Solana padła ofiarą kolejnego ataku DDoS?

Pojawiły się (niepotwierdzone) doniesienia, że cieszący się coraz większą popularnością blockchain padł ofiarą trzeciego już tego rodzaju incydentu w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Klątwa DDoS

Według Colina Wu, blockchain Solana doświadczył dziś rano kolejnego ataku. Wu napisał, że napastnik wykorzystał mechanizmy oparte o spam, aby skutecznie przeprowadzić atak typu „denial of service”. Sieć miała wrócić do trybu online po około czterech godzinach. Przypomnijmy, że skutkiem ataku DDoS jest zwykle przeciążenie bądź całkowite zablokowanie sieci na skutek wysyłania wielu zapytań do zasobów sieciowych ofiary, utrudniając tym samym prawidłowe działanie platformy. W chwili przygotowywania niniejszej publikacji Solana wydaje się działać bez problemów.

Na chwilę pisania tego tekstu Solana Foundation nie wypowiedziała się na temat rzekomego incydentu. Według innych doniesień, które można znaleźć na Twitterze, Solana nie padła z powodu DDoS, ale doznała „ogromnego spowolnienia”. Temat podjęli również członkowie subreddita r/CryptoCurrency stwierdzając, że „podatność systemu” jest „sygnałem śmierci dla poważnych traderów”.

„Zwalanie winy na atakujących to po prostu nieuczciwość. Dobrze zaprojektowany blockchain nie powinien mieć takich problemów, powinien ciągle produkować bloki w oparciu o parametry sieci, a nie robić sobie przerwy, ponieważ ktoś spamował transakcje.”

Techniczne problemy Solany

Jak wspomniano powyżej, nie jest to pierwszy taki przypadek, w którym Solana miała (rzekome bądź rzeczywiste) problemy związane z DDoS. Jak informowaliśmy wcześniej, we wrześniu ubiegłego roku sieć odnotowała problemy ze stabilnością, które utrzymywały się przez okres przez 45 minut.

Ponieważ inżynierowie Solany nie byli w stanie ustabilizować sieci, społeczność walidatorów zdecydowała się na koordynację ponownego uruchomienia sieci. Chociaż żadne środki nie zostały utracone i Solana wróciła do pełnej funkcjonalności, incydent spotkał się z dużą falą krytyki ze strony społeczności.

Trzy miesiące później sieć została rzekomo dotknięta drugim atakiem mimo, że przez cały czas pozostawała w trybie online. Pomimo dużego przeciążenia, współzałożyciel Raj Gokal wyjaśnił, że nie doszło do ataku DDoS. Do spowodowania problemów z wydajnością Solany „przyznał się” wówczas projekt SolChicks​​:

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

DDoSsolana
Komentarze (0)
Dodaj komentarz