Gdzie człowiek nie spojrzy, tam ujrzy reklamy. Ale to co zrobiło BMW to zupełnie nowy poziom pakowania reklam gdzie tylko się da.
BMW zdecydowało się na coś, co jeszcze niedawno wydawało się totalną abstrakcją. Przy okazji premiery nowego Spider-Mana, niemiecki producent samochodów postanowił wprowadzić reklamę filmu do swoich samochodów. Tak, dobrze przeczytaliście, na ekranach w samochodzie wyświetlają się reklamy. Wszystko ma związek z tym, że BMW nawiązało współpracę z Sony Pictures i Marvel właśnie przy okazji premiery Spider-Man: Całkiem nowy dzień. Właściciele samochodów tej marki zauważyli, że po uruchomieniu samochodu, na ich ekranie wyświetla się baner reklamujący nowy film, a gdy w niego klikniemy, to wyświetla się reklama, w której główny bohater skacze nad jadącym samochodem BMW. Możecie ją zobaczyć na poniższym filmie nagranym przez jednego z użytkowników Reddita, który nagłośnił całą sytuację:
Fala krytyki spadła na BMW. Kierowcy nie chcą reklam w swoich samochodach
W sieci pojawiła się masa negatywnych komentarzy skierowanych wobec niemieckiej marki. Internauci zarzucają jej zmuszanie ich do oglądania reklamy, która może dekoncentrować przed jazdą, a inni zwracają uwagę, że jest to po prostu irytujące. Część internautów porównuje to do sytuacji sprzed ponad dekady, gdy Apple na każdym urządzeniu umieszczało album U2’s „Songs of Innocence”. Jednak BMW nie wydaje się zauważać jakichkolwiek problemów i chętnie chwali się swoim sposobem na promocję filmu, którego jest partnerem. Sama firma informuje, że reklama będzie wyświetlana między 27 lipca a 10 sierpnia w ponad 70 krajach na całym świecie.
Reklamoza ma się dobrze. Zarówno w prawdziwym świecie, jak i tym wirtualnym
To, że świat stał się jedną wielką reklamą, to wiemy nie od dzisiaj. Najlepiej ukazały to niedawno zakończone mistrzostwa świata FIFA, na których po raz pierwszy wprowadzono przerwy reklamowe pod przykrywką przerw na nawodnienie. Gdy idziemy do sklepu czy na spacer, niemal wszędzie widzimy kolejne reklamy, często dodatkowo obrzydzające krajobraz. Dlatego dobrze, że w Polsce coraz częściej mówi się o tzw. ustawie krajobrazowej, która ma pomóc w pozbyciu się wszechobecnej reklamozy. Nie mówimy już nawet o internecie, w którym bez wtyczki blokującej reklamy to ciężko wytrzymać. Chociaż w dzisiejszych czasach to nawet wtyczki nie pomogą, zwłaszcza że właściciele wielu popularnych serwisów się wycwanili i często blokują większość wtyczek. A dodatkowo pojawiają się sytuacje, gdy portale takie jak Facebook czy Instagram wprowadzają subskrypcje, dzięki którym możemy korzystać z ich usług bez reklam.
Przeczytaj także:
AI boom uderzył w Apple. Rekordowa sprzedaż iPhone’ów nie uratowała akcji spółki
Unia Europejska stworzyła cyfrową policję. Samowolka algorytmów i hakerów właśnie się kończy
8GB RAM w 2026 roku? Na pewno nie na Windows 11, a nowy Surface Laptop to potwierdza