Nowy asystent AI od Microsoft ma być zaprogramowany tak, by uzależnić użytkowników od sztucznej inteligencji. Takie informacje zawarte były w ujawnionym dokumencie firmy.
We wtorek Microsoft zaprezentował swoje nowe dzieło – osobistego asystenta AI, nazwanego Scout. Powstał on, by stanowić wsparcie dla użytkowników ekosystemu Microsoft 365 i jest zintegrowany ze wszystkimi aplikacjami, w tym z Outlookiem, OneDrive czy Teamsami. Wśród zadań, do których został stworzony jest m.in. planowanie spotkań, generowanie materiałów, pisanie maili czy zarządzanie plikami. Scout ma naprawdę dużo możliwości, które mogą być przydatne do pracy. Przykładowo, w programie Word potrafi tworzyć, edytować i odczytywać pliki tekstowe, a w Excelu bez problemu radzi sobie z zadaniami w arkuszach. Asystent z pewnością znajdzie wielu chętnych do korzystania z niego, zwłaszcza że może być naprawdę przydatnym narzędziem do pracy biurowej.
Microsoft chce uzależnić użytkowników od swojego nowego narzędzia AI
Jednak wraz z momentem zaprezentowania Scout, do sieci przypadkowo trafił dokument wewnętrzny Microsoftu, zawierający szczegółowy plan wdrażania asystenta AI. Został on podzielony na trzy fazy, z czego pierwsza została wprost określona jako „uzależnij ludzi”. I faktycznie, wgranie Scouta do wszystkich narzędzi pakietu Microsoft 365 może sprawić, że użytkownicy po pewnym czasie nie będą w stanie wyobrazić sobie pracy bez niego. W końcu kto by nie chciał, by sztuczna inteligencja wykonała większość pracy za niego. Dodatkowo w dokumencie odkryto fragment, wprost mówiący, że udało się „uzależnić” pracowników Microsoft testujących Scouta, co może wskazywać na to, że i zwykli użytkownicy szybko wpadną w pułapkę Microsoftu. Pułapkę firmy, która sztuczną inteligencję pakuje niemal wszędzie gdzie się da, nawet do ekranu pulpitu w Windows 11, za co zresztą Microsoft jest bardzo mocno krytykowany przez użytkowników.
Co jednak ciekawe, w samej firmie mocno odcinają się od tego dokumentu. Dyrektor generalny Satya Nadella wprost stwierdził, że nie ma zielonego pojęcia, kto mógłby być autorem pliku. Dodał także, że jego zdaniem jego treść nie ma sensu, a cel wprowadzenia Scouta jest zupełnie odwrotny niż napisano. Z kolei media wskazują, że autorem dokumentu jest Omar Shahine, wiceprezes korporacyjny, który kieruje projektem Scout. Jest on także autorem oficjalnego komunikatu o projekcie na stronie Microsoftu, więc tutaj wszystkie kropki się łączą.
Przeczytaj również inne nasze publikacje z działu nowe technologie:
ONZ ostrzega przed zużyciem wody przez sztuczną inteligencję
Nvidia i Microsoft prezentują Surface Laptop Ultra. To pierwszy laptop z RTX Spark na pokładzie.
Robot jak polski Edward kopnął dziecko podczas pokazu. To nie brzmi już jak niewinna zabawka