Bitcoin uderzył w ścianę! Analitycy CryptoQuant ostrzegają przed powtórką z koszmarnego roku

Kurs kryptowaluty Bitcoin po raz kolejny zderzył się z brutalną rzeczywistością rynkową i technicznym oporem, który od lat spędza sen z powiek inwestorów.

Najpopularniejsza kryptowaluta na świecie oscyluje obecnie w okolicach 77 900 USD, co nastąpiło po spektakularnej, ale ostatecznie nieudanej próbie przebicia kluczowego poziomu uśrednionego z ostatnich dwustu dni. Ta tak zwana dwustudniowa średnia krocząca, usytuowana w rejonie 82 400 USD, jest powszechnie traktowana przez analityków z całego świata jako ostateczny poligon doświadczalny oddzielający chwilowe, złudne odbicie w trakcie rynku niedźwiedzia od trwałego powrotu do długoterminowych wzrostów. Ostatnie zachowanie rynku bardzo mocno przypomina dramatyczną sytuację z marca 2022 r., kiedy to imponujące, wynoszące aż 43 procent odbicie ulgi załamało się dokładnie na tym samym wskaźniku technicznym, po czym cyfrowe złoto z impetem powróciło do pogłębiania lokalnych minimów.

Kryptowalutowe byki bezlitośnie zderzyły się ze ścianą

Eksperci z firmy analitycznej CryptoQuant opublikowali szczegółowy raport, w którym bardzo precyzyjnie wyjaśniają powody stojące za nagłym wyhamowaniem tej fali entuzjazmu. Zwracają oni uwagę na fakt, że wcześniejsze wzrosty z kwietnia oraz pierwszych dni maja były napędzane trzema głównymi motorami napędowymi, do których zaliczały się zakupy na rynku spot, napływy kapitału do amerykańskich funduszy giełdowych oraz lewarowane pozycje długie na rynku kontraktów terminowych. Wszystkie te trzy filary uległy w ostatnim czasie drastycznemu osłabieniu, co przełożyło się bezpośrednio na tąpnięcie specjalnego autorskiego wskaźnika nastrojów rynkowych o nazwie Bull Score Index. Wspomniany indeks spadł gwałtownie z poziomu 40 do zaledwie 20 punktów, co w metodologii analitycznej oznacza wkroczenie w strefę skrajnie niedźwiedzią. Podobne odczyty tego parametru obserwowano na przełomie lutego i marca, gdy cena rynkowa poruszała się w seryjnych konsolidacjach w przedziale od 60 000 USD do 66 000 USD. Ostatecznym potwierdzeniem braku realnego zaangażowania ze strony dużego kapitału stał się tak zwany Coinbase Premium Index, który przez większość czasu trwania majowych wzrostów, jak i podczas obecnej korekty, utrzymuje wartości ujemne. Wskaźnik ten mierzy bezpośrednią różnicę w cenie aktywa pomiędzy amerykańską platformą Coinbase a giełdami offshore, a jego ujemne wartości są niepodważalnym dowodem na to, że inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych nie wykazują chęci do płacenia premii za ekspozycję na kryptowaluty.

Kapitał instytucjonalny ucieka z amerykańskich funduszy

Doskonałym odzwierciedleniem tych negatywnych tendencji na giełdach spot jest zachowanie inwestorów instytucjonalnych zarządzających kapitałem ulokowanym w amerykańskich funduszach giełdowych typu ETF. Zgromadzone przez niezależny serwis SoSoValue dane tygodniowe pokazują bezlitosny odpływ kapitału, który tylko w tygodniu kończącym się dziewiętnastego maja wyniósł aż 979,7 mln USD. Wynik ten idealnie wpisuje się w szerszy, niezwykle niepokojący trend, ponieważ w jeszcze wcześniejszym tygodniu z amerykańskich funduszy wyparowało niemal okrągły 1 mld USD. Całkowity bilans ostatnich czternastu dni zamknął się więc gigantyczną kwotą odpływów na poziomie około 2 mld USD. Taka gwałtowna zmiana rynkowego wektora nastąpiła bezpośrednio po trwającej sześć tygodni nieprzerwanej serii widowiskowych napływów gotówki, która w głównej mierze odpowiadała za wygenerowanie wcześniejszej presji popytowej. Na rynku brakuje obecnie świeżego kapitału, który byłby w stanie zamortyzować zrzucanie cyfrowych tokenów przez dotychczasowych posiadaczy.

Globalny spadek zainteresowania i widmo głębszych spadków

Sytuacja popytowa wygląda fatalnie nie tylko za oceanem, ale również na pozostałych kluczowych rynkach międzynarodowych, ze szczególnym uwzględnieniem dynamicznej dotychczas Azji. Słynny koreański wskaźnik Kimchi Premium, odzwierciedlający poziom lokalnego entuzjazmu i determinacji inwestorów detalicznych z Korei Południowej do kupowania aktywów po cenach wyższych niż globalna średnia, osunął się poniżej zera. Oznacza to kompletną apatię tamtejszego rynku i brak jakichkolwiek oznak ponadprzeciętnego zainteresowania handlem na tamtejszych giełdach.

Równie rozczarowujące wiadomości docierają z Hongkongu, gdzie trzy tamtejsze fundusze spot ETF, którymi zarządzają szanowane podmioty ChinaAMC, Bosera Hashkey oraz Harvest, z wielkim trudem osiągają łączny dzienny wolumen obrotu na poziomie zaledwie kilku milionów dolarów przez cały maj. Analitycy rynkowi ostrzegają, że jeżeli zapoczątkowana niedawno korekta cenowa ulegnie dalszemu pogłębieniu, oczy wszystkich traderów zwrócą się w stronę poziomu 70 000 USD. Kwota ta stanowi tak zwaną zrealizowaną cenę inwestorów na łańcuchu bloków i jest obecnie najważniejszym długoterminowym wsparciem technicznym. Warto pamiętać, że ten konkretny rejon skutecznie powstrzymywał rajdy cenowe w październiku oraz styczniu, a teraz będzie musiał udźwignąć potężną presję sprzedażową, by uchronić rynek przed głębszą kapitulacją.

Przeczytaj o tym, co obecnie dzieje się z „bezpieczną przystanią” w postaci żółtego kruszcu:
Krach na złocie? Poziom 4500 USD padł, a niedźwiedzie przejmują kontrolę
oraz o tym, jak to się stało, że BTC nie jest już tak popularny wśród inwestorów:
Coś się dzieje – wieloryby uciekają z Bitcoina do tych dwóch altcoinów