Według serii doniesień medialnych, Donald Trump rozważa powrót do operacji „Freedom” w Cieśninie Ormuz. Informacje te podważają „deeskalacyjne” nastroje z ostatnich dni, po których rynki i komentatorzy sytuacji na Bliskim Wschodzie z entuzjazmem informowali o rosnących szansach na zawarcie umowy między Waszyngtonem i Teheranem. Rynek znów „zdyskontował” pozytywne wieści zbyt szybko?
Przypomnijmy, że chwilę przed raportem Axios, Trump przekazał, że wstrzymuje operację „Freedom”, w ramach której US Navy deklarowała eskortę statków handlowych, które utknęły w Cieśninie. Jednak Iran nie odpowiedział z entuzjazmem na amerykańską ofertę, a okres „48 godzin”, jaki Trump dał Iranowi powoli mija. Po tych informacjach rentowności i dolar wzrosły, traciły zaś akcje, metale i Bitcoin.
W tym artykule podsumowaliśmy propozycję USA, opisaną przez Axios Z ostatniej chwili: USA bliskie umowy pokojowej z Iranem? Euforia na polskiej giełdzie, ropa w dół, Bitcoin w górę
Kosztowny blef amerykańskiej administracji?
To nie pierwszy raz, kiedy Amerykanie sugerują, że negocjacje zbliżają się do punktu zwrotnego. Złośliwi powiedzieliby, że to strategiczny blef, który ma na celu „sztuczne” zaniżanie cen ropy i surowców energetycznych… Poprzez umiejętne zarządzanie przepływem informacji i nastrojami rynku. Co jakiś czas, po tym, jak ropa osiąga lokalne rekordy, Waszyngton informuje o przełomie, lub wyznacza okno czasowe dla negocjacji, w wyniki czego rynki są zmuszone zabezpieczać bycze pozycje na ropie, co naturalnie ogranicza jej wzrost.
Nie miejmy jednak złudzeń – nie może to trwać w nieskończoność, a każda taka sytuacja podburza wiarygodność Stanów Zjednoczonych i samego Trumpa. Wydaje sie, że prezydent USA nie może sobie pozwolić, na „trwałą” utratę twarzy. Przez to uważamy, że w końcu sytuacja dotrze do punktu przeciążenia, w którym USA będą musiały albo eskalować konflikt i dokonać ogromnego uderzenia, lub „zmięknąć” i wycofać się z serii maksymalistycznych żądań względem Teheranu.
Iran wyraźnie daje odczuć, że jest gotów walczyć nadal. Deklaruje kontrolę nad Cieśniną Ormuz i co jakiś czas wymierza „dyplomatyczne ciosy” w kierunku Amerykanów, podważając ich powagę i sprawczość w kluczowym regionie dla globalnych rynków energii. Izraelski Channel 12 poinformował, że jeśli do powrotu Trumpa z misji dyplomatycznej w Chinach, Teheran nie ustosunkuje się do propozycji USA – wojna wróci, a z nią fala bombardowań Iranu. Podsumowując – pokój choć widoczny na horyzoncie, pozostaje mglisty, a powrót do wojny zdecydowanie w dalszym ciągu jest dla Amerykanów opcją. Pytanie tylko, czy zwycięską?
Ropa to jak się okazuje nie jedyny problem inwestorów. Na horyzoncie majaczy ryzyko nowej pandemii. Ryzyko to opisaliśmy w artykule Hantawirus zaatakował wycieczkowiec: 3 ofiary śmiertelne. Szczep Andes zagraża epidemią?