Bułgarski rynek kryptowalut czekają spore zmiany. Tamtejszy parlament przyjął dzisiaj projekt ustawy, dostosowujący krajowe przepisy do unijnej dyrektywy DAC8. Urzędnicy otrzymają dostęp do danych identyfikacyjnych osób stojących za każdą transakcją, w której wykorzystane zostaną kryptowaluty.
Unijna dyrektywa DAC8 weszła w życie wraz z początkiem nowego roku i mocno namieszała w kwestii przepisów dotyczących kryptowalut. Wśród najważniejszych zmian, które wprowadza, jest m.in. obowiązek raportowania przez dostawców usług kryptowalutowych szczegółowych informacji o klientach i przeprowadzanych przez nich transakcjach. Informacje, które mają być raportowane, muszą pozwolić na ustalenie rezydencji podatkowej użytkownika, a kraje członkowskie UE mogą swobodnie się nimi wymieniać. Polska zaimplementowała nowe przepisy na początku tego roku, a w marcu ustawa doczekała się podpisu prezydenta. Jednak nie wszystkie kraje Unii Europejskiej wprowadziły nowe przepisy tak szybko.
Bułgaria wprowadza w życie dyrektywę DAC8. Spore zmiany dla tamtejszego rynku kryptowalut
Jednym z nich jest Bułgaria, która dopiero teraz zabrała się za implementację dyrektywy DAC8. W środę tamtejszy parlament ostatecznie przegłosował projekt ustawy o zmianie kodeksu postępowania podatkowego, który dostosowywał krajowe przepisy nie tylko pod DAC8, ale też pod DAC9. Ta druga dyrektywa dotyczy wymiany informacji związanych z podatkiem minimalnym dla dużych grup kapitałowych.
Transakcje nie będą już anonimowe. Przynajmniej dla skarbówki
Natomiast nowe przepisy dotyczące kryptoaktywów wprowadziły m.in. wymóg rejestracji każdego podmiotu, który świadczy usługi w zakresie kryptowalut. Dodatkowo, przepisy zobowiązują te podmioty, by przekazywały informacje bułgarskiemu urzędowi skarbowemu. Jak czytamy w projekcie, informacji, które trzeba będzie przekazać, jest naprawdę sporo. Wśród nich są nie tylko dane osobowe i dane zamieszkania, ale także numer identyfikacji podatkowej i państwo rezydencji podatkowej.
Firmy z branży będą również musiały zgłaszać szczegółowe informacje dotyczące transakcji. Chodzi o kwotę brutto otrzymaną z transakcji, liczbę kryptowalut będących przedmiotem obrotu czy wszystkie transakcje dokonane wyłącznie za pośrednictwem kryptowalut. Nie oznacza to jednak raportowania każdej pojedyńczej transakcji, a jedynie o zbiorcze dane dla poszczególnych rodzajów kryptoaktywów. Ustawę poparło 149 spośród 240 posłów, z czego aż 81 nie wzięło udziału w głosowaniu. By ustawa weszła w życie, potrzebne jest jeszcze zatwierdzenie przez prezydent Bułgarii, Ilijane Jotową.
Kryptowaluty w Bułgarii to naprawdę ciekawy temat. Kiedyś ten kraj mógł mieć więcej Bitcoinów niż USA!
Bułgaria to ciekawy kraj jeśli chodzi o kryptowaluty. Mało kto spodziewałby się, że w pewnym momencie ten kraj mógł mieć więcej Bitcoinów niż… Stany Zjednoczone. W 2017 roku bułgarskie służby rozbiły grupę przestępczą, która zajmowała się infekowaniem systemów komputerowych wirusami. Wtedy zatrzymano aż 28 osób i skonfiskowano masę sprzętu, ale nie to zrobiło największe wrażenie. W ręce bułgarskich służb wpadło także aż 213,519 Bitcoinów, które posiadali przestępcy. Wtedy były warte około 500 milionów dolarów i według oficjalnej wersji, bułgarski rząd sprzedawał je partiami i to niemal od razu po przejęciu. To by oznaczało sporą niegospodarność, bowiem pięć lat później te same Bitcoiny były warte aż 8 miliardów dolarów.
Przeczytaj również:
„Taśmy” Zondacrypto uderzą w polskie służby i znanego polityka KO?
Niemcy chcą opodatkować Bitcoina. Koniec raju dla długoterminowych hodlerów?
Prezydent chce swoich regulacji kryptowalut. Co powie na to rząd?