To nie koniec kryzysu na rynku pamięci RAM, a dopiero początek. Według przedstawicieli Lexar, do końca roku ceny wzrosną nawet dwukrotnie.
Tanie kości pamięci RAM to piękne wspomnienia. Niestety, tylko wspomnienia, bo od roku musimy zmagać się z prawdziwym kryzysem na tym rynku. Ceny kości wzrosły kilkukrotnie, a razem z nimi także i ceny dysków SSD. Jeśli ktoś chce teraz złożyć nowy komputer albo kupić laptopa, to musi sięgnąć głęboko do portfela i zacisnąć zęby. A przecież jeszcze nie tak dawno temu kości o rozmiarze 32GB można było zakupić za zdecydowanie mniej niż tysiąc złotych. Ten wspominkowy wstęp zakończymy urywkiem z wywiadu Stana Tymińskiego dla Kanału Zero, który chyba najlepiej podsumowuje, jak bardzo pogorszyła się sytuacja na rynku.
Porzućcie nadzieje. Dyrektor Lexar zapowiada kolejne podwyżki cen pamięci RAM
I choć przez chwilę pojawił się promyk nadziei, gdy ceny lekko poszły w dół po premierze Google Turboquant, to jednak bardzo szybko wróciliśmy do realiów. W maju pojawiły się alarmujące informacje, że zapasy pamięci RAM mogą się wyczerpać do końca przyszłego roku, a także dane, wskazujące na to, że ponad połowa globalnych zasobów pamięci jest wykorzystywana w celach związanych z AI. Pod koniec miesiąca natomiast okazało się, że być może nadziei trzeba poszukiwać w Chinach, bo to właśnie tamtejsze firmy zaczęły przejmować stopniowo udziały w rynku. Jednak reszta świata narazie nie ma tyle szczęścia, a ma być tylko gorzej.
Kilka dni temu Chris Xia, dyrektor regionalny Lexar w Australii i Nowej Zelandii zapowiedział, że należy spodziewać się kolejnych wzrostów cen. Według dyrektora jednego z liderów rynku pamięci RAM, do końca roku ceny modułów mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie. Dodał także, że pojawiające się od czasu do czasu promocje na kości RAM wcale nie oznaczają stabilizacji na rynku. Według jego słów, jest to po prostu czyszczenie magazynów, by zrobić miejsce na nowe, droższe zapasy.
Tak więc teraz już możemy być niemal w 100% pewni, że czekają nas długie miesiące kryzysu i wzrostu cen. Jeśli taki głos idzie wprost od jednego z czołowych producentów, to znaczy że sytuacja naprawdę jest ciężka. A co najgorsze, kryzys zaczyna oddziaływać już nie tylko na kości RAM i dyski SSD, ale także na sprzedaż płyt głównych. Dobrze, że chociaż ceny kart graficznych nie wzrosły tak, jak w 2020 roku w czasie boom na koparki kryptowalut…
Sprawdź także:
Microsoft chce uzależnić ludzi od sztucznej inteligencji
ONZ ostrzega przed zużyciem wody przez sztuczną inteligencję
Nvidia i Microsoft prezentują Surface Laptop Ultra. To pierwszy laptop z RTX Spark na pokładzie.