Historyczny sygnał dla Bitcoina. Analitycy mówią o okazji życia

Bitcoin ponownie znalazł się pod silną presją sprzedających, jednak część analityków uważa, że obecna sytuacja może stworzyć jedną z najciekawszych okazji zakupowych od wielu lat. Wskaźniki techniczne osiągnęły historycznie niskie poziomy, a jednocześnie duże portfele stopniowo zwiększają swoje zasoby. Mimo optymistycznych sygnałów rynek wciąż nie wyklucza dalszego pogłębienia korekty.

Historycznie niski RSI zwraca uwagę inwestorów

Zdaniem analityka Michaëla van de Poppe dzienny oraz dwutygodniowy wskaźnik RSI dla Bitcoina spadły do najniższych poziomów w historii. Dla wielu inwestorów taki odczyt oznacza skrajne wyprzedanie rynku.

Niska wartość RSI sugeruje, że presja sprzedażowa osiągnęła wyjątkowo wysoki poziom. W przeszłości podobne momenty często pojawiały się w okresach największej paniki, kiedy większość uczestników rynku obawiała się dalszych spadków.

To właśnie wtedy długoterminowi inwestorzy zaczynali budować pozycje. Nie oznacza to jednak natychmiastowego odbicia ceny. Historia pokazuje, że rynek potrafi jeszcze przez pewien czas pozostawać słaby, zanim rozpocznie nowy trend wzrostowy.

Zobacz też: Ethereum wygląda jak okazja dekady. Ale rynek przestał wierzyć w prostą historię o ETH

Wieloryby skupują Bitcoina, ale nie wszyscy wierzą w odbicie

Dane on-chain pokazują, że portfele posiadające od 1 000 do 10 000 BTC kupiły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ponad 53 tysiące bitcoinów. Z kolei adresy z zasobami od 100 do 1 000 BTC również systematycznie zwiększały swoje zaangażowanie.

W dodatku aktywność wykazują także najmniejsi inwestorzy. Portfele posiadające mniej niż 0,1 BTC należą obecnie do najbardziej aktywnych pod względem akumulacji, dlatego spadki cen są przez część rynku traktowane jako okazja do zakupów.

Jednak obraz nie jest całkowicie jednoznaczny. Największe portfele posiadające ponad 10 tysięcy bitcoinów w tym samym okresie sprzedały blisko 40 tysięcy BTC. Z kolei część średnich inwestorów również ograniczyła swoje pozycje, co pokazuje wyraźny podział opinii na rynku.

Analitycy wskazują niższe strefy możliwego dołka

Mimo pojawiających się sygnałów akumulacji wielu ekspertów uważa, że korekta może jeszcze się nie zakończyć. Coraz częściej pojawiają się prognozy zakładające spadek Bitcoina poniżej poziomu 60 tysięcy dolarów.

Analityk znany jako Titan of Crypto zwraca uwagę na tzw. strefę fair value gap znajdującą się pomiędzy około 56 800 a 44 600 dolarów. W poprzednich cyklach Bitcoin wielokrotnie wracał do podobnych obszarów, zanim wyznaczył ostateczne minimum.

Dlatego obecna sytuacja pozostaje wyjątkowo wymagająca dla inwestorów. Z jednej strony historycznie niski RSI i rosnąca aktywność części wielorybów mogą sugerować atrakcyjne poziomy zakupowe. Z drugiej strony podzielone zachowanie największych uczestników rynku oraz możliwość dalszego pogłębienia korekty sprawiają, że ostateczne dno bessy wciąż może znajdować się niżej niż obecne notowania.

Może Cię zainteresować: Apple zaprezentowało nową Siri. Inwestorzy: szału nie ma?