Arthur Hayes, współzałożyciel BitMEX i jeden z najbardziej znanych komentatorów rynku kryptowalut, uważa, że przed Bitcoinem mogą pojawić się jeszcze trudne miesiące. Jego zdaniem kurs największej kryptowaluty świata może spaść nawet do 40 tysięcy dolarów, zanim rynek odnajdzie długoterminowe dno. Mimo tak pesymistycznej prognozy Hayes nie zmienia swojego pozytywnego nastawienia do Bitcoina i nadal wierzy w znacznie wyższe ceny w kolejnych latach.
Hayes nadal wierzy we wzrosty
Podczas rozmowy z EllioTrades Arthur Hayes przyznał, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy Bitcoin może znaleźć się pod silną presją sprzedających. Według niego rynek wciąż nie otrzymał impulsu, który pozwoliłby na trwałe wybicie do góry.
Jednocześnie inwestor nie zmienia swojej długoterminowej prognozy. Nadal zakłada, że w przyszłości Bitcoin może osiągnąć poziom od 200 do 250 tysięcy dolarów.
Hayes zabezpiecza się obecnie przed ewentualnymi spadkami za pomocą opcji, jednak nie zamierza zamykać swoich długoterminowych pozycji. Jak sam podkreślił, pozostaje nastawiony na wzrost wartości Bitcoina w kolejnych latach.
Zobacz też: Kursy XRP i Stellar mogą spaść. Wyjaśniamy dlaczego
Rynek nie potrafi nabrać rozpędu
Ostatnie tygodnie nie przyniosły inwestorom powodów do większego optymizmu. Mimo że Strategy ponownie kupiło Bitcoiny i zwiększyło swoje zasoby o kolejne 520 BTC, kurs nie zdołał trwale przebić ważnego poziomu 65 tysięcy dolarów.
Analitycy z QCP Capital zwracają uwagę, że rynek potrzebuje kilku pozytywnych wydarzeń jednocześnie, aby wyjść z obecnego przedziału cenowego. Na razie takich katalizatorów po prostu brakuje.
Z kolei firma Wintermute zauważa, że popyt ze strony dużych inwestorów nie jest już tak silny jak na wcześniejszych etapach hossy. W dodatku rosnące koszty finansowania sprawiają, że część uczestników rynku działa znacznie ostrożniej.
Rezerwa Federalna wciąż ciąży Bitcoinowi
Zdaniem wielu analityków największym problemem pozostaje obecnie polityka amerykańskiego banku centralnego.
Fed utrzymał stopy procentowe bez zmian, jednak jednocześnie podniósł prognozy dotyczące przyszłej ścieżki stóp. Dlatego inwestorzy coraz częściej zakładają możliwość kolejnej podwyżki jeszcze w tym roku.
Według szacunków rynku prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp procentowych wynosi obecnie około 37 procent. To wystarczy, aby część kapitału pozostawała poza bardziej ryzykownymi aktywami.
W dodatku inwestorzy czekają na kolejne dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Jeśli odczyty okażą się wyższe od oczekiwań, presja na utrzymanie restrykcyjnej polityki monetarnej może jeszcze wzrosnąć.
Czy Bitcoin naprawdę może spaść do 40 tysięcy dolarów?
Według Wintermute rynek wygląda dziś zdrowiej niż kilka miesięcy temu, ponieważ zniknęła duża część nadmiernie lewarowanych pozycji. Mimo to nowy kapitał nie napływa wystarczająco szybko, aby napędzić kolejną falę wzrostów.
To właśnie dlatego Arthur Hayes nie wyklucza scenariusza, w którym Bitcoin najpierw przejdzie przez głębszą korektę, zanim rozpocznie kolejny etap hossy.
Dla wielu inwestorów taki ruch byłby bolesny. Z drugiej strony podobne spadki wielokrotnie pojawiały się w historii Bitcoina. Jeśli prognoza Hayesa się sprawdzi, rynek może najpierw przestraszyć uczestników, a dopiero później wrócić na ścieżkę wzrostów.
Może Cię zainteresować: Bezrobocie wciąż na poziomie z czasów pandemii. Po wakacjach może być gorzej