to gigantyczne i regularne napływy środków do funduszy ETF windowały cenę Bitcoina na historyczne rekordy i napędzały hossę.

Kłopoty gigantów i wyhamowanie strategii zakupowej

Firma Strategy, na której czele stoi Michael Saylor, przez długi czas pomagała utrzymać instytucjonalny popyt na stabilnym poziomie na początku 2026 roku, kupując aż 89 599 Bitcoinów w samym tylko pierwszym kwartale roku. Przedsiębiorstwo kontynuowało swoją agresywną strategię akumulacji również w drugim kwartale, dokupując do swojego portfela około 62 300 Bitcoinów do końca maja, włączając w to potężną transakcję zakupu 24 869 Bitcoinów sfinalizowaną w połowie maja. Te spektakularne działania pozwoliły zwiększyć całkowite rezerwy firmy do poziomu przekraczającego 843 000 Bitcoinów, co stanowiło dla niej potężny filar obronny.

Jednakże intensywna akumulacja BTC przez firmę Saylora zbiegła się w czasie z odbiciem ceny tej kryptowaluty o około 40% od lokalnego dołka z 2026 roku, który ukształtował się na pułapie 59 930 USD. Sytuacja ta mocno utwierdziła uczestników rynku w przekonaniu, że popyt generowany przez skarbce korporacyjne pozostaje jednym z najtrwalszych fundamentów całego ekosystemu kryptowalut. Tak czy inaczej, ostatnio działania firmy przyniosły ogromne rozczarowanie, ponieważ jej czerwcowe zakupy drastycznie wyhamowały do zaledwie 1550 Bitcoinów, co nastąpiło tuż po symbolicznej sprzedaży 32 Bitcoinów przeznaczonej na sfinansowanie dywidend z akcji uprzywilejowanych. Tak drastyczne spowolnienie tempa zakupów sprawia, że nowe zamówienia ze strony Saylora ledwo pokrywają ułamek potężnej presji sprzedażowej generowanej przez fundusze ETF, szacowanej przez Capriole Investments na wspomniane 2000 Bitcoinów na dobę.

Widmo głębokiej kapitulacji i historyczne analogie

Biorąc pod uwagę obecną słabość popytu, Bitcoin stoi w obliczu realnego ryzyka ponownego załamania struktury rynkowej i spływu w kierunku granicy 30 000 USD. I tak, analityk techniczny ukrywający się pod pseudonimem CryptoBullet ostrzega, że najnowsza fala wyprzedaży na rynku kryptowalut może idealnie powtórzyć historyczne, cykliczne spadki rzędu od 36% do 39%.

źródło: X

Taki scenariusz oznaczałby natychmiastowe zepchnięcie kursu w rejon pierwszej istotnej strefy wsparcia zlokalizowanej między 49 000 USD a 53 000 USD, która może jednak nie wytrzymać naporu niedźwiedzi. Inny analityk, używający na co dzień nicka Jelle, posłużył się zaawansowanym modelem zniesień Fibonacciego i zauważył, że każda dotychczasowa kryptowalutowa zima spychała wycenę aktywa znacznie poniżej kluczowego poziomu 0,618 Fibonacciego

źródło: X

Historia pokazuje, że w latach 2014–2015 Bitcoin zanurkował aż o 65% poniżej poziomu 0,618 Fibonacciego zanim odnalazł ostateczne dno, w 2018 roku spadek ten wyniósł 59%, natomiast podczas bessy w 2022 roku cena osunęła się o 44% poniżej tej linii. Przy obecnym układzie sił na wykresie zniesienie 0,618 Fibonacciego znajduje się w pobliżu granic 57 000 USD oraz 58 000 USD, co przy powtórce nawet najpłytszego scenariusza z 2022 roku oznaczałoby spadek ceny w okolice 32 000 USD. Jeżeli natomiast rynek zrealizuje głębsze warianty i powtórzy krach na wzór lat 2015 lub 2018, ostateczne dno cyklu mogłoby przenieść się dramatycznie niżej, celując odpowiednio w przerażające poziomy 20 000 USD lub 23 000 USD i oczyszczając rynek z kapitału spekulacyjnego.

Przeczytaj o tym, co dzieje się z kryptowalutą firmy Ripple i czy jest się czego obawiać:
Są powody do niepokoju. Kurs XRP leci gwałtownie w dół i testuje krytyczne dno
oraz o tym, co może nastąpić jeszcze dzisiaj w branży krypto:
To nie są prawdziwe wzrosty na Bitcoinie – analityk ostrzega przed środowym tąpnięciem