Przez blisko dwa lata Bitcoin i amerykańskie spółki software’owe poruszały się na wykresie niemal krok w krok. Ten układ niedawno się rozpadł. Fundusz iShares Expanded Tech-Software Sector ETF (IGV), traktowany na Wall Street jako barometr sektora oprogramowania, zakończył piątkową sesję na poziomie 92,41 dolara i od kwietniowego dołka odrobił już jedną czwartą wartości. Bitcoin poszedł w przeciwną stronę. Kosztuje dziś około 64 tys. dolarów, czyli blisko połowę mniej niż na październikowym szczycie.
Z tego tekstu dowiesz się:
- dlaczego Bitcoin przez ostatnie lata zachowywał się jak akcje spółek technologicznych,
- co pokazuje korelacja BTC z funduszem IGV i dlaczego spadła do 0,58,
- jak kończyły się poprzednie epizody podobnego rozjazdu w 2023 i 2024 roku
- kiedy wzrosty mogą powrócić do krypto
Bitcoin długo grał w jednej drużynie z sektorem SaaS
Związek najstarszej kryptowaluty z akcjami producentów oprogramowania nie jest przypadkowy. Po wejściu funduszy ETF na Bitcoina to instytucje nadają ton notowaniom, a te traktują BTC jako wysokobetową ekspozycję na technologie, wrażliwą na płynność, stopy procentowe i apetyt na ryzyko. Dokładnie te same czynniki sterują wycenami spółek z portfela IGV, w którym największe pozycje zajmują Microsoft, Oracle i Salesforce.
Skutki było widać gołym okiem. Oba aktywa ustanowiły szczyty w październiku 2025 roku, po czym razem osunęły się w kilkumiesięczną przecenę. W lutym, gdy rynek zaczął wyceniać scenariusz wypierania klasycznego oprogramowania przez sztuczną inteligencję, IGV zanotował najgorszy miesiąc od globalnego kryzysu finansowego, a 30-dniowa korelacja funduszu z Bitcoinem sięgała 0,73. Na początku lutego chwilami zbliżała się do jedności, co oznacza ruch niemal idealnie zsynchronizowany.
Od połowy maja każdy gra na siebie
Wiosną scenariusz się odwrócił. Sektor software’owy otrząsnął się z paniki wokół tak zwanej SaaS-pokalipsy, wrócił ponad 200-sesyjną średnią, a rynek opcji obstawia utrzymanie lutowych minimów. Bitcoin tymczasem zaliczył w czerwcu najgorszy miesiąc od czterech lat i osunął się poniżej 62 tys. dolarów, zanim w minionym tygodniu odbił w okolice 64 tys. W efekcie 20-dniowa korelacja obu aktywów spadła według analizy CoinDesk do 0,58, najniżej od dwóch lat.
Licząc od początku roku, IGV traci około 11 procent, podczas gdy Bitcoin ponad jedną czwartą. Jeszcze w lutym oba aktywa szły łeb w łeb, z niemal identyczną stratą.
Kapitał wybrał AI. Krypto czeka na swój katalizator
Historia zna podobne rozjazdy. Jesienią 2023 roku Bitcoin odkleił się od sektora software’owego przy cenie około 25 tys. dolarów i w pół roku podrożał do 70 tys. Latem 2024 roku analogiczny epizod poprzedził rajd w stronę 100 tys. W obu przypadkach to kryptowaluta nadrabiała zaległości wobec akcji.
Tym razem struktura rynku wygląda jednak inaczej. Od październikowego krachu, który rozpoczął się rekordową falą likwidacji z 10 października 2025 r. (słynne „10/10”), kapitał instytucjonalny stopniowo, a od połowy maja wręcz lawinowo opuszcza rynek kryptowalut. Czerwiec przyniósł ponad 4 mld dolarów umorzeń netto ze spotowych ETF-ów na Bitcoina, najwięcej w historii tych produktów, a 2026 jest pierwszym rokiem z ujemnym bilansem napływów od ich debiutu. Aktywa funduszy stopniały w kilka tygodni ze 104 do około 73 mld dolarów. Ten sam kapitał nie zniknął z rynku, tylko przeniósł się tam, gdzie narracja o sztucznej inteligencji wciąż płaci: indeksy półprzewodników biją rekordy, a odbijający sektor software jest naturalnym drugim przystankiem tej rotacji.
Jeśli ta diagnoza jest trafna, powrót pieniędzy do kryptowalut wymaga katalizatora, a nie samej statystyki korelacji. Kalendarz podsuwa dwa. Pierwszy to cykl prezydencki: drugi rok kadencji, w którym wypadają listopadowe wybory do Kongresu, historycznie bywa dołkiem, po którym rynki ryzyka łapią oddech. Drugi to halving Bitcoina zaplanowany na wiosnę 2028 roku, wokół którego rynek zwykle buduje narrację z kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem. W tym scenariuszu obecny rozjazd z sektorem software nie jest sygnałem rychłego rajdu, tylko obrazem rynku, który na swoją kolej musi jeszcze poczekać.
Redakcja BitHub.pl poleca również: