BlackRock wpadł w szał zakupów. W pięć dni kupili ogromną ilość kryptowaluty

Fundusz iShares Bitcoin Trust, największy na świecie ETF na Bitcoina, powiększył zasoby kryptowaluty o mniej więcej 500 mln dolarów w ciągu pięciu sesji zakończonych 20 lipca. Wyliczenie opublikowała we wtorek wieczorem firma analityczna Arkham Intelligence, która śledzi na blockchainie portfele dużych instytucji. Wpis rozszedł się po branżowych mediach społecznościowych w kilka godzin, w dużej mierze za sprawą zdania, że BlackRock przez cały ten czas nie sprzedał ani jednej monety.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • skąd wzięła się kwota 500 mln dolarów i czy potwierdzają ją niezależne źródła
  • dlaczego zdanie „BlackRock kupuje Bitcoina” jest skrótem myślowym
  • jak lipcowe napływy wypadają przy ośmiu tygodniach ucieczki kapitału z amerykańskich funduszy
  • ile Bitcoina IBIT stracił od lutego mimo obecnej passy
  • który poziom cenowy analitycy uznają za rozstrzygający dla odbicia

BlackRock kupuje Bitcoina dla swoich klientów

Skalę potwierdzają dane niezależne od Arkhama. Serwis Farside Investors podaje, że między 14 a 20 lipca IBIT przyciągnął kolejno 138,9 mln, 80,8 mln, 33,4 mln, 136,5 mln i 116,5 mln dolarów netto, co daje 505 mln dolarów w pięć sesji. Fundusz trzyma dziś ponad 738 tys. BTC o wartości około 49 mld dolarów, czyli mniej więcej trzy piąte wszystkich Bitcoinów zgromadzonych w amerykańskich funduszach spot. Wszystkie razem miały 17 lipca 1,21 mln BTC i 77,6 mld dolarów aktywów.

Zastrzeżenie dotyczy nie liczb, tylko sposobu ich opisania. BlackRock nie kupuje Bitcoina za własne pieniądze i nie buduje firmowego skarbca. Kiedy inwestorzy składają zlecenia na jednostki funduszu, uczestnicy rozliczeniowi dostarczają gotówkę, a trust dokupuje kryptowalutę i przekazuje ją do depozytu w Coinbase Custody. Zasoby rosną dlatego, że rośnie popyt klientów. Zarządzający zarabia na tym 0,25 proc. rocznie od aktywów i to jest cała jego ekspozycja na cenę. Szczegółowy skład portfela publikuje codziennie oficjalna karta funduszu iShares Bitcoin Trust.

Karta funduszu BTC od BlackRocka, fot. oficjalna strona giganta

Podobnie ma się rzecz z brakiem sprzedaży. Opłata za zarządzanie jest pobierana w Bitcoinie, więc niewielkie ilości regularnie opuszczają fundusz, nawet w tygodniach czystej akumulacji. Część zestawień rzeczywiście pokazała w minionych dniach drobne redukcje przy dodatnim bilansie całości. Wpis Arkhama był zresztą ilustrowany grafiką wygenerowaną przez sztuczną inteligencję i oznaczoną jako taka, co dobrze oddaje jego charakter. To marketing danych, nie komunikat spółki.

Pół miliarda przy ośmiu miliardach odpływów

Passa zakupowa wygląda inaczej, gdy cofnąć się o dwa miesiące. Przez osiem kolejnych tygodni z amerykańskich ETF-ów na Bitcoina wypłynęło ponad 8 mld dolarów. Maj przyniósł rekordowe 2,43 mld odpływu, czerwiec pobił ten wynik z kwotą 4,51 mld. Dwa ostatnie tygodnie zamknęły się plusem 273 mln dolarów, czyli ledwie ponad tym, co rynek stracił w najspokojniejszym tygodniu wyprzedaży.

Sam IBIT dobrze pokazuje tę dysproporcję. W lutym fundusz trzymał około 786,3 tys. BTC. Dziś ma ich blisko 48 tys. mniej, mimo pięciodniowej serii napływów. Wartość aktywów sięgała pod koniec 2025 r. niemal 100 mld dolarów, gdy Bitcoin kosztował ponad 126 tys. dolarów, a 2 lipca spadła do 44,91 mld. Skumulowane wpłaty od startu w styczniu 2024 r. wciąż wynoszą około 60,26 mld dolarów, tyle że większość tej sumy odparowała razem z kursem.

Cały sektor odbił się w podobnej skali. Pięć sesji z rzędu na plusie przyniosło funduszom na Bitcoina około 727 mln dolarów, w tym 226,9 mln w poniedziałek 20 lipca. Tak długiej serii nie było od końca kwietnia. Aktywa całej grupy wróciły do mniej więcej 79 mld dolarów z lipcowego dołka w okolicach 75 mld.

fot. Stooq

Test wypadnie w tygodniu posiedzenia Fedu

Bitcoin kosztował we wtorek około 66,3 tys. dolarów i był najdrożej od ponad miesiąca, mniej więcej 15 proc. powyżej lipcowego dna poniżej 58 tys. dolarów. Analitycy Bitfineksa wskazują 68 tys. dolarów jako poziom rozstrzygający, bo tam wypada średnia cena zakupu inwestorów, którzy weszli na rynek w ostatnich pięciu miesiącach. Jego przebicie oznaczałoby, że kupujący z tego okresu przestali tkwić pod wodą.

Obroty na razie tego nie zapowiadają. Według K33 Research trzydziestodniowy wolumen Bitcoina wynosi 62 proc. średniej rocznej, a dzienny obrót spot krąży w okolicach 2,3 mld dolarów, czyli blisko rocznych minimów. Firma opisuje lipiec jako klasyczną letnią drzemkę rynku. Poprawił się za to rozkład przepływów: odpływy zdarzyły się w tym miesiącu mniej więcej w co trzeciej sesji, podczas gdy w czerwcu w dziewięciu na dziesięć.

Kolejny punkt zwrotny jest w kalendarzu. Rezerwa Federalna zbiera się na posiedzeniu 28 i 29 lipca, a część inwestorów ustawiła się już pod ten termin. Na rynku opcji widać duże pozycje obliczone na 68 do 72 tys. dolarów do końca miesiąca.

Odbyte i planowanie spotkania FOMC, strona Fedu

Jeśli napływy do funduszy utrzymają się przez trzeci tydzień i przestaną zależeć wyłącznie od BlackRocka, będzie to pierwszy od maja sygnał, że kapitał instytucjonalny wraca na dobre. Na razie jeden fundusz kupuje, a reszta stawki wciąż notuje umorzenia.

Redakcja BitHub.pl poleca również: