Najwięksi gracze finansowi świata zaczynają ustawiać się w kolejce po gaz. KKR, Apollo i Blackstone walczą o udziały w projekcie LNG Canada, w którym Shell może sprzedać część swojego pakietu za nawet 15 miliardów dolarów. To nie jest zwykła transakcja, a raczej sygnał, że coś wyraźnie się zmienia.
Gaz wraca do gry. W grze grube miliardy dolarów
Chwilę temu inwestycje w paliwa kopalne były pod ostrzałem i zdawały się być passe. ESG, transformacja energetyczna, presja regulacyjna. Wszystko to miało ograniczać przepływ kapitału do sektora ropy i gazu. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Gaz, a dokładniej LNG, wraca jako paliwo „przejściowe”, które pozwala łączyć redukcję emisji z rosnącym zapotrzebowaniem na energię. I wygląda na to, że największy kapitał na świecie znów chce na tym zarabiać.
Projekt LNG Canada nie jest przypadkowy. To pierwsza instalacja eksportowa w Ameryce Północnej z dostępem do Pacyfiku, co oznacza bezpośrednie dostawy do Azji. A to właśnie tam głównie rośnie popyt. Korea Południowa, Japonia i Chiny potrzebują stabilnych dostaw gazu i są gotowe za nie płacić. Do tej pory większość kanadyjskiego gazu trafiała do Stanów Zjednoczonych. Teraz zaczyna się przekierowanie strumienia na globalne rynki i to zmienia układ sił.
Smart money już podjęło decyzję
Najciekawsze w tej historii jest to, kto stoi po drugiej stronie stołu. KKR, Apollo i Blackstone to fundusze, które grają długoterminowo i szukają stabilnych przepływów pieniężnych. Jeśli interesują się LNG, to znaczy, że – wbrew narracji – widzą w nim coś więcej niż chwilową okazję.
Równolegle Shell wzmacnia swoją pozycję w Kanadzie, przejmując ARC Resources za ponad 16 miliardów dolarów. To daje mu dostęp do ogromnych zasobów gazu i zabezpiecza dostawy dla LNG Canada. Z jednej strony sprzedaż udziałów, z drugiej budowanie zaplecza. To nie wygląda jak wycofywanie się, raczej jak podział ryzyka.
To, co jeszcze niedawno było traktowane jako ta „stara gospodarka”, wraca do łask. Świat nadal potrzebuje energii, dużo energii. A LNG okazuje się jednym z niewielu rozwiązań, które można szybko skalować i sprzedawać globalnie.
Jeśli największe fundusze świata zaczynają inwestować miliardy w gaz, to trudno to ignorować. To nie jest pojedynczy ruch, tylko sygnał zmiany kierunku. Kapitał wraca tam, gdzie widzi realny popyt i przewidywalny biznes.
Czytaj również w dziale gospodarka:
RAMageddon nadciąga. Apple ostrzega: AI podniesie ceny iPhone’ów
BlackRock: „Banki centralne utknęły w pułapce”. Co prognozuje gigant?
Stagflacja i cyfrowa waluta w Europie? Przemawia szefowa EBC, Christine Lagarde