Hakerzy atakują kryptowaluty. 3.6 miliarda dolarów strat od 2025 roku!

Kryptowaluty są trudniejsze do wykradnięcia niż standardowe pieniądze, ale dalej może się to zdarzyć. Według analityków, od początku 2025 roku w wyniku działań różnych grup hakerskich wykradziono ponad 3.6 miliarda dolarów.

Serwis coingecko opracował raport dotyczący bezpieczeństwa kryptowalut w ostatnich kilkunastu miesiącach. Według przeprowadzonych badań, od początku 2025 roku wykradziono kryptowaluty o łącznej wartości przekraczającej 3.6 miliarda dolarów. Odnotowano łącznie 245 incydentów, z czego 10 największych odpowiadało aż za 72.5% wszystkich strat. Największe straty przyniosły ataki metodą tzw. Supply Chain Attack, czyli atak na infrastrukturę i łańcuch dostaw. Straty w wyniku takich ataków szacowane są na 1.8 miliarda dolarów.

Atak na Bybit przyniósł największe straty

Największym przypadkiem był atak hakerski na giełdę Bybit, który miał miejsce w lutym 2025 roku. Hakerzy wykradli wtedy kryptowaluty warte niemal 1.5 miliarda dolarów, a atak przeprowadzili dzięki złamaniu zabezpieczeń jednego z zimnych portfeli giełdy. Na podium zestawienia znalazły się także ataki na KelpDao i Drift Protocol, w wyniku których wykradziono kolejno 292 i 285 milionów dolarów.

Audyty bezpieczeństwa nie uchroniły przed atakami

Autorzy raportu zwracają uwagę, że ataki miały miejsce mimo faktu, że zaatakowane protokoły przeszły wcześniej audyty bezpieczeństwa. Spośród 245 incydentów, aż 147 dotyczyło projektów, które były audytowane przed naruszeniem. To pokazuje, że sam audyt kodu nie wystarczy, bowiem hakerzy wykorzystują wiele sposobów do przeprowadzania ataków. Celem stają się klucze prywatne, infrastruktura czy zewnętrzni dostawcy, dlatego bezpieczeństwo sieci nie może opierać się jedynie na audytach kodu.

A co z kwestią ubezpieczeń? Autorzy raportu sprawdzili także i ten kawałek tortu i jak się okazuje, skala ochrony ubezpieczeniowej nie rośnie analogicznie do liczby ataków. Co więcej, ona spada, bowiem pokrycie ubezpieczeniowe on-chain spadło 20.2% do kwoty 130,2 milionów dolarów. Do tego dochodzi także ograniczony zakres polis ubezpieczeniowych, które obejmują tylko ściśle określone exploity smart kontraktów i awarii infrastruktury. Użytkownicy mogą nie dostać polisy, gdy exploit wynika z błędu ludzkiego, naruszonych kluczy prywatnych lub ogólnej zmienności rynku.

Kryptowaluty i ich bezpieczeństwo. Jest trudniej je wykraść, ale nie jest to niemożliwe

Bezpieczeństwo to jeden z głównych czynników, które motywują ludzi do inwestowania w kryptowaluty. Jak dobrze wiemy, kradzieże kryptowalut zdarzają się znacznie rzadziej niż włamania na konta bankowe czy kradzieże na ulicy. Nie jest też tak, że kryptowaluty są całkowicie odporne na wszelkiej maści oszustów, co już wiele razy zostało udowodnione. I choć portfele kryptowalutowe są zabezpieczane przez specjalne klucze, to te nie są specjalną przeszkodą dla hakerów. Dobrze pokazał to ostatni przypadek wykradnięcia Bitcoinów z portfela sieci Liquid Network, który jednak różnił się tym, że odpowiedzialni za to byli hakerzy w białych rękawiczkach. Zupełnie inaczej jest, gdy do sprawy wchodzą hakerzy nastawieni na kradzież, a jeszcze inaczej, gdy są to specjalnie wyszkoleni włamywacze, działający na zlecenie danego państwa.

Redakcja Bithub.pl poleca również:

CLARITY Act w nowej wersji zaprezentowany. Republikanie szukają większości

Kryptowaluty w spadku: jak zabezpieczyć aktywa cyfrowe dla bliskich?

Sam Bankman-Fried może odzyskać swój majątek. Wyjdzie na wolność jako miliarder?