Od października 2025 roku rynek kryptowalut znajduje się w głębokim kryzysie. Po chwilowym odbiciu w czerwcu Bitcoin doświadczył kolejnego załamania, a obawy o dalsze spadki wzrosły. Analitycy ostrzegają, że BTC największy dołek wciąż ma przed sobą. Głos w tej sprawie zabrał Peter Brandt. Weteran rynków finansowych wskazuje, że największa kryptowaluta osiągnie swoje dno 4 października i spadnie do 40 tys. dolarów. Brandt prognozuje również, co wydarzy się później.
Peter Brandt: Bitcoin po 40 tys. dolarów na początku października
Kiedy w maju Bitcoin zaczął odrabiać straty inwestorzy zaczęli wierzyć, że rynek kryptowalut największy dołek tego cyklu ma już za sobą. Jednak w czerwcu przyszło kolejne załamanie na rynku cyfrowych tokenów, a obawy przed kolejnymi spadkami wróciły. Sytuacja geopolityczna wciąż jest napięta, co nie sprzyja ryzykownym aktywom, takim jak Bitcoin. Wskaźniki gospodarcze również nie sprzyjają kryptoaktywom. Czy to oznacza, że dalsze spadki są nieuchronne?
Takiego zdania jest między innymi Peter Brandt. Popularny analityk rynków finansowych w rozmowie z Cointelegraph ocenił, że BTC osiągnie najniższy poziom 4 października. Tym samym podtrzymał swoje dotychczasowe prognozy. Brandt sądzi, ze tego dnia największa kryptowaluta spadnie do 40 tys. dolarów za token. W wywiadzie dla Cointelegraph analityk stwierdził, że nastroje muszą się znacznie pogorszyć, zanim Bitcoin osiągnie wyższy poziom. Brandt dodał, że rynki osiągnęły najniższy poziom z powodu paniki i wysokich obrotów, ale to jeszcze nie koniec. Aktualną sytuację uznał za neutralną i tym samym ocenia, że jest jeszcze sporo miejsca na kolejne spadki.
Dlaczego 4 października?
Eksperci zazwyczaj unikają podawania precyzyjnych cen i dat. Wolą używać widełek cenowych oraz wskazywać mniej konkretne daty i odnoszą się do miesięcy lub danego kwartału. Tymczasem Peter Brandt bardzo dokładnie określił zarówno cenę, jak i termin spadku. Skąd ta pewność, co do swoich prognoz?
Analityk wskazał 4 października, ponieważ opierał się na długoterminowych cyklach, w których jego zdaniem Bitcoin konsekwentnie podąża od momentu powstania. Jego scenariusz zakłada, że BTC osiągnie 40 tys. dolarów, ale nie wyklucza jeszcze nagłego skoku o 10 tys. USD, zanim nastąpi ostateczny dołek. Co ciekawe, gdyby historia miała powtózyć się jeden do jednego, Bitcoin spadłby do 20 tys. USD. Oznaczałoby to 80% korektę od 120 tys. dolarów. Tyle średnio wynosiły spadki po szczytach w przeszłości. Jednak Brandt ocenił, że BTC dojrzał na tyle, że szanse na tak głęboki spadek zmalały.
Brandt wskazuje kiedy nastąpi kolejne ATH
W swojej najnowszej prognozie Peter Brandt wskazał również, kiedy jego zdaniem Bitcoin osiągnie nowe ATH i ile może wynieść. Na podstawie dotychczasowych cykli analityk prognozuje, że BTC ustanowi nowy rekord późnym latem 2029 roku. Weteran rynków finansowych szacuje, że w tym momencie wartość kryptowaluty będzie mieścić się w przedziale od 250 do 300 tys. dolarów. Brandt wierzy również, że to może być tylko przedsmak tego, co nastąpi później. Jego zdaniem w latach 2031-2032 cena BTC skoczy do 1 mln dolarów. Brandt wierzy, że Bitcoin obok złota jest najlepszym środkiem do przechowywania wartości, dlatego kolejne szczyty są tylko kwestią czasu.
Więcej aktualnych wiadomości i analiz z rynku kryptowalut:
Niepozorny altcoin z TOP 100 wzrósł o 700% od początku roku. To nie jest kolejna pułapka?
Bitcoin na dniach wystrzeli do 70 tys. USD? Tak sugerują dane