Inwestycja na trudne czasy | Panika na rynkach kapitałowych a rynek dzieł sztuki

Warszawska giełda jest obecnie w stanie paniki. Spadki są coraz większe, cena złotego spada. W czasach dzisiejszych zawirowań warto przypomnieć, że rynek sztuki nie ma korelacji z rynkiem akcji. Obrazy, mogą zyskać na wartości nawet w przypadku załamania rynku.Oznacza to, że inwestycja w sztukę może być doskonałym narzędziem dywersyfikacji portfela w czasach niepewności gospodarczej.

Polski rynek sztuki jest w fazie ogromnego wzrostu od kilku lat. Obroty na aukcjach dzieł sztuki w 2019 roku przekroczyły 300 mln zł. To prawie czterokrotnie więcej niż w 2014 roku.

Rynek sztuki w czasie pandemii

Liczne zalety nie sprawiają, że inwestycja w sztukę nie jest obarczona żadnym ryzykiem, a obecna pandemia nie wpłynęła na rynek sztuki. Pierwszą informacją o negatywnych skutkach koronawirusa było odwołanie targów Art Basel Hong Kong.

Chiny są czwartym na świecie rynkiem aukcji sztuki. Generują ponad 1,33 miliarda USD czyli ponad 10% rocznego światowego obrotu dziełami sztuki. Koncentrują wielu bogatych kolekcjonerów. Odwołanie targów to duży problem galerzystów, dla których Art Basel Hong Kong stanowi kluczową platformę sprzedaży i promocji. Odwołanie prawdopodobnie będzie miało znaczący wpływ na roczne wyniki tych galerii. Dyrektor Art Basel Adeline Ooi nie daje jednak za wygraną. Targi mają się odbyć, ale w formie online. Dostęp do wirtualnego wydarzenia będzie możliwy od 18 marca. Włoski rynek sztuki nie pokusił się o takie rozwiązanie – domy aukcyjne wstrzymały działalność. 

Targi TAEF/artsy.net

Rekord sprzedaży na przedwcześnie odwołanych targach

Na przedwcześnie odwołanych z powodu koronawirusa Targach TEFAF w Mastricht został sprzedany obraz Vincenta van Gogha za 15 mln euro. To najwyższa kwota za sprzedaż dzieła na holenderskich targach. Obraz Van Gogha w 1967 roku został kupiony za 4 funty, następnie trafił do antykwariatu, gdzie zauważył go pracownik BBC – Luigi Grosso. Kolejnym właścicielem był hollywoodzki producent filmowy, który nabył pracę w Sotheby’s za 110 000 dolarów. Obraz często pojawiał się na aukcjach z coraz wyższymi wynikami. W 2001 roku został kupiony przez dotychczasowego właściciela za 1,7 mln dolarów.

Vincent Van Gogh, Chłopka przed wiejską chatą/ artsy.com

Inwestycja w sztukę | Bądź cierpliwy tak jak Eric Clapton

Obecny czas bardziej sprzyja zakupom niż wyjściu z inwestycji. Zaznaczam, że nabywanie dzieł sztuki jest lokatą długoterminową – trzeba dać artyście czas na rozwój kariery. Nie powinniśmy wybierać momentu na sprzedaż pracy zbyt pochopnie.

Przykładem bardzo udanej inwestycji będzie zakup i sprzedaż prac Gerhada Richtera przez Erica Claptona. Muzyk w 2001 roku zakupił trzy monumentalne prace Richtera z kolekcji Ulli i Heinera Pietczch’ow, za 3.4 mln dolarów. W 2012 sprzedał pierwszą pracę za 34,2 mln dolarów. Rozochocony wynikiem postanowił sprzedać również dwa kolejne i tak obrazy Richtera osiągnęłu kwoty: 20,9 mln w 2013 roku i 22,1 mln dolarów w 2016 roku. Prace Richtera, które nabył Clapton zyskały wartość 77,3 mln dolarów – zarobił na nich 74 mln dolarów!

Gerhard Richter, Abstraktes Bilds/ www.today.com

Największym niebezpieczeństwem przy inwestowaniu jest nieodpowiedni dobór prac do kolekcji. Kierowanie się wyłącznie gustem bywa zwodnicze. Zważywszy, że nie wszystkie galerie posiadają w swojej ofercie prace o wysokiej wartości artystycznej.

Podobna sytuacja jest z domami aukcyjnymi, które z zasady jako sektor rynku wtórnego powinny sprzedawać prace mające jakąś historię sprzedaży. Kolejnym czynnikiem ryzyka jest możliwość zakupu falsyfikatu. Pewien biznesmen ze Stanów Zjednoczonych, na garażowej wyprzedaży kupił – jak twierdzi prace Andy’ego Worhola. Sprzedawca za wczesne szkice gwiazdy pop artu zażyczył sobie 5 dolarów. Autentyczność nie jest potwierdzona, za to nabywca rysunków robi dużo szumu wokół prac, próbował je nawet sprzedać na eBay. Liczył na 2 mln dolarów. Uczulam również na doradztwo architektów i dekoratorów wnętrz. Obraz pasujący do wykładziny i tapety nie oznacza dobrze ulokowanego kapitału. Specjalistycznej porady udzielają art advisorzy i art consultanci.


abc rynku sztukiinwestycjepandemiasztuka
Komentarze (0)
Dodaj komentarz